Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

36753 miejsce

Nie przyjęli chorego, bo za dużo kosztuje

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2008-11-13 08:34

Nieważne, co choremu dolega, ważne, ile za niego zapłaci Narodowy Fundusz Zdrowia. O tym, że szpitale na Pomorzu coraz częściej kierują się tą zasadą, a zapominają o dobru pacjenta, przekonał się na własnej skórze 30-letni Paweł z Gdyni. Kilka tygodni temu ciężko poszkodowany w wypadku chłopak niemal otarł się o śmierć. Przyjęcia odmówiły mu wtedy dwa trójmiejskie szpitale - Miejski w Gdyni i Wojewódzki w Gdańsku.

Nie dlatego, że nie potrafią takich chorych leczyć, ale dlatego, że NFZ płaci za nich dużo poniżej realnych kosztów. Jedno jest pewne - gdyby nie natychmiastowa pomoc lekarzy z Kliniki Chirurgii Urazowej AMG w Akademickim Centrum Klinicznym, Pawła już by wśród żywych nie było.

- Lekarzom z ACK zawdzięczam, że żyję - twierdzi Paweł. Obok prof. Jerzy Lasek / Fot. Grzegorz Mehring- Pacjent był w stanie wstrząsu toksycznego - przyznaje dr Andrzej Urbański, tego dnia lekarz dyżurny. Wysoko gorączkował. Przez przebitą skórę na udzie wystawała mu kość. Lekarze nie mieli wątpliwości - chłopak nie uniknie amputacji chorej nogi. Co najmniej zdziwienie budzi w tej sytuacji reakcja lekarzy gdyńskich i gdańskich.

- Od ortopedów w Szpitalu Wojewódzkim usłyszałem, że to nie mój rejon - relacjonuje Paweł. - Gdy próbowałem protestować, bo rejonizacja już dawno nie obowiązuje, a pacjent ma prawo wyboru szpitala, usta zamknięto mi jednym zwrotem - "wolnych miejsc nie ma".

Cały artykuł przeczytasz na stronch Polskatimes.pl.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.