Facebook Google+ Twitter

Nie płacz emo

Co się stanie gdy zamkniesz pięcioro emo w jednym pokoju? Jedno z nich się zabije ponieważ zabraknie kąta, w którym mogłoby płakać.

 / Fot. http://www.sxc.hu/photo/1023315Tak przynajmniej mówi anegdota i choć, jak każdy żart, jest mocno przerysowana, to jednak pewne ziarno prawdy w niej jest. Gwoli wyjaśnień, współczesne emo, to wielce podejrzany ruch towarzyski, który wyrósł na konfekcyjnym fermencie japońskiej mangi, punku i gotyku. Znaki rozpoznawcze? Androgeniczny wygląd przedstawicieli płci obojga, bo metroseksualizm czy etykietka „unisex” w ogóle, jest bardzo emo. Obowiązkowo też farbowana czarna grzywka na dwie trzecie twarzy, eyeliner, trampki, niezdrowo wąskie spodnie – rurki. Całość we wszystkich odcieniach czerni i szarości przełamana okazjonalnym zastosowaniem cukierkowego różu. Z dodatków w tym sezonie (jak we wszystkich, bo emo niekoniecznie znaczy progres) najmodniejsza jest szachownica i nabijany ćwiekami pasek. I co? Widział ktoś kiedyś prawdziwe emo? Wątpię.

Emo, co cię boli?


Dzisiejsze emo to lipa. Zwykłe oszustwo wielkich koncernów wmawiających osobnikom w przedziale 14 – 20 lat, że są oryginalni, gdy tymczasem kulturalnie żerują na dorobku powstałego w latach osiemdziesiątych amerykańskiego gatunku muzycznego emotional hardcore (w skrócie emo). Ruchu wrażliwców w stylu Black Flag, którzy nic z autodestrukcyjnymi mazgajowatymi mięczakami spod znaku Funeral for a Friend nie ma wspólnego. Mazgajowatymi, bo większość emo żyje jedynie myślą, że ktoś będzie płakał na ich pogrzebie.

Zwykle pochodzą z „dobrych domów”, ale przekonanie o marności ich życia doprowadza emo do ostentacyjnego wyobcowania połączonego z negowaniem zdolności innych do głębszego odczuwania. Zresztą zacytujmy przedstawiciela: „Emo to nie ubrania i cięcie się, nie fryzura, nie makijaż to po prostu jest rzecz która ma pokazać odrębność ludzi emo ludzi którzy czują głębiej i mocniej” (http://i-must-become-emo.blog.onet.pl/). Oczywiście taki tekstylny werteryzm trzeba jakoś zamanifestować i dlatego powstały m.in. emo zespoły.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

Sandra Mikołajew
  • Sandra Mikołajew
  • 16.12.2011 11:02

hahahahh xD
No bardzo śmieszne .. :/
Ty chyba nie rozumiesz emo , nie wiesz jak wyglądają , co czuja i jak się zachowują !
,,Zabij emo! Albo ono zabije się samo!" - to brzmi tak jak byś chciał zabić kogoś za to , ze jest emo ..
Mam dużo znajomych emo i oni nie są tacy jak Ty tutaj ich opisujesz .. Nie jest powiedziane , ze trzeba się ciąć .. Kaleczyć to się możne nawet Rihanna .. i co ? Też ją nazwiesz emo ..?

P.s Najpierw poznaj , potem oceniaj ..

Komentarz został ukrytyrozwiń
...
  • ...
  • 06.02.2011 19:37

mam w d.pie że ten teamt już dawno się zakończył ale aż mnie ściska aby napisać autorowi tego "genialnego" artykułu pare słow....więc...: człowieku nie wiesz nic o tej subkulturze. jesli chcesz coś pisać, o czym kolwiek, zdobądź najpierw jakąkolwiek wiedze... bo z tych ambitnych wypocin wynika że twa wiedza leży i woła o pomste do nieba... naprwde, aż się zdenerwowałam... sama słucham emotional hardcore, a czasem nawe głupiego post hardcoru... i jeśli to daje komukolwiek prawo nazywania mnie "emo" to nie pozwole by takie "cosie" jak ty mnie obrażały... a dla twojej wiadomości jeśli już chcesz wyrażać się na tematy scene to wiedz że jest to styl jak każdy inny. tak jak gothic lolity noszą swoje bufiaste spudniczki, vampy peleryny, cybergoth gogle,punky irokezy tak i scene ma swoje prawa. a jesli komóś to przeszkadza to niech się w nos pocałuje... skoro już nawet skiny w moim mieście przyzwycziły się do mnie i moich "emo" (jak wynika z tego artykułu) znajomych to uważam że tacy ludzie jak ty tez to jakoś przeboleją... dziękuje....
ps. mała lekcja muzyki emo.... oto zespół deathcorowy.. zaliczany również do emo...http://www.youtube.com/watch?v=AWggPLXeOkU
bo to co zostało zaprezentowane w tym artykule to nie wiele ma współnego z tym gatunkiem muzyki o który chodzi w tej subkulturze... przyjemnego słuchania ... nieoświeceni... :/

Komentarz został ukrytyrozwiń
...
  • ...
  • 06.02.2011 19:29

mam w d.pie że ten teamt już dawno się zakończył ale aż mnie ściska aby napisać autorowi tego "genialnego" artykułu pare słow....więc...: człowieku nie wiesz nic o tej subkulturze. jesli chcesz coś pisać, o czym kolwiek, zdobądź najpierw jakąkolwiek wiedze... bo z tych ambitnych wypocin wynika że twa wiedza leży i woła o pomste do nieba... naprwde, aż się zdenerwowałam... sama słucham emotional hardcore, a czasem nawe głupiego post hardcoru... i jeśli to daje komukolwiek prawo nazywania mnie "emo" to nie pozwole by takie "cosie" jak ty mnie obrażały... a dla twojej wiadomości jeśli już chcesz wyrażać się na tematy scene to wiedz że jest to styl jak każdy inny. tak jak gothic lolity noszą swoje bufiaste spudniczki, vampy peleryny, cybergoth gogle,punky irokezy tak i scene ma swoje prawa. a jesli komóś to przeszkadza to niech się w nos pocałuje... skoro już nawet skiny w moim mieście przyzwycziły się do mnie i moich "emo" (jak wynika z tego artykułu) znajomych to uważam że tacy ludzie jak ty tez to jakoś przeboleją... dziękuje....

Komentarz został ukrytyrozwiń

świetny, lekki

Komentarz został ukrytyrozwiń

Apelujesz: "ciszej nad tym grobem". A ja apeluję: "odpieprz się pan od dzieciaków!".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobry tekst

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus. "...z samego swego założenia emo są skazani na wyginięcie, więc nie trzeba im specjalnie pomagać."- warte zapamiętania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

pierwsze słyszę o emo, jakieś kosmity :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Też nie za bardzo lubię tą subkulturę. A za artykuł +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dobry artykuł (+)!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.