Pozycja materiału w rankingach:
James Cameron długo kazał czekać na swój nowy film, który mimo zachwycającej oprawy graficznej, niestety niewiele widzowi może zaoferować. Mimo to barwny świat "Avatara" warto odwiedzić.
Na dworze zimno i plucha, całą drogę do kina marzłam i mokłam. Na salę kinową wchodziłam w dość paskudnym humorze, zdecydowana krytykować każdą scenę. Poległam na całej linii. Wystarczy odrobina wrażliwości, żeby całkowicie dać się pochłonąć niesamowitemu klimatowi Pandory. Bogata flora rodem z ziemskiej prehistorii, zwierzęta z pogranicza świata dinozaurów i wyobraźni co bardziej zwariowanych światów fantastycznych. Niesamowite kolory, wszechogarniająca atmosfera tajemnicy... Żałuję tylko, że w ramach poświątecznych oszczędności nie poszłam na wersję 3D. Ale to się jeszcze nadrobi. Zobacz także:
Artykuły
(17)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.23)
Wiek: 21 | Miejscowość: Rokietnica | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Hanna Spinalska 14.01.2010 18:18
"Avatara" 3D oglądałam z rozdziawioną paszczą. ten film to rewolucja w kinematografii. Fabuła miałka, aczkolwiek romantyczna:-)
Adrianna Piecyk 05.01.2010 17:26
Avatar jest o tyle niezwykły, ze jeśli zobaczyć do w 3d, to nie wyobrazam sobie jego wersji DVD :)
Livia Kolan 04.01.2010 23:03
Potraktowałam ten film jako ciekawostkę i dlatego mnie nie zawiódł. Czegoś takiego przed Avatarem nie widziałam. Uważam, że warto wybrać się na ten film do kina.
Adrianna Piecyk 04.01.2010 22:58
Niedawno byłam w kinie na 2012, moja opinia na temat tego filmu jest zresztą w serwisie. Po tym filmie sztampy starczyło mi na pół roku. O Avatarze słyszałam tyyyyyle, że przez moment spodziewałam się czegoś troszkę innego, stąd moje marudzenie :)
I nie zmienia faktu, że już mam zarezerwowany bilet na kolejną projekcję ;)
Tomek Kopówka 03.01.2010 13:07
Jeżeli komuś zależy na kinie ambitnym, głębokiej analizie psychologicznej bohaterów, niech po prostu wybierze się na film z kanonu kina alternatywnego i przestanie narzekać na wielkie hollywoodzkie produkcje. W przypadku filmów typu "Avatar" wiadomo, że chodzi o kino masowe i rozrywkowe. Ten gatunek rządzi się swoimi prawami, zupełnie innymi niż alternatywa. Dość irytujące natomiast jest to, jak wszyscy najpierw idą na "Avatara", a później robią z siebie wielkich znawców kina i wybrzydzają na płytką fabułę i "efekciarstwo" w filmie Camerona. Rozumiem, że te wszystkie osoby są świetnie zaznajomione z kinematografią i regularnie odwiedzają tzw. kina studyjne. Proponuję też zastanowić się, czy książki, które czytamy, muzyka, której słuchamy, i inne rozrywki które preferujemy są rzeczywiście takie ambitne i dalekie od sztampowości, przewidywalności, schematyczności i wszystkich innych wad, które są wytykane przez artykuły podobne jak ten powyżej.
"Avatar" wprawdzie nie grzeszy głębią psychologiczną, ale też nie takie jest jego zadanie. To świetnie zrobione kino akcji, z bardzo ciekawym scenariuszem, rewelacyjnymi efektami specjalnymi, wieloma odniesieniami do problemów znanych nam z codzienności, ale też z literatury i historii. Jako taki właśnie ten film jest rewelacyjny.
Adam Podgórski 03.01.2010 07:36
Właśnie się wybieramy na projekcję. Takie opinie sa bardzo przydatne. Adam z Basią
Marek Chmielewski 03.01.2010 01:16
"Avatar" nie jest rewelacją, ale też nie można się zwieść. Warto go obejrzeć, szczególnie w 3D - efekty robią wrażenie. Aby w pełni docenić efekty 3D, oczywiście należy usiąść w odpowiednim miejscu, inaczej można faktycznie się zawieść. Osobiście polecam środek sali, czyli środkowe rzędy, a w rzędzie po środku. Tak, aby siedzieć na przeciwko środka ekranu.
Co do gry w golfa, nie tylko w Ameryce w niego grają, i nie tylko jest tam popularny. Nie muszę dodawać, że nie tylko tam są ludzie którzy lubią, lub mają w swoich obowiązkach przemawianie.
Pozdrawiam
Damian Leciak 02.01.2010 22:44
Ja się zawiodłem na wersji 3D co do filmu niezłą bajeczka
Aleksandra Puciłowska 02.01.2010 22:37
Na "Avatarze" znalazłam się dość przypadkowo. Fabuła dość sztampowa, ale efekty specjalne warte odwiedzenia kina- polecam wersję 3D- człowiek naprawdę przenosi się w zupełnie inny wymiar...