Facebook Google+ Twitter

Nie osądzajcie załogi Boeinga 767

Komisja Badań Wypadków Lotniczych ma podejrzenia, że nie zostały wprowadzone odpowiednie procedury wysunięcia podwozia. Wstępny raport dotyczący lądowania boeinga 767 pilotowanego przez kapitana Wronę na warszawskim Okęciu nie miał wątpliwości, że przyczyną awarii systemu wypuszczania podwozia był pęknięty przewód hydrauliczny.

Boeing 767 SP-LPC. Zdjęcie wykonano na lotnisku w Warszawie w sierpniu 2005 roku./ wikipedia / Fot. Azymut/Rafał M. Socha/CC 3.0Nie obwiniajcie załogi załogi samolotu, ponieważ właśnie ta dziura mogła zabić 231 pasażerów i kapitana Wronę. Zwróćcie uwagę na obsługę naziemną lotniska w Newark.



Wstępny raport przedstawił już przecież to, co wydarzyło się podczas lotu z Newark do Warszawy.

Komisja Badań Wypadków Lotniczych dokładnie i zwięźle opisała działania kapitana i załogi od momentu startu do chwili awaryjnego lądowania. Wskazując również usterki odkryte w samolocie - informował fakt.pl.

Tak było proszę państwa, więc nie rozumiem, skąd bierze się nagonka na załogę Boeinga 767. Byli bohaterami, ale już nie są? Na to pytanie odpowiedzcie sobie sami.

Znajdź nas na Google+




Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (36):

Sortuj komentarze:

Pio Bel
  • Pio Bel
  • 28.09.2012 11:42

Inny zupełnie aspekt: mam nadzieję, że pas startowy na lotnisku Chopina został bardzo dobrze wyremontowany? Takie lądowanie zawsze przecież może naruszyć pas lotniska.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Wiktoraia Radwan
  • Wiktoraia Radwan
  • 24.09.2012 18:02

@Jakub Wolski Ty wiesz, jesteś zawodowym pilotem, byleś w tym samolocie i oczywiście go pilotowałeś. Gdyby głupota mogła fruwać byłbyś pewno Wolski kosmonautą.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jakub Wolski
  • Jakub Wolski
  • 24.09.2012 17:50

Gdyby Wrona poprawnie zareagował ;czyli włączył otwieranie awaryjne ,nie było by łez; panie Przybylski nie było by strat ,nie było by całego zamieszania i obciachu. Pan kpt. Wrona ,albo był w szoku, albo nie wiedział wraz z załogą jak to zrobić. Szczęście w nieszczęściu że nikt nie zginął ;ale obciach i niesmak pozostał!

Zobaczymy co przyniesie śledztwo ,panie Przybylski!

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Wilga

Mam nadzieję, że nie zalicza mnie Pan/i/ do "klubu wzajemnej adoracji" z niejakim Mirkiem K...
Co do komentowania artykułu - gratuluję umiejętności uprzejmej esencjonalności.
"Autorka wypocin" wypełnia tę definicję w 100 procentach.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Wilga
  • Wilga
  • 24.09.2012 15:22

TO MIEJSCE NA KOMENTARZE DO TEMATU PUBLIKACJI CZY FORUM DYSKUSYJNE ... tym sposobem towarzystwo wspólnej adoracji nabija statystykę autorce wypocin.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Mirek K

Sądząc po tym jak się podpisujesz - swojego nazwiska też nie umiesz "spamiętać".
Każdego szkoda...:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Arkadiusz Gębka -
nie ma sensu denerwować się Ćwokiem;) Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Mirek K-
"zaraz po awaryjnym lądowaniu przedstawiciele Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych weszli do kabiny boeinga i zobaczyli, że był on wybity. W takiej sytuacji awaryjny system wysuwania podwozia po prostu nie mógł zadziałać. Z miejsca zwróciło to naszą uwagę, bo gdy bezpiecznik jest wyłączony, widać wokół niego wyraźną białą obwódkę - mówi w rozmowie z "Wprost" Maciej Lasek, przewodniczący PKBWL."

a Ty piszesz: "Po wejściu do samolotu zaraz po awaryjnym lądowaniu, eksperci byli w szoku ,bo awaryjne zabezpieczenie podwozia zadziałało , teraz Wrona ma problem .Jak udowodni że niepotrzebnie lądował na brzuchu!?"

Udowodnił już, że uratował życie ludzi człowieku, czy to wkońcu do Ciebie dotarło? wątpię

Komentarz został ukrytyrozwiń

Proszę wskazać choć jednego pasażera z 231 na pokładzie, któremu coś się stało!!! NIKOMU, a mogło, gdyby nie załoga kpt. Tadeusza Wrony.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Mirek K

Nazywam się Arkadiusz Gębka - Ćwoku...:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.