Facebook Google+ Twitter

Nie stać Cię na książkę? Po prostu ją skopiuj

Skserowanie podręcznika akademickiego jest kilkakrotnie tańsze niż kupno oryginału. Jest również zgodne z polskim prawem. Co jednak o kopiowaniu sadzą autorzy podręczników i dlaczego punkty ksero mogą zacząć znikać?

 / Fot. Małgorzata MasternakNa to, co dla studentów jest największą zmorą, punkty kserograficzne czekają z utęsknieniem. Sesja egzaminacyjna to dla nich najlepszy okres. Podręczniki akademickie i publikacje naukowe należą do jednych z najdroższych na rynku, więc studenci znaleźli sposób, by ich nie kupować. Kserują. Skopiowanie jednej książki to zwykle koszt około 15 - 25 zł, czyli dwu-, trzy- lub nawet czterokrotnie mniej niż kupno oryginału. Dlatego w najtańszym punkcie ksero (6 groszy za stronę A4) na skopiowanie jednej książki trzeba czekać często ponad tydzień. Punkty kserograficzne są wszędzie tam, gdzie pojawiają się studenci – w pobliżu sal wykładowych, akademików, instytutów, a nawet na terenie uczelni.

Większość studentów nie wyobraża sobie studiów bez kserowania. – Niektóre książki ciężko nawet wypożyczyć, nie mówiąc już o kupowaniu – twierdzi Kamila Nędza, studentka socjologii. – Poza tym nie zawsze potrzebuję całego podręcznika, czasami wystarczy mi tylko jego fragment.

A czytelnie i biblioteki? Te, jak twierdzą studenci, oferują zdecydowanie za mało egzemplarzy potrzebnych książek – Czasem jest to dosłownie kilka sztuk, z czego połowa w oprawie, w archiwum lub wypożyczona – mówi Zbyszek Dura, student politologii. – Czytelnie otwarte są w godzinach, kiedy studenci mają zajęcia, a nie wtedy, kiedy najczęściej siadają do nauki, czyli wieczorem i w nocy – dodaje Łucja Pałczyńska, studentka dziennikarstwa – Czytelnie wydziałowe pożyczają książki najwyżej na 8 godzin. Na przeczytanie i zrobienie notatek zwykle nie wystarcza czasu. Na skserowanie – owszem.

Studenci wspominają również o innych zaletach skserowanych książek – podkreślanie kolorowymi długopisami, notatki na marginesach, doklejanie kartek z dodatkowymi informacjami – tego wszystkiego, co bezkarnie można robić własnym kserówkom, żadna biblioteka nie puści płazem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

  • k k
  • 07.04.2009 20:07

Tak kserowanie książek na własny użytek jest dozwolone i to nie tylko w bajkowym wymiarze kilkunastu stron jak to legendy chodza miedzy ludzmi. Mozna skopiowac cala 10, 100 czy 10000 stronnicowa ksiazke. Ludzi z watpliwosciami odsylam do ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych i orzecznictwa TK,dociekliwym i niedowiarkom polecam rowniez ksiazke "Prawo autorskie i prawa pokrewne" Barta i Markiewicz ,dyrektorów Instytutu Prawa Własności Intelektualnej UJ

Komentarz został ukrytyrozwiń

Studiuję polonistykę i na każde zajęcia mam zadane przeczytanie po kilka różnych artykułów. Gdybym miała wykupić wszystkie 300 potrzebnych mi książek, chyba bym się wykończyła. Zwłaszcza, że większość jest już nawet nie do kupienia, a w czytelni i bibliotece zalega po jednym egzemplarzu...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Temat już oklepany

Komentarz został ukrytyrozwiń

ksero całej ksiązki dużo tańsze od orginału nie jest. Jak potrzebujesz czegoś specjalistycznego i nie możesz tego ściągnąć do Polski przez "międzybiblioteczną" to fakt ksero np w Niemczech to koszt rzędu 70 złoty O.O
Kserujesz bo książka jest "od ręki" nie musisz na nią czekać itd Co by nie mówić taniej to nie wychodzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przyznam, że wolę książki oryginalne, bo ładniej wyglądają na półce i skoro są moje to mogę po nich pisać i zaznaczać, tak samo jak na ksero ;) Jednak, jako historyk korzystam czasem z czasopism naukowych i chcąc mieć cały teks u siebie, kseruję. Tak samo książki sprowadzane z innej biblioteki, a nie dostępne często w Polsce. Ksero tak, ale i oryginały także (może trochę tańsze)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do jednych zajęć zdarza mi się czytać fragmenty z ponad trzydziestu książek. W życiu bym ich nie kupiła, bo po pierwsze jest to zbyt drogie, a po drugie mija się z celem. W bibliotece jest zazwyczaj kilka egzemplarzy, czasami jeden, a studenci rzadko kiedy oddają książki w terminie. Nie pozostaje nic innego jak ksero. Zresztą w czytelni większość wykładowców ma swoje teczki, w których zostawia skserowane materiały i studenci zabierają je do ksero, by ponownie odbić. Są to często artykuły czy fragmenty książek niedostępnych na naszym wydziale. Zgodnie z tym artykułem, wszyscy łamią prawo. Nie sądzę, by mieli o tym pojęcie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

to napisałem. Nie absurdalne RABATY, ale oczywiście MARŻE

Komentarz został ukrytyrozwiń

sprawa jest prosta - xero ma rację bytu z powodu ceny. I wszystko kręci się wokół słowa CENA. Czy naprawdę w XXI wieku tak trudno by było dużemu wydawnictwo powiesić pdf w sieci i udostępniać za 15-20 zł od grubej książki?
Nie ma elementu "wątpliwego etycznie", szanowane są prawa autora i wydawnictwa, a jednocześnie książka jest dostępna dla studenta.
Już obecnie jest technologia ograniczania dostępu do pdf, więc ryzyko rozsyłania całej książki jest niewielkie (chociaż oczywiście - można ją wydrukować).

W tej sytuacji - opowieści o biednych wydawcach wydają mi się śmieszne. To raczej wydawcy i księgarnie narzucają absurdalne rabaty...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zawsze wydawało mi się, że to wydawca ma prawo kopiowania, nie każdy, kto ma na to ochotę. Czytałam kiedyś artykuł, w którym było napisane, że to niezgodne z prawem, więc zwątpiłam. Ale może niezgodne z prawem jest tylko sprzedawanie gotowych skserowanych książek w punkcie ksero.

Nie mnie, studentów nie trzeba zachęcać do kserowania książek, teraz bez tego ani rusz. W bibliotece jeden egzemplarz danej pozycji, to jak inaczej, jak nie kserować?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na UMCS tego profesora każdy zna, sprawa była rozdmuchiwana już kilka razy. Ale przynajmniej jest luźne zaliczenie.



A co do legalności xero, to w artykule znajduje się opinia dr Bogdana Fischera...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.