Próby zaostrzenia przepisów spełzły na niczym. Kredyty w walutach obcych wciąż cieszą się ogromną popularnością wśród osób, które decydują się na kupno mieszkania. I nic nie wskazuje, aby miało się to szybko zmienić.
Od miesiąca obowiązują w bankach przepisy, które miały ograniczyć
udzielanie kredytów hipotecznych w walutach obcych. Zmieniły się zasady
obliczania zdolności kredytowej.
Teraz klient, który chce wziąć kredyt we frankach, powinien wykazać się zarobkami pozwalającymi spłacić mu kredyt złotówkowy i to powiększony o jedną piątą.
Teoretycznie zainteresowanie klientów kredytami walutowymi powinno więc znacznie się zmniejszyć. Okazuje się jednak, że jest inaczej.
– W lipcu mieliśmy do czynienia ze spadkiem liczby udzielonych kredytów hipotecznych. Ale jest to głównie wynik tego, że mamy wakacje – mówi Maciej Kossowski z Expandera.
Według niego nie zmieniła się natomiast struktura kredytów. Nadal bierzemy je głównie we frankach szwajcarskich. Po prostu banki znalazły sposób na najnowsze ograniczenia – część z nich tak zmieniła swoje kalkulatory kredytowe, aby umożliwić klientowi spełnienie warunków, czyli wykazanie się wymaganą zdolnością kredytową.
Potwierdza to Michał Macierzyński, analityk z portalu Bankier.pl.
– Jeżeli klienta nie stać teraz na kredyt, to dlatego, że ceny nieruchomości rosną i musi wziąć większą pożyczkę. Ograniczenia na razie nie miały na to wpływu – uważa Michał Macierzyński.
Podobnego zdania jest Andrzej Roter, dyrektor generalny Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych.
– Wstępna ocena konsekwencji zaostrzenia przepisów nie potwierdza, by malało zainteresowanie klientów kredytami walutowymi. Mogą mieć na to natomiast wpływ rosnące ceny mieszkań – mówi Andrzej Roter.
Sami bankowcy są na razie ostrożni w komentarzach, choć przyznają, że zmiana przepisów póki co nie zahamowała napływu nowych klientów.
– Odnotowaliśmy minimalny wzrost zainteresowania pożyczkami złotowymi, ale frank wciąż cieszy się ogromną popularnością – mówi Anna Szepke z Dom Banku. – Kredytów w tej walucie udzieliliśmy w ubiegłym miesiącu dwa razy więcej niż w lipcu ubiegłego roku.
Zobacz także:
Port Szczecin widziany subiektywnie
(odsłon: +280)