Pozycja materiału w rankingach:
Mimo istniejących od niedawna podziałów między „Trójką” a Markiem Niedźwieckim, potrafię pokonać powstały dysonans. Dzielę czas między dwie stacje, jak wiele innych osób. I zapewne podobnie jak one, nadal nie rozumiem czemu muszę tak robić.
Do Programu Trzeciego Polskiego Radia – popularnej „Trójki” – Marek Niedźwiecki przeniósł się, dzięki Andrzejowi Turskiemu, na początku 1982 roku, kiedy trwał stan wojenny (w tej opowieści, to wydarzenie ma znaczenie nie tylko historyczne). W tym samym roku, 17 kwietnia poprowadził pierwsze notowanie „Listy przebojów Programu III”, najsłynniejszej w Polsce tego typu audycji, dzięki której dziennikarz osiągnął status niekwestionowanej radiowej legendy.Zobacz także:
Artykuły
(37)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.92)
Wiek: 29 | Miejscowość: Kutno/Łódź | Kraj: Polska
O mnie: Magister socjologii UŁ, doktorant
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Klara Maj 22.01.2008 17:43
Tomek, bardzo sobie cenię twoja pojednawczość;] serio!
nawet jeśli twój głos jest przeciętny, twoja partnerka będzie miała z ciebie pozytek:) a może nie tyle pozytek, co będzie jej sie dobrze żyło heheh
to taka uwaga osobista.
a co do meritum, to musze sie zgodzić, potrafisz mnie przekonać;>
głosu kobiecego nie mam ulubionego, lubiłam kiedyś Pawlikowska w Radiu Zet, ale poniewaz od dłuższego czasu nie słucham, bo to straszny kicz, to jakoś tak sie rozeszło, to lubienie. ale miałąo przełożenie, czytałam jej ksiązki, sledziłam podróże itp.
ale ostatnio zauważyłam, że kobiece głosy mnie drażnią i baby w ogóle:>
Tomasz Jośko 22.01.2008 16:27
Klaro, nie ma się co dziwić, naprawdę. Nie napisałem, że głos nie ma znaczenia. Podpisuję się pod Twoim zdaniem, że głos ma znaczenie. Zgadzam się też z tym, że Marek Niedźwiecki ma idealną barwę głosu właśnie do radia. Ale dla mnie to za mało. W najrozmaitszych stacjach radiowych mogę codziennie usłyszeć sporo ciekawych i świetnie brzmiących głosów. I co z tego?
Od człowieka z jego statusem, niekwestionowaną pozycją gwiazdy w polskim biznesie radiowym, mam prawo wymagać bardzo dużo. I moim zdaniem najzwyczajniej gość się w ciągu kilku ostatnich lat nie sprawdzał. To moja subiektywna ocena. Przyjmuję do wiadomości fakt, że dla wielu jest on wyznacznikiem radiowych trendów, ba - sam chciałbym osiągnąć kiedyś choć ćwiartkę tego, co osiągnął Marek Niedźwiecki. Aczkolwiek samym głosem mnie on nie przekona.
Czuły na dźwięk głosu jestem, a jakże, zarówno radiowego, jak i śpiewającego. Z tym, że od radiowego żądam jeszcze treści.
A jeśli owo "śniadanie Niedźwieckiego" wydaje Ci się interesujące - OK, Twoje prawo. Swoją drogą - masz Klaro takie ulubione radiowe głosy, ale w wersji żeńskiej? Poważnie pytam :)
Klara Maj 22.01.2008 16:14
Tomek, wybaczac ci to ja nie mam co, dziwię się tylko:>
żeś taki obeznany w muzyce a nieczuły na dźwiek ludzkiego głosu, bardzo charakterystycznehgo i niepowtarzalnego;>
moim zdaniem glos ma znaczenie ogromne.
znam osoby, których wysoki tembr głosu doprowadza mnie do furii i złości, choć one same w niczym mi niewinne.
znałam też na studiach faceta, ktory był strasznie brzydki, naprawdę, koszmar. był oczywiście oczytany, wybitnie bystry itd ale miał nieziemski głos. stwierdziłąm, że mało brakowąło, a mogłabym wyjśc za niego za mąż:>
dlatego Niedzwiedzki może opowiadac o tym, co zjadł na śniadanie a mnie bedzie się to wydawać fascynujące:>
Tomasz Jośko 22.01.2008 14:16
Klaro, wybacz, na mnie nie działa :-)
A od gościa, który ponad ćwierć wieku siedzi w interesie, wymagam jednak trochę więcej, niż tylko ładnej barwy głosu, bo ta - uwierz - występuje dużo częściej, niż raz na milion :-)
Zbigniew Michał Twerd 22.01.2008 13:39
Niedzwiedzki zrobił wile złego , od zawsze promując na antenie III chłam i zwykłą tandetę. Odszedł prawdopodobnie dla pieniędzy - i dobrze. Jestem w pewnym sensie wychowany od dziecka na III, tam pierwszy raz usłyszałem pełna dyskografie n.p.Claptona , Franka Zappę, Coltrane'na czy Milesa Daviesa.
Dzięki III i takim ludziom tego programu jak Chojnacki, Mann czy Ptaszyn Wróblewski zacząłem słuchać ambitnej muzyki, co zaprowadziło mnie w końcu do programu II i klasyki.
Niedzwiedzki zawsze mnie irytował.Radio Złote przeboje to właściwe miejsce dla niego.
Tomasz Jośko 22.01.2008 13:25
+ za temat i jego realizację
Choć przyznam szczerze, że jakkolwiek słucham Trójki, to zaliczam się w poczet młodszych słuchaczy tegoż medium i na westchnienia wielu pt. "Och, jaka ta Trójka była kiedyś super, a teraz to już nie to samo" po prostu wzruszam ramionami. Pamiętam mgliście jeszcze brzmienie PR 3 przed częściowym sformatowaniem tej stacji i o ile były tam elementy inne od tych, które obserwujemy (słyszymy) teraz, to w moim odczuciu format stacji był decyzją ze wszech miar słuszną, przede wszystkim w kontekście oczekiwań rynkowych. Udało utrzymać się wysoką słuchalność (z tego co pamiętam, trzecie miejsce), zaś radio zachowało swój niepowtarzalny charakter.
Jak ma się to tego Niedźwiecki? Ano tak, że ja - jako ten, który nie wychował się na jego audycjach w latach osiemdziesiątych - oceniam go dużo krytyczniej, niż zwykło się to przyjmować. Jasne, szanuję jego dorobek, podziwiam za wypracowanie sobie nazwiska nie np. głupimi ekscesami ale ciężką pracą i konsekwencją. Ale kompletnie nie przekonuje mnie on, gdy - jako radiowy głos - mówi do mnie. Pamiętam, jak Marek Niedźwiecki bywał gościem programów przedpołudniowych w Trójce. Bardzo raziło mnie to, że praktycznie nic tam nie mówił - NIC. Przynosił muzykę, ale nawet zapowiedzieć jej w ciekawy sposób nie potrafił. Na pytania prowadzącego odpowiadał półgębkiem, półsłówkami, mnóstwo tam było jakichś chichotów, westchnień, przeciągań samogłosek (yyyyyy, aaaaaaa)... Nie, żebym wymagał od niego nie wiadomo jakiej antenowej erudycji czy cudownego słowotoku. Ale pamiętam jak bardzo mnie wówczas rozczarował. Zwłaszcza, że to nie był jeden, odosobniony przypadek. Gdy zwróciłem na to uwagę, zacząłem baczniej przysłuchiwać się temu, co M.N. na antenie mówił i jak to robił. I utwierdzałem się tylko w przekonaniu, że nazwisko bardzo, bardzo, bardzo mu pomaga. Pewnie to ma jakieś przełożenie na to, o czym pisałeś (status świętej krowy w Trójce), choć moim zdaniem nie do końca.
Konkludując. Szanuję Marka Niedźwieckiego, podziwiam jego pracę. Kompletnie nie przekonuje mnie on jako osobowość radiowa.
PS. A co do przejścia Marka do konkurencyjnej stacji... Cóż, nie zmartwiło mnie to ;)
Barbara Chocianowicz-Markiewicz 22.01.2008 12:10
plus dobry wyważony artykuł i tak jak poprzedniczki powiem, że się zgadzam z Twoim zdaniem:)
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +224)