Autor usunął profil
Drogie Warszawskie Metro! Nie będę czytał Szekspira jadąc do pracy! Żądam Dody, Mandaryny i wyników ostatniego meczu!
Zobacz także:
Artykuły
(2)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(3.50)
Wiek: 28 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Judyta Rykowska 21.08.2009 13:40
nie znam dokładnie tematu, ale z tego co czytam, to faktycznie kultura z majtkami nie powinna iść w parze, chyba że np. limeryk o majtkach :p ale tu już całkiem inna sprawa
Ewa Krzysiak 21.08.2009 13:29
I z link ! :)
Zgadzam się z wypowiedzią Gosi. Nie pasuje nie siadać i nie patrzeć- ustapić innej osobie miejsca. I każdy wtedy będzie zadowolony.
Małgorzata Mrozek 21.08.2009 13:04
Nikt nie każe nikomu patrzeć na monitor w metrze. Nie trzeba siadać na przeciwko niego. Infoscreeny natomiast są przydatne, gdy pokazują się na nich zajawki informacji z Gazety i Polski.
Autor usunął profil 21.08.2009 13:00
A moim zdaniem przestrzeń publiczna powinna być wolna od tego typu osiągnięć techniki. Wiersze? Można samemu wziąć tomik... Książka, gazeta? To chyba tez nie problem... Muzyka, radio? Wystarczy założyć słuchawki na uszy...
Po co to narzucanie wszystkim co mają robić, oglądać, słuchać? Czy niedługo, żeby mieć trochę spokoju, trzeba będzie jeździć z zatyczkami do uszu i opaską na oczy?
Joanna Pachla 21.08.2009 12:23
Doskonale napisany tekst, i za to 5. Ale co do samej idei, mocno się z autorem nie zgadzam. Tych ekranów na pewno nie montowano po to, by ktokolwiek mógł "zaoszczędzić 1,50 na gazetę". Każdemu odpowiada inny typ informacji i jestem pewna, że nie brakuje tych, dla których prezentowany tam program jest jednak interesujący. Osobiście nie życzyłabym sobie Dody i Mandaryny jeszcze w metrze.
Aleksandra Puciłowska 21.08.2009 11:44
Warszawskim metrem wprawdzie nie podróżuję, codziennie jednak jeżdżę berlińskim. I faktycznie-czytam, o tym jak to "ktoś z kimś kiedyś po coś", a prognoza pogody absorbuje moją uwagę już całkowicie. Newsy o tym, co się dzieje aktualnie w Berlinie pozwalają też na spontaniczne wyprawy "na ostatnią chwilę" na naprawdę ciekawe wydarzenia.
I, nie chwaląc się, metrowskie monitorki berlińskie wygyrwają z warszawskimi ;)
Wiersze w drodze na uniwerek o 9 rano?
Nie wyobrażam sobie.
Grzegorz Korzeniowski 21.08.2009 10:39
Nagły kontakt z kulturą bywa niebezpieczny, podobno nawet powoduje autyzm.
Autor usunął profil 21.08.2009 10:30
Proponuję dosypiać, podczas jazdy, będzie mniej frustrująco i łatwiej...
Katarzyna Małecka 21.08.2009 10:19
A najgorsze są te wiersze na stacjach metra, niestety pociągi kursują tak często, że zwykle wiersz "wisi" na ekranie parę sekund - i następny, i kolejny. Szybko czytam, ale nie nadążam. Nie mówiąc o zagłębieniu się w przenośne znaczenia utworów :P
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +224)