Facebook Google+ Twitter

Nie rzucaj lotkami do żony

Wraz z pierwszymi targami rozwodowymi, do Polski wkracza idea organizowania z okazji rozwodu wielkiej, rozwodowej fety. Pomysł cieszy się sporym zainteresowaniem. Na razie - tylko ze strony dziennikarzy. Organizatorów to jednak nie zraża. - Przed nami są perspektywy - mówią.

Dla sporej liczby osób organizujących tego typu przyjęcia głównym celem jest symboliczna zemsta na byłym współmałżonku i jego rodzinie. Stąd takie atrakcje jak zawody paintballowe w strzelaniu do portretu byłej teściowej czy tort ze zdekapitowanym i broczącym krwią panem młodym. Bogumiła Borowska z Gabinetu Psychoterapii i Mediacji Dialog mówi: – Jeśli ktoś ma problem z uporządkowaniem swoich uczuć, powinien to zrobić za pomocą psychoterapeuty, a jeśli grupowo, to na terapii w gronie osób, które mają podobne przeżycia; nie ze znajomymi. Taka impreza nie spowoduje unicestwienia złości, będzie czymś, jak zalanie robaka.

Zwolennicy imprez rozwodowych twierdzą, że ich idea jest zupełnie inna. Nie chodzi o zemstę. Nie chodzi o spuszczanie obrączek w toalecie. Opisywany przez nich ideał przyjęcia rozwodowego tak się ma do popijawy z darciem aktu ślubu jak wiejskie wesele z radosną bójką na sztachety do tańców przy kwartecie smyczkowym.

– Była żona i jej przyjaciółki mogą wyjechać do spa, możemy je wysłać na wieś, gdzie będą kąpać się w strumieniu i robić figurki z gliny. Panom proponujemy sporty ekstremalne, paintball, quady – mówi Zuza Kuczbajska z firmy Animatio. Podkreśla, że w imprezie rozwodowej chodzi przede wszystkim o wyciszenie. - A nie o to, żeby porzucać lotkami do portretu byłej żony.– Stawiamy na odreagowanie napięć, nie staramy się tego przekuć w agresję i głośną zabawę – dodaje. Zdaniem Mariusza Trzebniaka, organizatora pierwszych w Polsce targów rozwodowych, podczas takiej imprezy małżonkowie (jeśli bawią się wspólnie) mogą porozmawiać ze sobą, wyjaśnić wszelkie spory i niedomówienia, o których nie chcieli rozmawiać na sali sądowej.

Zaskakujące jest, że organizacją imprez rozwodowych często zajmują się firmy, które na co dzień organizują śluby. Mariusz Trzebniak prowadzi Centrum Ślubne Barti. Firma Animatio również specjalizuje się w organizacji wesel. Wbrew pozorom, z logistycznego punktu widzenia uroczystość ślubna i rozwodowa niewiele się różnią. Również trzeba zorganizować catering, atrakcje, zakwaterowanie dla gości. Zuza Kuczbajska mówi, że goście są ważni – impreza ma być również rodzajem podziękowania dla nich za wsparcie w trudnych chwilach. Wbrew pozorom, nie ma problemu z zapraszaniem osób, które były przyjaciółmi obu stron.

Idealny klient dla Animatio rozwiódł się bez wielkich tragedii. Swojego byłego małżonka darzy szacunkiem i utrzymuje z nim kontakty. Najczęściej nie ma dzieci - bo jak podkreśla Zuza Kuczbajska, jeśli w czasie rozprawy zdarzają się jakieś dramatyczne sytuacje, to przeważnie z powodu dzieci. Jest też zamożny, bo impreza rozwodowa to jednak spory koszt.

Na razie jednak to tylko teoria, bo firma Animatio nie zorganizowała na razie żadnego przyjęcia rozwodowego. Oferta cieszy się sporym zainteresowaniem, ale na razie głównie wśród dziennikarzy. Zuza Kuczbajska nie przejmuje się tym: – Myślę, że to jeszcze nie czas. Ale wierzę, że za kilka lat organizowanie imprez rozwodowych z klasą będzie równie powszechne, co powierzenie firmie organizacji uroczystości komunii. Przed nami są perspektywy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 13.11.2008 20:15

+) To bardzo dobrze, że obserwujesz swoiste "przemiany obyczajowe" ściągnięte z Zachodu. To się nie mieści.... w naszej kulturze. Ale być może niebawem będą radosne i ucieszne stypy - wszystko dla "kasy"... Pozdrawiam, Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.