Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

14614 miejsce

Nie tylko Piotrkowska, czyli mniej znane atrakcje Łodzi

Fotoplastykon, park Źródliska, Muzeum Kinematografii czyli nie tylko Piotrkowska.

Do zabytkowego Parku Źródliska warto udać się nie tylko po to, by pograć w szachy w tym najstarszym z łódzkich parków miejskich. Dla mnie zdecydowanie lepszym powodem była wizyta w Muzeum Kinematografii-jedynym tego typu obiekcie w Polsce. Główna część muzealnej ekspozycji znajduje się na piętrze i poddaszu neorenesansowego pałacu dawnego fabrykanta Karola Scheiblera*, do którego 150 lat temu należała 1/7 Łodzi.Wnętrze pałacu / Fot. Ewa CzopekSpacerując po wspaniale zachowanych pałacowych wnętrzach poczułam klimat epoki sprzed lat. Przemierzając gabinet, jadalnię, salę lustrzaną, palarnię w stylu mauretańskim i szatnię, z chowanymi w ścianę wieszakami, czułam się tak, jakbym zakradła się do pałacu podczas chwilowej nieobecności właściciela i jego żony. Eklektyczne wnętrza zachowały się w doskonałym stanie, lecz mnie najbardziej urzekły kolorowe, rzeźbione piece kaflowe ustawione w rogu prawie każdego pomieszczenia. Nie dziwię się, że Andrzej Wajda wykorzystał wnętrza w swoim słynnym filmie „Ziemia Obiecana”. Żeby obejrzeć rekwizyty oraz scenografie z innych filmów przeniosłam się na wyższe kondygnacje pałacu, a pomogła mi w tym najstarsza winda w Łodzi.

Równie zabytkowy jak winda jest XIX wieczny fotoplastykon, jeden z najcenniejszych zabytków w muzeum. Natomiast przez specjalne okulary możemy odkryć efekt trójwymiarowości na obrazkach powieszonych na ścianach. Na wystawie stałej pt.„Tajemnice planu filmowego” ustawiono telewizor, w którym możemy zobaczyć siebie na tle fragmentu scenografii z filmu „Quo Vadis” Jerzego Kawalerowicza. W innym miejscu nasza postać wkomponuje się do wyświetlanej kreskówki. Oprócz tych nowoczesnych elementów dużo miejsca w muzeum zajmują najróżniejsze kamery i projektory, od najwcześniejszych po współczesne. Wraz z opisami znacząco wzbogaciły moją wiedzę o historii kinematografii. Jednak najbardziej zafrapowała mnie wystawa „Pałac pełen bajek”, gdzie znajdują się rysunki, fotosy, filmy i fragmenty planów filmowych filmów animowanych, a także imponująca kolekcja oryginalnych lalek-aktorów z bajek naszego dzieciństwa. Muzeum Kinematografii / Fot. Ewa CzopekWśród dziesiątek bohaterów, zamieszkujących przytulne poddasze, nawet ja-dorosła czułam się jak dziecko. Jak dziecko w sklepie z zabawkami, gdzie wszystko jest ciekaw, intrygujące, wszystko przyciąga uwagę. Wielu postaci nie znam, lecz zauważyłam i starych znajomych, jak Reksio czy Bolek i Lolek. W dzieciństwie co niedzielę spieszyłam do kina na seans bajek. Moją ulubioną, może dlatego że rzadko wyświetlaną(?), były Przygody Misia Coralgola. Na muzealnych telewizorkach można prześledzić krok po kroku powstawanie filmów i obejrzeć je w całości. Tworzenie animacji to niezwykle żmudne zajęcie! Przy filmie „Latająca maszyna” pracowało ponad 500 osób z 17 krajów.Fragment scenografii do filmu „Latająca maszyna” / Fot. Ewa Czopek Ta największa i najbardziej skomplikowana produkcja animowana kosztowała aż 9 milionów euro. Jedna z 20 scenografii wykorzystanych w tym filmie znajduje się w Muzeum Kinematografii. Przedstawia ona bohaterów filmu oraz latającą maszynę wśród XIX wiecznych paryskich uliczek.


Po wrażeniach zafundowanych mi przez Muzeum Kinematografii ochłonęłam w oazie zieleni, jaką jest, jedna z najnowocześniejszych w Europie, Palmiarnia.

Obiekt liczy sobie już kilkadziesiąt lat, lecz w latach 1999-2003 szklarnie poddano kosztownej przebudowie.

W Palmiarni / Fot. Ewa CzopekWiększość z 4,5 tysiąca roślin pochodzi z dawnych ogrodów łódzkich fabrykantów. Część pozostawili uciekający z miasta carscy urzędnicy. Najstarsze palmy mają ponad 130 lat. Nic dziwnego zatem, że osiągnęły tak imponujące rozmiary. Trzy lata temu pracownicy Palmiarni znaleźli ponadkilogramową szyszkę. Spadła ona z Araukarii Australijskiej, która w naturalnym środowisku wytwarza szyszki ważące do 8 kg!
Zadzieranie nosa w tym miejscu jest jak najbardziej wskazane, gdyż inaczej nie ujrzelibyśmy naturalnych baldachimów z palmowych liści.Mi udało się dostrzec nawet bujną kiść bananów. Skoda, że rosły tak wysoko…Mimo, że w gęstwinie egzotycznej roślinności nie spotkałam małp ni innych ssaków poczułam się jak w dżungli! Widziałam za to piękne ryby w opalizujących barwach i stadko żółwi, które można karmić pokarmem kupionym przed wejściem do szklarni.Ryba w Palmiarnii / Fot. Ewa CzopekSzklanych pomieszczeń jest kilka, a przed każdym z nich sprawdzałam, na wyświetlaczu, temperaturę i wilgotność powietrza. Nie było tak duszno jak myślałam, a mimo to z przyjemnością odetchnęłam rześkim powietrzem w ogródku dydaktycznym, przylegającym do jednego z pawilonów.
Mogłabym długo pozostać w tym cudownym, dzikim miejscu, lecz czas naglił, a na mnie czekały kolejne atrakcje polskiego Manchesteru.


* Na Starym Cmentarzu w Łodzi znajduje się Kaplica, w której spoczywa Karol Scheibler wraz z rodziną. Jest to jedno z największych dzieł architektury cmentarnej na świecie. W 2010 r. anonimowy darczyńca przekazał 4 miliony złotych na renowację kaplicy wielkiego fabrykanta i filantropa.

Więcej moich zdjęć z Łodzi znajdziecie tu:

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Wiele nieznanych znanych ;)) ciekawostek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.