Facebook Google+ Twitter

Nie załamujmy rąk po przegranej

Wszyscy kibice piłki nożnej wiedzą, co wydarzyło się wczoraj w Belfaście. Wielu z nich postawiło już przysłowiowy "krzyżyk" na naszej reprezentacji. Być może jednak nie jest wcale tak źle...

Mariusz Lewandowski i Leo Beenhakker / Fot. Bartłomiej Zborowski/ PAPDaleki jestem od całkowitej obrony Leo Beenhakkera, bo niewątpliwie odpowiedzialność za wyniki ponosi trener. Jednak mimo wszystko nie powinniśmy obarczać go całą winą, tak jak to robią niektórzy piłkarscy eksperci. Jan Tomaszewski przeszedł samego siebie, twierdząc, że za porażkę Polaków odpowiada minister Drzewiecki i prezes Lato. Jedno słowo narzuca się na usta: litości!

Najsmutniejsze jest to, że część ludzi związanych z polską piłką tylko czekała na potknięcie kadry. Niestety typowy Polak taki jest, czeka na błąd przeciwnika, by z zajadłością i nienawiścią w oczach pastwić się nad nim. Odnoszę wrażenie, że części dziennikarzy, czy komentatorów wcale nie obchodzi dobro naszej drużyny. W ich hierarchii wyżej stoi nienawiść do Beenhakkera i czekanie kiedy naszej kadrze podwinie się noga. Przykre, lecz prawdziwe, ale ci panowie siedzą chyba przed telewizorem pod nosem mrucząc "skuś baba dziada".

Selekcjoner biało-czerwonych nie jest w stanie wytrenować piłkarzy w ciągu kilku dni. Jego rola ogranicza się do ustalenia taktyki, wybrania zawodników i jak najlepszego zmobilizowania swoich podopiecznych. Nie chce mi się wierzyć, że Holender lekceważy pracę w Polsce, ponieważ każda porażka bez wątpienia psuje mu reputację. Mecz Polaków z Irlandią był jednym z najgorszych w ostatnich latach, ale nie skreślajmy naszych zawodników choćby z jednego powodu. Aż 10 zawodników, którzy pojawili się wczoraj na Windson Park, zagrało w październiku na Stadionie Śląskim z Czechami i doskonale wiemy na co ich stać.

Rację ma Mariusz Lewandowski, który powiedział, że wyglądaliśmy słabo piłkarsko, ale zawsze może zdarzyć się taki mecz, wtedy należy wygrać go sercem. Dużo w tym prawdy, lecz warto zastanowić się, dlaczego nasi piłkarze nie zagrali z przysłowiowym „zębem”. Zniechęcenie po stracie dwóch głupich bramek? Zmęczenie? Chyba nie, bo już na początku spotkania nasz zespół wyglądał słabo. To nie była ta sama drużyna, która od pierwszych minut, agresywnie i z polotem atakowała rywali, tak jak to miało miejsce w meczach z Czechami czy z Portugalią. Mało tego, to Irlandczycy zagrali tak, jak my powinniśmy byli zagrać. Od początku grali twardo, z zacięciem i konsekwencją. I być może właśnie w złym zmotywowaniu i nastawieniu zawodników należy szukać przyczyn klęski, choć przed meczem wszyscy deklarowali świadomość powagi sytuacji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

kolego to nie forum onetu żebyś od razu do ofensywy przechodził i mnie obrażał. Nie odpowiem na twój "żarcik" w charakterystyczny dla ciebie sposób. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chyba nie znasz takiego pojęcia jak "ironia"...bo na polskim też trzeba uważać, nie tylko na meczu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

ja się znam całkiem nieźle i "Nie powoływać piłkarzy typu Boruc z Celticu" traktuje jako wypowiedź osoby nie znającej się wcale.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Po meczu z San Marino, jest aż 5 miesięcy przerwy - to wystarczająco dużo. Trenerów mamy różnych, ale żaden nie jest tak butny i arogancki jak Leo. Ten człowiek jest jednym z najbardziej konfliktowych trenerów...

Cena Boruca spadła i raczej mało prawdopodobne by opuścił Celtic. A z bramkarzami problemu nie mamy.

Radzę bardziej zainteresować się piłką nożną i wtedy podyskutować;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Zwolnić niejakiego Beenhakkera
Nie powoływać piłkarzy typu Boruc z Celticu"
gratuluję pomysłu. Zwolnijmy trenera w połowie eliminacji, na pewno pozwoli nam to na dostanie się do MŚ w RPA. A kogo na jego miejsce? No tak, mamy przecież tą wspaniałą polską myśl szkoleniową. Z lat 70-tych ubiegłego wieku. Ale co tam, jakoś się pozszywa. Nie powoływać piłkarzy typu Boruc, czyli takich którzy wymieniani są (dalej ) jednym tchem na swojej pozycji jako najlepsi na świecie? Tacy których wartość przekracza 6 mln ? No tak racja. A kogóż to mamy powoływać? Jak już napisałem wcześniej, skleroza to straszna sprawa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zwolnić niejakiego Beenhakkera
Nie powoływać piłkarzy typu Boruc z Celticu

Po za tym nie jest tak źle. Coraz więcej naszych reprezentantów ma miejsce w pierwszej 11. swojej ekipy. Tym bardziej dziwi taka gra.

No i jestem niemal pewien, że awansujemy:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

łaska kibica na pstrym koniu jeździ. Do tego u znacznej części kibiców, w przypadku przegranego meczu naszej reprezentacji, zresztą każdej przegranej naszych zawodników, następuje taka dość ciekawa amnezja. Ja wiem, lubimy jak wygrywają

Komentarz został ukrytyrozwiń

Boruc przeszedł samego siebie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trudno wierzyć w drużynę, która rzadko dobrze gra... Nic im nie pomaga...

Komentarz został ukrytyrozwiń

super text, bardzo fajnie sie go czyta. i zdecydowanie podzielam Twoje zdanie.

tylko ze...trzecia bramka to nie wina Boruca. kazdemu mogla pilka podskoczyc. ale oczywiscie, mogl najpierw przyjac, opanowac pilke. druga sprawa, wszyscy trenerzy powtarzaja w kolko: nie podawaj pilki w siatlo bramki...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.