Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8835 miejsce

Nie wywołuj świni z lasu. Zafoliowane prosięta z hipermarketu oburzyły internautów

Polski internet opanowały prosiaki. Konkretniej, ubite prosiaki sprzedawane w całości w Makro Cash & Carry. Jakże godzą w poczucie estetyki milionów rodzimych wegetarian, którzy oczywiście wieprzowiny nie tykają. Wołowiny zresztą też, co pokazują statystyki.

 / Fot. FacebookPowszechnie wiadomo, że kotlety schabowe nie są zrobione z wieprzowiny. Schab rośnie w ogródku i starannie podlewany osiąga potężne rozmiary. Wprawna gospodyni zrobi z niego kotleta wielkości talerza. Doskonale wiedzą to internauci, którzy podnieśli larum, że podstępna sieć Makro Cash & Carry oferuje zafoliowane prosiaki w całości. O mój Boże! Barbarzyństwo, brak taktu, zbrodnia estetyczna i katastrofa ekologiczna.

Wie to doskonale Michał Piróg, który na swoim profilu w serwisie Facebook filozoficznie stwierdza: "a aborcja wzbudza tyle kontrowersji ... ludzie to bezduszne potwory". Tak panie Michale, czym jest aborcja przy zbrodni przeciwko wieprzowinie. Niewinne świnki tego panu nie zapomną!

Oburzone gospodynie domowe obiecują, że już nie kupią nic w rzeczonej sieci. Wszak walenie tłuczkiem w schab, to nie to samo, co zafoliowanie świni w całości. Nie jakiejś tam zwykłej świni, ale MALUTKIEGO, ROZKOSZNEGO PROSIACZKA.

Można kpić jeszcze długo. Zwłaszcza w kontekście statystyk GUS, które mówią, że w ubiegłym roku Polak spożył 39 kilogramów mięsa wieprzowego. Owszem zanotowano spadek, bo rok wcześniej było to 42,5 kg, ale przypomnijmy też, że produkcja trzody chlewnej w Unii Europejskiej koncentruje się w kilku krajach: Danii, Niemczech, Hiszpanii, Francji, Holandii i oczywiście Polsce.

Wilka, a w zasadzie świnię z lasu wywołała Fundacja Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva!. Po jej odkryciu, że sieć marketów sprzedaje prosiaki w całości, przez internet przetoczył się walec oburzenia. Przy okazji rozpoczął się spór, którego osią jest jedno słowo: hipokryzja. Potrzeba innych określeń, zwłaszcza w społeczeństwie, którego jednym z kulinarnych symboli jest schabowy z ziemniakami i kapustą? Niestety histeria zwyciężyła i produkt (tak: produkt, a nie maskotka czy zwierzątko domowe) został wycofany z sieci Makro.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Pewnie, że cierpią! Tak samo jak pomidory!
A co do jedzenia młodych osobników, to omija pani w diecie takie rarytasy jak chociażby młode ziemniaki, fasolka szparagowa, kiełki, cebulę i szczypiorek?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 16.10.2013 15:03

Czy niedojrzałe truskawki to to samo co wieprzowina? Truskawki cierpią podczas zrywania?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mnie tam nie odpowiada jedzenie młodych osobników, czy to jagnięciny czy prosiąt czy kurczaczków razem z dzióbkami :-/
Mięso lubię, ale czy jabłka też jecie niedojrzałe, truskawki zielone, mąkę robicie z niedojrzałej pszenicy? Nie, to niby dlaczego mam się ślinić na widok młodego prosiaka niezależnie czy ma jabłko w pysku czy nie?

Aha jeszcze jedno. Ciekawe czemu jak zginie 10-letnie dziecko czy 30letnia kobieta to wszyscy mówią - szkoda, byli jeszcze tacy młodzi?
W końcu to wszystko jedno! :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z oburzonych wypowiedzi (również prof.Hartman) wynika dla mnie prosty wniosek: opinię wrażliwców wzburzył WYGLĄD prosiaka w folii; pierwszy raz ujrzeli go przed upieczeniem, bez rumianej skórki i bez jabłka w pysku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Prosiaczek tylko 4 kg więc ludzie oburzeni bo mało jedzenia będzie ;) Powinni rzucić przynajmniej 15-20 kg.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 15.10.2013 19:46

Na weselu prosię pieczone z jabłkiem budzi owacje na stojąco, prawie tak długie jak osoba Wałęsy na premierze "Wałęsy". Goście z cieknącą śliną czekają na swój kawałek. W hipermarkecie ten sam widok budzi obrzydzenie i zbiorową panikę.

Hipokryzja czy głupota?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Basiu, w takim razie kompletnie Pani nie rozumiem.
To chyba jasne, że "gdzie drwa rąbią tam wióry lecą", zatem ponosimy konsekwencje pałaszowania kotleta, jagnięcego udźca czy zajęczego combra....nie wspominając o polędwicy..."
I nie mówimy "nie chcem, ale muszem" bądź "są plusy dodatnie i plusy ujemne" pieczonego prosięcia.

[O, rany, poloniści, jak jest właściwie: combra czy combera?]

Komentarz został ukrytyrozwiń

No tak, ale ten prosiak, bez foli wyglądałby chyba jak normalnie zwierzyna, martwa. Nie wiem, ale ani ryb ani krowy z głową, ani kury, jakoś nie specjalnie lubię oglądać martwą naturę nawet na obrazie jakiegoś sławnego malarza...
Ale kotlet zjem, i udziec jagnięcy, czy comber zajęczy....nie wspominając o polędwicy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Basiu, no przecież jest mniej. Prosiak, to nie to samo co dorosła świnia ;)

A tak na serio. To rzecz jasna, że odgrywają tutaj rolę również pewne przyzwyczajenia. Zestawiając taki obrazek z "Kubusiowym" prosiaczkiem, to rzeczywiście wygląda to groteskowo. Jednak, to tylko jedzenie. Ludzie nie są wyłącznie roślinożercami, no chyba, że z wyboru.
Prawdą też jest, że spożywanie wieprzowiny nie jest najlepszą dietą. Dużo zdrowsze są ryby (niestety również niekiedy pakowane w całości :) )

Komentarz został ukrytyrozwiń

Taki widok apetyczny nie jest. !
Dla mnie to widok całego prosiaka na ruszcie także jest nieapetyczny. Może w innych krajach gdzie tradycja pieczonego w całości prosiaka jest dość popularna , widok taki nie jest niczym szczególnym.

A cała afera! nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło...

Mniej mięsa, zdrowiu służy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.