Pozycja materiału w rankingach:
Badania przeprowadzone przez Inspekcję Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych wykazały, że 18 proc. skontrolowanych wędlin ma inny skład niż podany na etykiecie, a co piąta szynka zawiera więcej wody niż powinna. Skala nadużyć jest olbrzymia.
Inspekcja skontrolowała 108 zakładów produkcyjnych. Wyniki są zatrważające. Producenci "pompują" wędliny i mięso wodą oraz zawyżają ilość tłuszczu, nawet w wędlinach najwyższej klasy. Kolejnym nadużyciem jest dodawanie najgorszych surowców, takich jak: chrząstki, ścięgna, tłuszcz oraz skóry z kurczaka lub indyka. Oczywiście z etykiety o tym się nie dowiemy. Kolejnym oszustwem jest wydłużanie ponad normę terminu przydatności do spożycia, w niektórych przypadkach nawet o 11 dni.Zobacz także:
Artykuły
(436)
Galerie
(33)
Średnia ocen
(3.73)
Miejscowość: Zamość | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marek Chorążewicz 02.11.2011 20:42
Nie możemy uporządkować jakości zwykłych produktów mięsnych na rynku od lat. Zjadamy kilogramy najprzeróżniejszych wypełniaczy, które są znacznie bardziej szkodliwe, niż produkty GMO.
Okazuje się, że znacznie łatwiej jest wywołać histerię wokół GMO, niż pospolite ruszenie wspierające walkę z oszustwami żywnościowymi. Lobby fałszerzy żywności jest silniejsze, niż cała gromada "pyskaczy" spod znaku SANEPID i Instytutu Żywności i Żywienia.
Producenci żywności robią żywność dla siebie i "na sprzedaż"...
Ewa Szafranowicz 02.11.2011 20:00
Obowiązkowe czytanie drobnego druku na produkcie i zamawianie u drobnych wytwórców tradycyjnych wędlin. Inaczej się nie da.
Port Szczecin widziany subiektywnie
(odsłon: +280)