Facebook Google+ Twitter

Nie tędy droga, czyli zamurowana ulica

Łódź, ulica Wydmowa. Wydmowa tylko z nazwy, bo żadnych wydm tu nie ma. Ulica też tylko z nazwy, bo choć jest na mapach, niedawno stała się ślepą dróżką, odciętą od ruchu drogowego betonowym płotem.

 / Fot. Adam Haławej PAPWszystko zaczęło się 2 lata temu, kiedy to mieszkańcy tej ulicy (jednocześnie będący właścicielami domków poustawianych wzdłuż drogi) dowiedzieli się, że są - niektórzy od 30 lat - właścicielami poszczególnych odcinków drogi, przy której mieszkają. W jakiś czas później jeden z sąsiadów, a konkretnie pan Antoni, zamieszkujący pierwszy dom od strony ulicy Okrętowej, wpadł na genialny pomysł: przyłączył działkę-drogę do reszty swojej działki, a całość ogrodził betonowym płotem. Tym samym odciął swoich sąsiadów od Okrętowej, a więc de facto od świata, a przynajmniej uniemożliwił im dojazd, bo ulica łącząca Wydmową z Brzezińską od drugiej strony, czyli Zjazdowa, kwalifikuje się wyłącznie do ruchu pieszego, ewentualnie poruszania pojazdami terenowymi. Sam dojazd to jednak temu panu za mało. Zapowiedział wyrwanie biegnących przez jego działkę kabli energetycznych, nie pozwoli też na doprowadzenie wody do domów sąsiadów.

Na postawienie płotu pan Antoni bez problemu otrzymał pozwolenie, zwłaszcza że brakuje miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Urzędnicy delegatury Łódź-Widzew nie uwzględnili faktu biegnięcia przez ten teren drogi. A dodać trzeba, że zgodnie z prawem właściciel działki powinien udostępnić sąsiadom dojazd jako tzw. "drogę konieczną". Tak o tym mówi Kodeks Cywilny:

Art. 145.§ 1. Jeżeli nieruchomość nie ma odpowiedniego dostępu do drogi publicznej lub do należących do tej nieruchomości budynków gospodarskich, właściciel może żądać od właścicieli gruntów sąsiednich ustanowienia za wynagrodzeniem potrzebnej służebności drogowej (droga konieczna).
§ 2. Przeprowadzenie drogi koniecznej nastąpi z uwzględnieniem potrzeb nieruchomości nie mającej dostępu do drogi publicznej oraz z najmniejszym obciążeniem gruntów, przez które droga ma prowadzić. Jeżeli potrzeba ustanowienia drogi jest następstwem sprzedaży gruntu lub innej czynności prawnej, a między interesowanymi nie dojdzie do porozumienia, sąd zarządzi, o ile to jest możliwe, przeprowadzenie drogi przez grunty, które były przedmiotem tej czynności prawnej.
§ 3. Przeprowadzenie drogi koniecznej powinno uwzględniać interes społeczno-gospodarczy.


Pan z ulicy Wydmowej 1 ani myśli o jakimkolwiek porozumieniu z sąsiadami. Nie udostępni przejazdu, nawet odpłatnie, "bo to jego". Sprawa jest w sądzie, a ten zanim wyda decyzję, może upłynąć wiele lat. Taka już jest specyfika naszego sądownictwa. Co więc jeszcze mogą zrobić sąsiedzi pana Antoniego? Co najwyżej kupić quady, a najlepiej poduszkowce.

Jak to możliwe, że drogę poprowadzono przez grunty niepubliczne? Po prostu, gdy ją wytyczano, nie zajrzano do ksiąg wieczystych, a w rejestrze gruntów jest błąd. Sprawa drogi to nie jedyna tego błędu konsekwencja - teraz właścicielom drogi należy się odszkodowanie za wieloletnie, bezprawne użytkowanie gruntu przez gminę. Odszkodowanie oczywiście z pieniędzy podatników.

Źródła:
Olga Bogdańska, Gazeta Wyborcza - "Postawił sobie mur w poprzek drogi"

"Sąsiedzi zostali zamurowani" - reportaż dla programu "Prosto z Polski"

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.