Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13520 miejsce

Nie tylko do śmiechu - Artura Andrusa rozmowa z Marią Czubaszek

Krystyna Kofta nie przesadza bynajmniej pisząc w notce reklamującej książkę "Każdy szczyt ma swój Czubaszek", że jest to rozmowa dwóch wybitnych postaci polskiej sceny kabaretowej, o czym wie każdy słuchacz radiowej "Trójki", a dodatkowo upewnić się o tym może sięgając po ten wywiad-rzekę.

Okładkę książki zaprojektowała Luiza Kosmólska, wykorzystując zdjęcie autorstwa Katarzyny Wieder. / Fot. www.proszynski.plStarsi czytelnicy Wiadomości 24.pl kojarzą zapewne Marię Czubaszek jako autorkę niezapomnianych dialogów z cyklu "Dym z papierosa" interpretowanych przez wybitnych aktorów: Irenę Kwiatkowską, Bohdana Łazukę i Jerzego Dobrowolskiego (z którego namowy Czubaszek napisała swój pierwszy satyryczny tekst). Młodsi mogą ją poznać, oglądając w niedzielnym "Szkle kontaktowym", gdzie wspólnie z Grzegorzem Markowskim komentuje aktualne wydarzenia w kraju i na świecie. Jej znakiem rozpoznawczym jest dowcip purnonsensowy, absurdalny, oparty na skojarzeniach językowych. Kilka przykładów gierek słownych znajdzie miłośnik satyrycznego talentu Marii Czubaszek w wywiadzie - rzece, który przeprowadził z nią Artur Andrus, jej bliski współpracownik, a pewnie i przyjaciel. Tytuł książki, "Każdy szczyt ma swój Czubaszek", został zaczerpnięty z wiersza poświęconego pani Marii pióra Jonasza Kofty. Na kartach wspomnień pojawią się inni wielcy kultury polskiej lat 70. ubiegłego wieku z Osiecką, Przyborą, Grodzieńską, Kreczmarem, Janczarskim na czele.

Pierwszym sukcesem Artura Andrusa jest namówienie Marii Czubaszek do wspomnień, których ta bardzo nie lubi, podobnie jak wybiegania w przyszłość, bo jest osobą żyjącą tym, co "tu i teraz". Dzięki temu poznajemy wojenne dzieciństwo pisarki (w tym dramatyczne okoliczności uratowania jej przez ... owczarka niemieckiego), skomplikowane relacje rodzinne (wyrzucenie z domu przez matkę za ... przefarbowanie włosów, brak kontaktów z siostrą), lata szkolne, w tym konieczność zmiany liceum Batorego na "Żmichowską" tuż przed maturą z powodu oplucia syna wpływowego działacza partyjnego, okres studiów na anglistyce i dziennikarstwie Uniwersytetu Warszawskiego. Poznajemy też jej drogę zawodową: od praktyk dziennikarskich w "Gazecie Krakowskiej" i "Przeglądzie Sportowym", poprzez pracę w radiu i współpracę z telewizją i filmem.

Maria Czubaszek, która zachowała nazwisko po pierwszym mężu, za którego wyszła tylko dlatego, "żeby wyrwać się z domu", z właściwą sobie swadą i ironią opowiada o rozwodzie (po 10 latach!) z niekochanym mężczyzną. Bardzo sentymentalna jest natomiast jej, Zajączki, opowieść o pożyciu z wybitnym kompozytorem i muzykiem jazzowym, Wojciechem Karolakiem, zwanym Zającem. Jednym z jego elementów była walka Czubaszek o trzeźwość męża. Wieloletni związek "autorki głupot", jak zwykła o sobie mówić, można podsumować jedną ze złotych myśli Marii Czubaszek: "Prawdziwej miłości nie zaszkodzi nawet małżeństwo".

Z weselszych historii warto zwrócić uwagę na wspomnienie o tym, jak w obronie Wiesława Dymnego Czubaszek pobiła nieznanego napastnika.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

18 kwietnia 2012 r. o godz. 17.oo w BWA w Ostrowcu Świętokrzyskim odbędzie się spotkanie z Marią Czubaszek! Zapraszam w imieniu Miejskiej Biblioteki Publicznej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

... Pani Maria trzyma się jak stary Stefan Batory :) Jestem fanem jej poczucia humoru, trzeźwości umysłu i satyrycznej ciętości języka na otaczającą rzeczywistość. W ostatnich latach, moim ulubionym punktem są radiowe ploteczki p.Marii, na temat celebrytów i bieżących wydarzeń nie tylko z życia warszawki czy świata polityki. Pozycji wydawniczej nie czytałem, polecę uwadze domowników.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To jest opowieść ponadczasowa. Przeczytałam i będę wracać do tej książki co jakiś czas. Polecam wszystkim, którzy... kochają życie, bo pani Maria kocha życie. Czytam jej teksty od zawsze, bliski mi jest jej sposób postrzegania świata, ludzi, zwierząt i samej siebie. Wspaniała książka i wspaniały pan Artur Andrus, któremu udało się to dzieło zrealizować.

Komentarz został ukrytyrozwiń

przeczytałem ten wywiad-rzekę, można rzec jednym tchem. Wbrew pozorom nie jest to takie czytadło na wolny wieczór. Książka ma swoje drugie dno. Jak już autor recenzji zaznaczył, p. Maria przemyca w swoich zwierzeniach wiele treści ponadczasowych: o miłości, potrzebie bycia z drugą osobą. Oczywiście, jak to Czubaszek, ubranych w ironię.
Mnie najbardziej rozbawił fragment o paleniu papierosów. Maria Czubaszek jest nałogową palaczką, nawet minister kultury wie o tym. Podczas uroczystości wręczenia jej odznaczenia zrobił przerwę "na papierosa". A najlepsza jest puenta "ja chcę być skremowana. Na złość wszystkim przeciwnikom palenia po śmierci puszczę jeszcze jednego dymka" (pisałem z pamięci).
Polecam książkę. I czekam na wieczór autorski.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja trzymam kciuki za Miejską Bibliotekę Publiczną w moim mieście, by udało jej się zorganizować spotkanie z pp. Czubaszek i Andrusem.

Komentarz został ukrytyrozwiń
elaszychlinska
  • elaszychlinska
  • 29.12.2011 19:58

To są kabareciarze ponadczasowi .Uwielbiam ich słuchać. Dziękuje za informację o wydaniu książki . Jutro biegnę do Empiku i zrobię "sobie" spóźniony prezent pod choinkę. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Krzysztofie, właśnie zacząłem czytać rozmowę z Marią Czubaszek. POZDRAWIAM

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.