Facebook Google+ Twitter

Nie wolno upokarzać pacjentów



Lekarz, specjalista, pielęgniarka, pracujący w polskich szpitalach i klinikach, zarabiają mniej niż murarz, tynkarz, cykliniarz, malarz pokojowy.

Środki społecznego przekazu informują od dłuższego czasu o strajkach w służbie zdrowia, w której sytuacja ekonomiczna, zwłaszcza w obsłudze leczenia przez Narodowy Fundusz Zdrowia, w systemie płac lekarzy i pielęgniarek, odbiega od standardów europejskich i światowych, skazując przez to zatrudnionych w tej służbie albo na strajki wymuszające podwyżki płac, albo na emigrację.
 Spór prowadzą trzy, może cztery strony. Z jednej są pacjenci objęci konstytucyjnym obowiązkiem ochrony ich zdrowia ze strony państwa, z drugiej służba zdrowia istniejąca właśnie po to, by tego zdrowia strzec, z trzeciej Narodowy Fundusz Zdrowia, instytucja stworzona do uporządkowania i chronienia systemu pomocy zdrowotnej, z czwartej Ministerstwo Zdrowia, rząd i parlament, które decydują o rozdziale środków finansowych na ten cel w skali ogólnej.


Istnieje powszechna świadomość, że płace lekarzy i pielęgniarek nie odpowiadają ani standardom europejskim, ani nie są współmierne do odpowiedzialności i wkładu pracy, wnoszonych w opiekę nad pacjentami. Oczywiście, że trzeba różnicować. Inna jest odpowiedzialność salowej, inna instrumentariuszki, inna lekarza ogólnego, specjalisty, a inna wyspecjalizowanego anestezjologa, chirurga, transplantologa. To mimo wszystko są duże skale wynikające z wkładu, jaki został wniesiony przez ludzi, którzy poświęcając niejednokrotnie lata bardzo trudnej pracy, ze stażami i praktykami zagranicznymi, w centrach o renomie międzynarodowej, zdobyli wiedzę i umiejętności liczące się często w medycynie światowej.Czasem są to specjaliści z wyjątkowym talentem, których z ochotą zatrudniłyby kliniki o najwyższym poziomie.


Lekarz, specjalista, pielęgniarka, pracujący w polskich szpitalach i klinikach, zarabiają mniej niż murarz, tynkarz, cykliniarz, malarz pokojowy. Nie można mieć nic przeciwko zarobkom tych zawodów, ale trzeba jednak zwrócić uwagę, że wyuczenie się zawodu murarza, tynkarza czy cykliniarza jest możliwe w ciągu kilku tygodni, może miesięcy i nie wymaga wielkich nakładów finansowych, a tym bardziej nie zobowiązuje do wieloletnich, bardzo trudnych studiów i do podjęcia pracy niosącej niewspółmierną do tych zawodów odpowiedzialność, bo odpowiedzialność za zdrowie i życie ludzkie.
 Każdy zawód, każda praca są związane z odpowiedzialnością. W kulturze europejskiej wywodzącej się z zasad chrześcijańskich ta odpowiedzialność obowiązuje zawsze, we wszystkich okolicznościach, nawet wówczas gdy wydaje się, że chodzi o wyjątkowe okoliczności. Protest lekarzy i pielęgniarek przeciwko zbyt niskim płacom przybrał formę masowych zwolnień z pracy zatrudnionych w szpitalach lekarzy. W ten sposób doszło do sytuacji dramatycznej: konieczności ewakuacji pacjentów ze szpitali pozbawionych opieki fachowców i te ewakuacje dotyczą tak wrażliwych oddziałów, jak intensywna terapia czy oddziałów noworodków w stanie zagrożenia.


Przysięga Hipokratesa, którą w zmodyfikowanej formie składają wszyscy absolwenci studiów medycznych, nie pozwala na to, by opuścić pacjenta dlatego, że nie ma czym za usługę zapłacić. Innymi słowy, wszyscy absolwenci medycyny zobowiązują się, że będą pomagali chorym w każdym przypadku, bez względu na korzyści materialne, które mogliby z tego czerpać. Dyplom absolwenta medycyny nie jest zatem kontraktem handlowym, ale zobowiązaniem do niesienia pomocy każdemu potrzebującemu, bez względu na jego możliwości finansowe.


Z tego wynika, że protesty służby zdrowia w Polsce, aczkolwiek obiektywnie słuszne, zwłaszcza w konfrontacji z sytuacją lekarzy i pielęgniarek w Europie, nie powinny przekraczać progu możliwości państwa. Polska nie jest tak bogatym krajem jak Niemcy, Francja, Włochy, Belgia czy Irlandia. Jeżeli w Polsce zrodziła się myśl, by domagać się podobnych zarobków, jakie mają lekarze i pielęgniarki w Irlandii, to świadczy to tylko o tym, że dojrzewamy do myślenia europejskiego, w którym pracę ocenia się i wynagradza według rzetelnych inwestycji, które zostały w nią włożone. Nie można jednak żądać dzisiaj tego samego, co mają kraje od lat rozwinięte, bo jest to po prostu nierealne.
 Jest rzeczą trudną do pojęcia w kategoriach opieki służby zdrowia nad pacjentem, że nie znajduje on miejsca w swoim szpitalu, bo ci, którzy mają obowiązek zatroszczyć się o niego, uznali, że to do nich nie należy, bo nie otrzymują za tę opiekę wystarczającego wynagrodzenia. Racje ekonomiczne przemawiają za nimi, ale racje moralne nie. 
Nie tylko lekarze i pielęgniarki są w sytuacji upokarzającej. Przecież pacjenci nie zgłosili się do służby zdrowia bez legitymacji. Od lat płacą składkę ubezpieczeniową i mają prawo domagać się opieki medycznej zawsze, kiedy to jest potrzebne. Dlaczego odmawia się im opieki? Dlatego, że państwo, które gromadzi ich składki ubezpieczeniowe, odmawia im opłacenia usług medycznych, bo nie zostały ujęte w wykazie sporządzonym przez ministerstwo? Czy to ministerstwo ma decydować o tym, na co zachorujemy?


Problemy zdrowia społeczeństwa są liczne. Warto jednak pamiętać, że nie wolno ich rozstrzygać wyłącznie według norm prawnych, ale trzeba się odwołać do zasad obowiązujących w sumieniu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

+
"Nie wolno leczyć oczu bez głowy, głowy bez ciała, ciała bez duszy."
/Platon/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Warto się też przypatrzeć temu, w jaki sposób lekarz zostaje lekarzem. Bo wygląda to mniej więcej tak, że typowy polski 19-latek, stwierdza po maturze, że zdaje na 3 uczelnie, byleby się gdzieś dostać, a że na zajęciach z biologii miał 5 i ma poukładane pod kopułą dostaje się np na dwie. Z tych dwóch medycyna zawsze będzie "lepsza" więc zaczyna studia a potem się już jakoś toczy. Raczej nie doszukiwałabym się patosu w całym procesie zostawania lekarzem. Sama swojego czasu chciałam zostać lekarzem, a testy na AM w Zabrzu robiłam najlepiej z całej klasy, z której 5 osób poszło na te studia. Mi odradzili to rodzice, którzy od zawsze widzieli, co się w służbie zdrowia dzieje i nie chcieli dla mnie przyszłości w śpiworze z napisem "strajk" i za to jestem im wdzięczna.
Lekarze to nie Burski i Latoszek, którzy mogą brać 20 dyżurów z rzędu i siedzieć uśmiechnięci przy każdym pacjencie po 40 minut, tylko ludzie, którzy są zajechani robotą i biegają do pracy na 2 etaty. Do tego, jak się np dziennie ma w zakresie obowiązków to samo - np internista, który mówi 50 osobom, że mają grypę, to nie traktujmy go jak dr Quinn.
Na oddziale ratunkowym, słyszalam jak kiedyś jeden lekarz powiedział do sanitariusza - zbieraj się, puzzle przyjechały. Puzzle - to była osoba tak połamana i zakrwawiona, że aż mi się słabo zrobiło. Dla nich to była codzienność.
Dlatego Ci ludzie mają prawo miec dosyć, mają prawo domagać się większych pieniędzy i mają prawo robić wszystko by zmienić chorą rzeczywistość, w której lekarze i pielęgniarki dostają grosze, a operator walca na autostradzie prawie 4 tyś na rękę, nie mówiąc już o zajęciach, które wykonują ludzie po zawodówkach jak mechanik prezyzyjny albo tokarz - których pensje są ogromne, bo ludzie z takim fachem są na wagę złota.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bez zapewnienia odpowiednich warunków pracy, nawet postawa judymowska wśród pielęgniarek i lekarzy na niewiele się zda. Etos pracy to o wiele więcej niż przysięga Hipokratesa. Zapewnienie godności pacjentowi leży nie tylko w mocy pracowników tego odcinka, ale w dużej mierze tych, którzy sprawują władzę.
Niestety nie zgadzam się z księdza zdaniem ani w ogóle a już tym bardziej w szczególe.

1) NIE ZGADZAM SIĘ W OGóLE
Ksiądz wydaje się adresować swe słowa do zwłaszcza szeregowych pracowników ochrony zdrowia. A to mówiąc językiem pocztowców, po prostu zły adres.
Ci którzy są odpowiedzialni za kształt ochrony zdrowia (nie mylić z post socjalistycznym określeniem "służba zdrowia") od czasów powojennych marginalizowali zawód lekarza i pielęgniarki. Zawody te nie znalazły też właściwej pozycji po 1989r, a kolejne ekipy rządzące z Prawa i Lewa wolały zajmować się wszystkim tylko nie opieką zdrowotną. Temat to w końcu ślizgi i niewdzięczny. O wiele bardziej medialnie się wypada dyskutując o prawach gejów czy aborcji. To nic nie kosztuje a jakże polaryzuje scenę polityczną i daje szybkie efekty. To właśnie wszystkie kolejne rządy moralnie i ekonomicznie odpowiadają za upadek ochrony zdrowia.

2) NIE ZGADZAM SIę W SZCZEGóLE
"Z tego wynika, że protesty służby zdrowia w Polsce, aczkolwiek obiektywnie słuszne, zwłaszcza w konfrontacji z sytuacją lekarzy i pielęgniarek w Europie, nie powinny przekraczać progu możliwości państwa. Polska nie jest tak bogatym krajem jak Niemcy, Francja, Włochy, Belgia czy Irlandia. Jeżeli w Polsce zrodziła się myśl, by domagać się podobnych zarobków, jakie mają lekarze i pielęgniarki w Irlandii, to świadczy to tylko o tym, że dojrzewamy do myślenia europejskiego, w którym pracę ocenia się i wynagradza według rzetelnych inwestycji, które zostały w nią włożone."

Ksiądz zakłada złą wolę pielęgniarek i lekarzy. A ja mam wrażenie, że oni na prawdę chcą zostać przy łóżku polskiego pacjenta. I aby móc dotrzymać przysięgi Hipokratesa, muszą walczyć o swe uposażenie.
Niestety ceny w Polsce są coraz bliższe Zachodowi a zarobki szeregowych lekarzy i pielęgniarek - skandalicznie niskie. Jeżeli Polskę stać na co sezonowe zmiany ustaw zasadniczych (ok 600000zł za sztukę) to z pewnością żądania pracowników ochrony zdrowia nie przekraczają możliwości finansowych kraju. Czy nie widziałby ksiądz problemu, gdyby np lekarz i pielęgniarka się przekwalifikowali?
Wtedy nie można byłoby buńczucznie zarzucić im zdrady pacjenta i odejścia od łóżek. A gdy się przeprowadzają, np do Wielkiej Brytanii, by tam dalej wykonywać swój zawód przy łóżku pacjenta? Czy łamią przysięgę Hipokratesa? Proszę wreszcie stanąć na wysokości problemu i zobaczyć, że tak na prawdę oni walczą o pacjenta bardziej niż o siebie. W perspektywie 10-15 lat rząd będzie musiał poważnie potraktować ten problem i wtedy będzie musiał znaleźć o wiele więcej pieniędzy niż dzisiaj, by zainwestować w pracowników medycznych z egzotycznych krajów. Oni nie będą przyjeżdżać do Polski na stałe. Potraktują Polskę jako kraj tranzytowy do tych krajów, które potrafią zapewnić odpowiednie warunki pracy i płacy. Za parę lat niestety będzie bardzo dotkliwie brakować lekarzy i pielęgniarek, czy wtedy też padną pod ich adresem zarzuty o łamanie złożonej przysięgi?

Common sense
Czy zmęczony ponad godzinowymi dyżurami lekarz lub pielęgniarka jest w stanie bezpiecznie praktykować swój zawód?
Czy ze względu na ignorowanie zawodu pielęgniarki i lekarza nie spada morale w tych grupach zawodowych?
Czy zastanawiał się kiedyś ksiądz biskup nad tym jak niebezpieczne dla zdrowia jest funkcjonowanie polskich szpitali onkologicznych nie tylko dla personelu, ale także dla pacjentów i ich rodzin?

Liczę na odpowiedź i wymianę poglądów z księdzem biskupem.
Pozdrawiam serdecznie i życzę... zdrowia!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Problem formalnych zarobków w służbie zdrowia jest tylko jednym z problemów polskich pracowników. Jest mnóstwo trudnych zawodów wymagających "wieloletnich, bardzo trudnych studiów", ale nie pozwalających na wymuszenie haraczu na kliencie. Niestety faktem jest, że służba zdrowia jest jednym z najbardziej skorumpowanych zawodów w Polsce. Nie dociekam czy stało się tak ze względu na niskie zarobki czy też na łatwy sposób wymuszenia łapówki na chorym lub jego rodzinie.
"Przysięga Hipokratesa, którą w zmodyfikowanej formie składają wszyscy absolwenci studiów medycznych, nie pozwala na to, by opuścić pacjenta dlatego, że nie ma czym za usługę zapłacić."
Znam bezpośrednio z życia wielu lekarzy opuszczających pacjenta, który nie ma czym zapłacić. Na palcach jednej ręki mogę policzyć lekarzy, którzy traktują przysięgę Hipokratesa poważnie. Większość z nich, wyemigrowała właśnie dlatego, żeby pracować w zgodzie z własnym sumieniem nie będąc Judymami. Naprawdę trudno ich potępiać za to, że chcą żyć w zgodzie z własnym sumieniem i jednocześnie zapewnić godziwe warunki życia swojej rodzinie.
Lekarza, który strajkiem doprowadza do ewakuacji szpitala jestem w stanie potępić bez zastanowienia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.