Bycie sobą to ogromna odpowiedzialność i piękna idea, którą coraz częściej zdarza nam się zaprzepaszczać. Wolimy trzasnąć drzwiami, które dadzą nam bezpieczne schronienie, niż wyjść naprzeciw wolności swojej i drugiego człowieka.
Krótko przed osiemnastą zadzwonił dzwonek do drzwi. W progu stał mężczyzna ze szklanką, pewnie chciał pożyczyć od sąsiadki trochę mąki albo cukru. Zastał ją jednak z zieloną maseczką na twarzy i w pomiętym szlafroku. Szczęka opadła mu i uderzyła o ziemię. Zająknął się, patrząc na kobietę oczyma wielkimi jak spodki, po czym wycofał się i zniknął za drzwiami swego mieszkania.
Dla wielu ludzi obecnie bycie sobą ma jednak inny wydźwięk. Być sobą to nie interesować się uczuciami bliźnich, szanować tylko własne poglądy, narzucać je innym. Trzaskać drzwiami, kiedy tylko się nam to spodoba. I to nie tylko tymi wejściowymi. Ze współczesnego bycia sobą wynika często nietolerancja. Nie mówię tylko o nietolerancji względem skrajnie odmiennych osób, jak murzyni, duchowni, homoseksualiści i inne piętnowane grupy. Nietolerancja względem poglądów i zachowań, które burzą nasz porządek świata, a więc wpływają na sposób, w jaki żyjemy - na naszą wolność. To prawdziwe zagrożenie, chociaż można i chce się je zbagatelizować. W końcu każdy z nas ma prawo do własnego zdania, w tym do nienawidzenia zdania drugiego człowieka, prawda? Rzecz w tym, aby - za myślą Voltaire'a - umieć nienawidzić cudze poglądy, ale bronić do śmierci prawa do wyrażania tychże.Zobacz także:
Artykuły
(5)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(5.00)
Wiek: 23 | Miejscowość: Rzeszów/Wrocław | Kraj: Polska
O mnie: Dobra Wróżka z dobrym słowem i autorskim pakietem rad na przyszłość :) a prywatnie - studentka filozofii na Uniwersytecie Wrocławskim
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Olga Aleksandrowicz 27.03.2008 15:35
Jeśli na miarę liceum, to w sam raz dla mnie. Widzę, że wpasowuję się idealnie w charakter mojego wieku :)
Klara Maj 27.03.2008 14:52
tekst zawiera sporo racji
no bo wiadomo, że własna wolnośc kończy się tam, gdzie zaczyna cudza;] i miara dojrzałości jest to, jak ludzie sobie z tym prostym faktem radzą/a najczęsciej jednak nie radzą/
jednak są to prawdy na miarę liceum. Wtedy mniej więcej takie rozkminki poczyniałam a dziś jestem już stara i mnie takie "odkrywanie" raczej nuży;]
Marika Przybył 27.03.2008 14:02
Dobry tekst.
"Bycie sobą" ma (jak wszystko) dwie strony - dobrą i złą.
Szczególnie niepokojące jest dla mnie zjawisko lansowania mody na "bycie sobą" i sprowadzenia wszystkiego wyłącznie do własnej osoby.
Piotr Cybis 27.03.2008 13:54
Ale o co chodzi, bo wywód niezbyt przejrzysty...
"Kościół naszym domem" - Piekary Śląskie - 27 maja 2012 r.
(odsłon: +545)