Facebook Google+ Twitter

Nie wypinaj języka, bo ci krowa nasika...

Nie gap się! Gapię się, bo mam oczy! Niech ci żaba wskoczy! - Czasami trudno w komunikacji miejskiej obserwować to, co jest za oknem. A co wtedy, gdy za nim jest tylko czarna ściana tunelu?

Latem lubię podróżować metrem. W podziemiach zazwyczaj panuje przyjemny chłód, którego brak autobusom komunikacji miejskiej, nawet tym klimatyzowanym. Jednakże zagęszczenie ludzkiej masy powoduje, że nawet do podziemnej kolejki wkrada się często gorąc upalnego dnia. Tego dnia, wciśnięta w poręcz, siedziałam na czerwono wyściełanym fotelu jednego z ostatnich wagonów pociągu. Warszawskie Metro. / Fot. Paweł Arczewski

Oczy nieme, oczy, które udają, że nic nie widzą. Oczy skupione na kontemplacji tablic reklamowych. Wreszcie - oczy dziwnie rozbiegane, gdy przypadkowo napotkają inne, ciekawskie oczy. Tak naprawdę oczy te bacznie obserwują innych ludzi - ich zastygłe i równie nieme twarze, ich gesty, ich rozmowy zagłuszane przez szumy i piski pociągu.

Tego dnia upał trwał we wnętrzu jednego z ostatnich wagonów metra. Na stacji Metro Centrum do dusznego wnętrza wagonu wsiadła czarnoskóra kobieta z dzieckiem. Kobieta, ubrana w bogato wyszywany strój ludowy, od razu przyciągnęła wzrok niby-obojętnych pasażerów. Dziewczynka, która jej towarzyszyła, miała nie więcej niż dziesięć lat. Opowiadała matce o dzisiejszej zabawie z innymi dziećmi. Obie rozmawiały w języku angielskim.

Dziewczynka relacjonowała, jak witała się z innymi dziećmi. Jej płynną i miękką angielszczyznę zakłócały zgrzytliwe dźwięki polskich wtrąceń – kilka razy powtarzane - I said her „Hello!” and she goes to me “Idź stąd”? I said her „Hello!” and she goes to me “Idź stąd”, “Idź stąd”? – nie słyszałam niestety, co odpowiedziała jej mama. I choć przemknęła mi myśl o braku tolerancji, która przestała już być domeną wyłącznie dorosłych, nie upłynęło wystarczająco dużo czasu, by zrobiło mi się żal małej, czarnoskórej dziewczynki.

Wkrótce, podczas jej emocjonującej relacji w której dzieci wypinały sobie języki, kolejne polskie wtrącenie w gładki potok angielskiej wypowiedzi rozbawił mnie niemal do łez. Czarnoskóra dziewczynka relacjonuje, jak w odwecie powiedziała pozostałym dzieciom: - „Nie wypinaj języka, bo ci krowa nasika” – i się śmieje.

Śmieję się, albo uśmiecham się, również ja. Moja stacja, wysiadam. Szkoda, bo moje niewidzące oczy i niby-obojętne uszy chętnie posłuchałyby, jak potoczyła się historia dzielnej dziewczynki w szponach polskiej nietolerancji, która tkwi już wśród najmłodszych. Czyżby to nieco starsi modelowali dzieciom takie postawy? Skwar tego dnia ponownie ogarnia mnie, gdy wynurzam się na skąpany słońcem dzień.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

No tak, niemalże na każdym kroku widać jak rodzice swoim dzieciom tłumaczą "Nie idz tam, bo tam jest Pan i on nie chce żeby mu przeszkadzać", straszą pająkami i przestrzegają przed odzywaniem się do obcych.

A później jedziemy tym autobusem, gdzie jeden do drugiego boi się odezwać. Ile to się ludzie muszą czasem oduczać w życiu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

słaby tekst, kompozycyjnie niepoprawny, zły rozkład akcentów, w sumie nie wiadomo o czym. Impresje też trzeba umieć komponować.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rozmowa dziewczynki z mamą byłaby świetnym punktem wyjścia do artykułu lub reportażu, aczkolwiek wątek dotyczący reakcji ludzi ważny, ale można by go wpisać w zdarzenie i później nawiązać do niego w sam temat polskiej tolerancji.
Chociaż to konkurencja, jeśli można, proponuję dla uzupełnienia tematu http://interia360.pl/artykul/kolorowa-mlodziez-czyli-rasizm-wsrod-dzieci,10887

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Ważne...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szymonie, wątek tolerancji , oczywiście jest bardzo cenny.
Mnie przeszkadza pierwsza połowa arta i koniec. Poemat prozą o metrze .po co ?
Za dużo "wody". Szkoda dla tolerancji. Za mało autorka wykorzystuje zdarzenie którego była świadkiem. .

Komentarz został ukrytyrozwiń

A czy właśnie tak nie jest z naszą tolerancją Barbaro? W natłoku zdarzeń i bodźców wokół nas te ważne sprawy skrajacą się do jednego, dwóch zdań... i bywa, ze umykają.
Plus za ciekawy tekst.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 07.07.2008 13:08

To jest aż kilka zdań i są to zdania, które dobrze oddają temat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Połowa arta o wnątrzu metra. upale, czerwonym siedzeniu itp,
Natomiast sedo - to zaledwie kilka zdań. Szkoda.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 07.07.2008 12:33

Ostatnie zdanie jest zbędne, bo zagłusza bardzo rozsądne podsumowanie zawarte w zdaniu przedostatnim. Poza tym tekst jest świetnie napisany, masz bardzo lekkie pióro; podoba mi się też, że opisałaś całą fabułę prowadząca do sedna tematu.
A co do dzieci - nie jest przypadkiem tak, że to one są najbardziej okrutne pod względem nietolerancji właśnie dlatego, że jest ona nieświadoma, mimowolna? Dziecko widzi, że ktoś jest inny i nie chce dopuszczać go do swojego dziecięcego świata. Nie znaczy to jednak, że ich bronię. Sam bym bachora stłukł, gdyby przy mnie tak się zachował. Natomiast czarnoskóra dziewczynka - urocza:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.