Facebook Google+ Twitter

"Nie smuć misię!". Akcja w obronie praw pracowników chińskich fabryk

W Międzynarodowym Dniu Praw Człowieka, organizatorzy kampanii "Kupuj odpowiedzialnie zabawki” alarmują: w chińskich fabrykach, robotnicy, produkujący śliczne pluszowe misie, które dzieci dostają pod choinkę, pracują po 16 godzin dziennie, obsługują niebezpieczne maszyny, kontaktują się ze szkodliwymi substancjami bez żadnego zabezpieczenia.

Logo "Nie smuć misię!" / Fot. materiały prasowe z konferencji Polska Zielona Sieć, organizator kampanii :Kupuj odpowiedzialnie zabawki" zorganizowała konferencję na temat łamania praw i wyzyskiwania robotników w chińskich fabrykach zabawek. Problem nie jest nowy, ale nasileniu ulega zwłaszcza w okresie przedświątecznym.

Pochodząca z Hongkongu Debby Chan z organizacji Sacom oraz Justyna Szambelan z Polskiej Zielonej Sieci o rozmaitych przypadkach łamania praw człowieka w chińskich fabrykach opowiadały na dzisiejszej konferencji. Chan zajmuje się sprawdzaniem warunków pracy w chińskich fabrykach zabawek i przeciwdziałaniem wykorzystywaniu pracowników, więc jej wiedza pochodzi z samego źródła. Przez ostatnie 5 lat rozmawiała z pracownicami fabryk i dzięki nim poznała liczne przypadki łamania praw pracowniczych oraz praw człowieka.

Warunki pracy są bardzo ciężkie, ludzie pracują po 16 godz. na dobę, a nikt im nie płaci za nadgodziny. Jeśli chcą wyjść na przerwę muszą dostać przepustkę. Jedna przypada na 10-20 osób. Płaca wynosi ok. 100 euro miesięcznie, a za to nie da się przeżyć w mieście. Najczęściej pracownicy nie ściągają do miasta, w którym pracują, rodziny, dlatego dzieci widzą raz na rok - podczas chińskiego Nowego Roku. Pracownicy nocują w swoich zakładach pracy, gdzie nie mają żadnych prywatnych rzeczy, czeka na nich wyłącznie twarde łóżko. Ludzie nie znają również swojego wynagrodzenia za akord przed zakończeniem pracy. Ile zarobili dowiadują się dopiero podczas wypłaty.

W fabrykach nierzadko dochodzi do wypadków. Przy produkcji zeszytów, pracownicy często tracą palce, bo zabezpieczenia z maszyn są usuwane. Pracowników dotykają też choroby zawodowe m.in. dlatego, że mają do czynienia z rozmaitymi substancjami chemicznymi, często trującymi. Opowiadać o sytuacji w fabryce nikt się nie ośmieli. Czekałaby go za to kara finansowa.

W największych ilościach zabawki produkowane są w południowej części Chin, szczególnie w prowincji Guangdong (ok. 80 proc.). Najczęściej produkują tam znane marki tj. Disney, Barbi, a także sprzedawcy detaliczni, jak znany u nas Smyk.

Justyna Szambelan apelowała, by konsumenci dali sygnał iż chcą, aby zabawki były produkowane w ludzkich warunkach. Wielkie firmy powinny zmienić praktykę ich tworzenia – dawać więcej czasu na ich wyprodukowanie oraz podnieść cenę detaliczną. Petycję dotyczącą wspierania akcji można podpisać m.in. na stronie www.ekonsument.pl oraz na happeningach, które odbędą się 11 grudnia o godz. 12 w Centrum Handlowym Arkadia w Warszawie oraz w Galerii Krakowskiej w Krakowie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.