Facebook Google+ Twitter

Nie taka "Wpadka" straszna...

Jest taki facet, o którym mówią „mistrz męskiego konfesjonału”. Sporo pisze, a jego dzieła przenoszą na ekrany. W księgarniach znajdziemy kilka jego pozycji, zalatujących „Dziennikiem Bridget Jones”. O jednej z nich, parę słów poniżej...

Okładka powieści / Fot. AutorJakiś czas temu w ręce wpadła mi „Futbolowa gorączka”, która okazała się dla mnie – miłośniczki angielskiego futbolu – niemalże świętością. Lekkie pióro autora, zabawne puenty i dużo dobrej piłki, to coś, co nakazało mi zainteresować się bliżej osobą Nicka Hornby’ego.

Ponieważ dotąd udało mi się dotrzeć jedynie do „Wpadki” (na szczęście inne pozycje są już w drodze i tu liczę na przychylność szanownej Poczty Polskiej), po kilkukrotnym przejrzeniu jej w księgarni, postanowiłam za ostatnie pieniądze wreszcie ją nabyć.

Do czytania zabrałam się od razu, odkładając na bok „Rozważną i romantyczną”. Jak na typowe czytadło przystało – „Wpadka” pochłonęła mnie bez reszty na kilka ładnych godzin, choć nie wiem, czy powinno tu się znaleźć miejsce na dumę, czy radość.

„Wpadka” to opowieść o życiu i świecie, widzianym oczami Sama - nastoletniego fanatyka Tony’ego Hawka, który rozmawia z plakatami, jeździ na desce i stanowczo zbyt wcześnie poznaje smak seksu, czyniąc swą matkę trzydziestodwuletnią babcią. Zabawne dialogi, przeplatają się tu z przydługimi, niekiedy nudnymi opisami. Akcja raz nabiera tempa i porywa, aby po chwili spowolnić i zmusić czytelnika do ziewania i nerwowego rozglądania się na boki. Sam główny bohater wzbudza ogromną sympatię, ale co z tego, kiedy w jego usta wkładane są słowa tak nużące, że ma się ochotę zamknąć książkę i rzucić nią o ścianę?

Pomimo wielu niesprzyjających faktów, po książkę sięgnąć warto. Wbrew pozorom, nie jest to wyłącznie opowieść o głupim małolacie, któremu w głowie „tylko jedno”. Co więcej – z jego osobą utożsamić można wielu dorosłych, którym niespieszno do tego, aby dojrzeć i nabrać odpowiedzialności za swoje czyny. Sam udowadnia nam, że nawet kiedy życie wali się na głowę, można się podnieść i przyjąć to godnie. Bo w końcu zdarzają się znacznie gorsze rzeczy, niż przypadkowa ciąża u piętnastolatki. Spytacie jakie? Sięgnijcie po „Wpadkę” – Sam chętnie odpowie na to pytanie, przy okazji bawiąc Was do łez.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.