Facebook Google+ Twitter

Nie pomoże nam już nawet PR…

… czyli co tak naprawdę wyniknie z afery rozporkowej i Leppera w negliżu.

To, co w ostatnich dniach (tygodniach? miesiącach?) dzieje się wokół polskiej polityki, woła o pomstę do nieba. Co do tego nikt nie ma chyba najmniejszych wątpliwości. Tyle tylko, że problemem nie jest już brak zaufania Polaków do klasy rządzącej, ale pogarszający się z dnia na dzień wizerunek Polski na świecie.

Słusznie zauważył wicemarszałek Sejmu Bronisław Komorowski na porannej konferencji prasowej – Następuje dalsze radykalne rujnowanie wizerunku Polski na świecie (...) O Polsce pisze się wszędzie i pisze się źle – powiedział. Nawet na Jamajce i w Malezji śmieją się z naszej lokalnej “afery rozporkowej”. A kiedy my mieliśmy przyjemność przeczytania doniesień z tamtych rejonów?

Co tydzień, to nowa afera: praca za seks, neonazistowskie zachowania członków MW, Jelfa, taśmy prawdy... to tylko te z ostatnich miesięcy. – Amerykańskich kolegów owszem, spotkała jedna afera, tak mniej więcej na parę lat – mówił w środę Marek Borowski w Salonie Politycznym Trójki. – Natomiast my mamy po prostu serial. Serial ciągnący się już latami. – dodał. To prawda, od lat nieustannie kompromitujemy się przed całym światem.

Trzeba jednak dodać, że nie tylko politycy przyczyniają się do totalnej kompromitacji Polski na arenie międzynarodowej. Niektóre media nie pozostają daleko w tyle. Otwieramy dzisiejszy Fakt: Andrzej Lepper w negliżu plus notatka o jego kłopotach z potencją. Można tylko rozłożyć ręce w geście bezradności. Było, nie było - to wicepremier polskiego rządu!

Jeden z dziennikarzy na konferencji prasowej wicepremiera Dorna zapytał, co jeszcze musi się stać, jakiej afery jeszcze potrzebujemy, żeby Prawo i Sprawiedliwość zdecydowało się zerwać współpracę z Samoobroną i Ligą Polskich Rodzin. Zapytał, ale nie uzyskał odpowiedzi. A pytanie jest ważne, bo nie wolno pozwalać, żeby Polska stawała się pośmiewiskiem całej Europy. Powoli przestaję się dziwić, że wielu moich rówieśników decyduje się przerwać/rzucić studia i wyjechać za granicę. Powoli przestaję się dziwić, że coraz częściej wstydzą się przyznać do tego, skąd pochodzą. Bo coraz trudniej zdobyć się na optymizm.

W sierpniu rzecznik MSZ Andrzej Sadoś został pełnomocnikiem “ds. ochrony i promocji wizerunku Polski w świecie”. I słuch po nim zaginął. A jeśli politycy i media nie zaczną bardziej dbać o to, żeby Polska miała dobrą prasę - nie pomoże nam nawet potężny sztab “pijarowców”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Adam, siedziałeś w Czeskim Filmie? ;)
To prawda, nam cięźko się zorientować, o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi, więc nie ma co się dziwić, że inni nie rozumieją tym bardziej. A potem tylko się z nas śmieją. Smutne to trochę :/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ostatnio siedziałem przy piwku z moimi przyjaciółmi z Czeskiej Republiki i oni się pytają: co, wy zakażecie w szkołach teorii Darwina? Tak się pisze w ich prasie. Zacząłem wyjaśniać, że to przez LPR w rządzie, że to oszołomy, co produkują chore pomysły... tylko jak wymagać zrozumienia od Czecha, skoro nam samym trudno się w tym wszystkim połapać? No, a o Jamajczykach to nawet już nie wspomnę:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga ja też, może napisz artykuł z tym komentarzem to plusy będą :).

Komentarz został ukrytyrozwiń

przemot ! oni są w stanie palnąć w łeb, ale tylko w cudzy! Najlepiej kołkiem z płotu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.