Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

12325 miejsce

Nie strzelaj w Sylwestra. Pomyśl o zwierzętach

Każdego roku tysiące zwierząt cierpi w Sylwestra z powodu hałasu spowodowanego strzelającymi petardami. Dotyczy to zarówno zwierząt domowych, jak i tych dziko żyjących. W Sylwestrową noc warto o nich pomyśleć.

 / Fot. Fot. elizabeth tersigni CC BY 2.0Sylwestrowy zwyczaj odpalania petard i fajerwerków krzywdzi wiele zwierząt: zarówno towarzyszących jak i wolno żyjących. Każdego roku prowadzonych jest wiele akcji mających za zadanie uświadomienie, jak bardzo nasi pupile cierpią w tę szczególną dla nas noc.

Wybuch sylwestrowych petard i fajerwerków to hałas o natężeniu 13-160 dB – granica bólu dla człowieka, a dla zwierząt, które mają dużo wrażliwsze zmysły – terapia szokowa.
Jedną z organizacji, która walczy z hałasem w Sylwestra jest stowarzyszenie Empatia, które już od 2010 roku prowadzi akcję "Nie strzelam w Sylwestra!".

"Ptaki rozbijają się o fasady domów. Inne zwierzęta umierają na zawał lub w panice wpadają pod samochody. Statystyki z Włoch mówią, że co roku ginie w ten sposób kilkadziesiąt tysięcy zwierząt. Wiele zwierząt traci domy, bo wystraszone uciekają opiekunom i gubią się" – czytamy na stronie empatia.pl. W zeszłym roku do akcji przyłączyło się 35 tys. osób.

Choć nie unikniemy hałasu w sylwestrową noc, możemy sprawić, aby nasi czworonożni domownicy poczuli się nieco pewniej.

Oto kilka sprawdzonych metod:

1.Starajmy się wyprowadzać na spacer naszego pupila zanim zacznie się największy hałas lub wtedy, gdy skończy się na dobre. Pamiętajmy, aby pod żadnym pozorem nie spuszczać go ze smyczy – w panice może uciec.

2.Warto zapewnić mu komfortowe, a przede wszystkim bezpieczne schronienie. Dobrze jest wybrać najcichszy pokój z zasłoniętymi oknami, ponieważ błyski mogą go narazić na niepotrzebny stres.

3.W trakcie hałasu bądźmy ze swoim zwierzęciem, ale nie przytulajmy go na siłę. Nasz spokój i opanowanie bardziej mu pomogą.

Czytaj także: Kolejny biały nosorożec północny nie żyje. Na świecie pozostało ich już tylko pięć


4.Kolejnym rozwiązaniem jest podanie zwierzęciu środków uspokajających, ale tylko po konsultacji z lekarzem weterynarii. Nie jest to jednak uniwersalne rozwiązanie – nie wszystkim zwierzętom leki pomagają.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Wyjątkowo przyjazny dla zwierząt był ten pokaz kolorowych ogni w tym roku po północy ;-) Chyba tylko połowę tego co w poprzednim roku....mocno ekologiczny - mimo, że paliwo rekordowo tanie ... ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

W mojej okolicy te wiwatówki wyczerpały się po pierwszych 28 minutach nowego roku. Kryzys - nie ma nadmiaru peinążków do rozpylenia w powietrzu u większości rodzin. 25 lat temu to jeszcze było wielkie szaleństwo młlodszych nastolatków w tym samym miejscu. Inna sprawa - mamy coraz mniej dzieciaków na osiedlach. Coraz mniej też kolorowych światełek w oknach, na balkonach i elewacjach. świecących się po wiele godzin na dobę w stronę ulicy.

Ludzie nie dajcie się ogłupiać! Patrzcie wokoło i myślcie logicznie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No i już po wojnie... Cały arsenał wystrzelany... Zwierzaki wystraszone... Robią teraz frekwencję w przychodniach weterynaryjnych (gdzie porozumienie zielonogórskie nie ma władzy) w oczekiwaniu na psychologów zwierzęcych...

Ale faktycznie - o urwanych łapach z tipsami ani jednej informacji w mediach... To chyba jednak wynik spiskowej teorii dziejów, wszak przecież równouprawnienie i parytety już wdrożone...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pan Artur Wojnowski - sorry, ale takie mamy obyczaje: baby do garów, chłopy do fajerwerków.
Byłabyż bowiem spełnieniem pańskiego wymagania forma "kretyny"???
Oni - ci -kretyni, one- te - kretyny...????
Jak podrzucę "kretynki" to będzie znowu nierównoprawnie, bo to forma pieszczotliwa z wyłącznością dla nich, onych, damskich.
Praktycznie (od czasów poczciwego kalichlorku) nie zaobserwowałam w Ochotniczych Hufcach Zimnoognistych obecności osobników żeńskich; zmiany w tej dziedzinie nie przyniósł również nakaz stosowania parytetów, co jest ewidentnie winą Kopaczowej;
również historia sylwestrowej strzelaniny (mimo usilnych poszukiwań źródłowych) nie zawiera ani jednego przypadku urwania łapy z tipsami, czy poparzenia buźki z wieczorowym makijażem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie strzelaj w Sylwestra! Celuj raczej w górę. Nie jedz karpia żywego! Tylko z lodu.

Kto za tym stoi...?

Komentarz został ukrytyrozwiń

/Resztki nabytych zapasów wykańczać będą młodociani kretyni, strzelając między blokami cały dzień 1 i 2 stycznia./

Pani Jadwigo, stanowczo domagam się równouprawnienia ;)

Po lekturze dwóch artykułów ( których jednak przytoczyć nie mogę, gdyż nie potrafię ich odnaleźć w genialnej, pinterestowej bazie w24 w rozsądnym czasie), domagam się formy "feminatywnej" do formy "młodociani kretyni" ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus wszelkie przymioty, nadawane Bogu przez rozum, wzajemnie się wykluczajace.
Rozum nazwał, potem się sam z siebie uśmiał i wprowadził wiarę w cokolwiek, tylko nie w samego siebie. I znowu się uśmiał ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Strzelanina zaczyna się kilka godzin po zainstalowaniu ulicznych sprzedawców wszelkiego strzelającego draństwa. W ten sposób przedwczesna sprzedaż (4 dni przed końcem roku) obrzydza zabawę sylwestrowa i powitanie nowego roku; północ 31/1 stanowi w zasadzie musztardę po obiedzie i urzędowe wspaniałości rozkwitające na niebie. Resztki nabytych zapasów wykańczać będą młodociani kretyni, strzelając między blokami cały dzień 1 i 2 stycznia.

Panie Grzegorzu - starożytni "poganie" celebrowali swoje święta przestrzegając surowo terminów i szanując swych bogów.
Teraz igrzyska i chleb obywatele nabywają sami ,w ilościach rozrzutnych, i gatunkach dowolnych, aczkolwiek elegancko jest narzekać na powszechną biedę i winić za to "cysorza"; każdy ma zresztą swojego winowajcę, któremu nie wybacza.

Komentarz został ukrytyrozwiń

/No cóż, każdy wierzy w to co chce albo w to, do czego się przyzwyczaił... /

E tam. Przecież właśnie Pan temu zaprzeczył.

Skoro każdy wierzy w to co chce, to niektórzy nie wierząc w to, że "odpowiednim" życiem doczesnym mogą sobie "zasłużyć" na cokolwiek u kogokolwiek, żyją "odpowiednio inaczej". A to właśnie im Pan wytyka, wypominając "marne kilkadziesiąt lat".
Oni mają kilkadziesiąt lat, dajmy na to "szaleństwa", Pan ma kilkadziesiąt lat na przypodobanie się. A potem "całą wieczność", której nawet nie potrafi Pan sobie wyobrazić. Nie tylko zresztą Pan. Nikt. Wieczność jak każda nieskończoność wymyka się wyobrażeniom ludzkiego rozumu. Co nie przeszkadza wcale ten rozum potępiać, jako niedoskonały, a i tak pojeciem wieczności operować. Ot, logika, której brak dodatkowo nieustannie wytykają. Ot, konsekwencja! ;)

Marność, Panie, marność. ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dlaczego więc postulujesz zaniechania zabaw i tych niewielu uciech, jakie nam pozostały w tak krótkim życiu?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.