Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

181535 miejsce

Nie tylko Google

Jeśli myślicie, że w technologii wyszukiwania informacji zrobiono już wszystko, to jesteście w głębokim błędzie. W ciągu ostatnich kilku lat pojawiło się kilka pomysłów na to, jak usprawnić wyszukiwanie. Czy któryś z nich zastąpi wszechobecnego Google? Na razie na pewno nie.

Historia lubi się powtarzać. Gdy w 1998 roku  pojawił się Google, ówczesne potęgi jak na przykład Alta Vista szły w zupełnie innym kierunku niż nikomu nieznany konkurent. Ich strony coraz bardziej przypominały portale. Sama wyszukiwarka obudowana była banerami reklamowymi i newsami agencyjnymi. Co jakiś czas odradzały się pomysły rodem z pierwszej połowy lat 90., aby internauci płacili za usługę wyszukiwania.

Google w ciągu niespełna dwóch lat zdmuchnął te mrzonki i dziś np. o świetnej Alta Viscie spora część internautów pewnie nawet nie wie.  

Mimo potęgi Google (firma kontroluje grubo ponad 50 proc. rynku wyszukiwania), naukowcy na całym świecie nadal pracują nad nowymi pomysłami. W wyszukiwaniu tekstów praktycznie niewiele można usprawnić, więc bój idzie głównie o opracowanie nowych metod wyszukiwania i analizy… multimediów. Tak, analizy, bo znajdowanie podobieństw na zdjęciach, to obecnie najciekawszy trend w technologii wyszukiwania.

Godnym zauważenia pomysłem jest technologia zastosowana w serwisie Riya (http://www.riya.com/). Założona w 2005 roku przez mieszkającego w USA Hindusa Munjala Shaha  firma powstała trochę z przypadku. Shah jest fanem fotografii, który w swojej cyfrowej kolekcji miał wówczas blisko 40 tys. zdjęć. Znalezienie w tej ogromnej masie konkretnego zdjęcia, to jak szukanie igły w stogu siana. Wszelkie systemy indeksowania i opisywania zdjęć są w miarę skuteczne, ale tylko pod warunkiem systematycznego katalogowania zbiorów. I to jednak nie gwarantuje sukcesu, bo jest raczej pewne, że na zdjęciu może znaleźć się element, który nie zostanie opisany.

Shah wpadł na - wydawało by się - nierealny pomysł, aby stworzyć oprogramowanie, które wyszuka i automatycznie skataloguje podobne do siebie zdjęcia. Początkowo chodziło o to, aby z większej bazy zdjęć, system wyszukiwał fotografie na których są wskazane osoby. Dzięki temu po wskazaniu na zdjęciu konkretnej postaci, system miał wyszukać z pozostałych zdjęć te, na których dana postać występowała. Dziś Riya potrafi wyszukiwać nie tylko osoby, ale również teksty czy przedmioty i to w określonych kolorach, a sama wyszukiwarka działa nadzwyczaj szybko i sprawnie. Każdy może się o tym przekonać po wrzuceniu nawet paru fotografii do Riya i kilkukrotnym treningu w wyszukiwaniu konkretnej postaci.

Riya to nowy trend w tak zwanym wyszukiwaniu wizualnym – technologii, która z pewnością znajdzie zastosowanie w wielu dziedzinach naszego życia. Posłużę się przykładem. Przypuśćmy, że na zdjęciu z telewizyjnej gali naszą uwagę przykuł zegarek, jaki miał ręce znany aktor czy spódnica aktorki. Być może któraś z naszych czytelniczek chciałaby znaleźć bardzo podobną lub może taką samą torebkę, jaką zobaczyła na zdjęciu? Dzięki technologii wizualnego wyszukiwania jest to już możliwe. W ubiegłym tygodniu Shaha uruchomił nowy serwis o nazwie iLike.com. Wystarczy wskazać element ze stroju przedstawionej na zdjęciu osoby (są tam głównie amerykańscy  celebryci) i po chwili na ekranie pojawi się lista sklepów, gdzie taki sam albo bardzo podobny przedmiot można kupić. Fajne i…skuteczne.

To nie jedyne zastosowanie. Wizualne wyszukiwanie z pewnością  jest przydatne do prób zidentyfikowania nieznanych na zdjęciu postaci. Przypuśćmy, że wśród rodzinnych zdjęć jest kilka z osobami, co do tożsamości których nie jesteśmy pewni. Być może jest to zdjęcie dziadka albo wujka z czasów, gdy byli młodzi? Jeśli tylko dysponujemy kilkoma innymi zdjęciami tej osoby np. z późniejszego okresu, to jest olbrzymia szansa, że systemy wizualnego wyszukiwania pomogą nam w identyfikacji.

Trzeba pamiętać, że są one przydatne nie tylko w wyszukiwaniu podobieństw osób, ale również budynków czy przedmiotów.   Z pewnością zastosują je media posiadające archiwa z milionami fotografii.  

Riya z pewnością rozwiązał problem Shaha z przeszukiwaniem zdjęć. Zdolny Hindus o którego pomyśle głośno jest w świecie technologii, ma jednak inny problem: Google. Gigant szybko zorientował się w potencjale wizualnego wyszukiwania i błyskawicznie kupił firmę Neven Visio. Co prawda nie ma ona tak doskonałego i zaawansowanego projektu jak Riya, ale rozwój już opanowanej technologii nie stanowi dla takiej firmy jak Google problemu. Czy małemu w stosunku do Google serwisowi Riya uda się przetrwać? Shaha w jednym z wywiadów powiedział, że wystarczy, aby udało mu się przechwycić 1 proc. udziałów Google w rynku wyszukiwania i może spokojnie żyć.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Nie oszukujmy się. Wyszukiwanie informacji nie rozpoczęło się od GOOGLE'a - już wcześniej było sporo różnych przeszukiwarek (np. YAHOO) i narzędzi (np. COPERNIC). Tak samo, jak były czasy, że nie było... Windows (tak, tak... nie chcę się chwalić, ale pamiętam te czasy, choć może nie powinienem... się chwalić, bo nie ma czym) i nie było PC-tów (no, nie wiem, czy ktoś w to uwierzy).

:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.