Pozycja materiału w rankingach:
Syn ministra rolnictwa Marka Sawickiego nie zdał egzaminu semestralnego, ale weterynarzem został. Student otrzymał dyplom, a profesor ma na uczelni problemy, bo samowolnie zmienił zasady zdawania przedmiotu na SGGW.
"Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Choroby zakaźne to jeden z czterech głównych przedmiotów na weterynarii, bez wiedzy tu zdobytej nie można być dobrym lekarzem" - mówi "Gazecie Wyborczej dr Andrzej Komorowski, główny lekarz weterynarii kraju w latach 1997-2001.
Student Sawicki nie zgłosił się ani w terminie zwykłym, ani w poprawkowym.Zobacz także:
Artykuły
(9)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.35)
Wiek: 17 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Monika Remiszewska 30.01.2012 23:24
Niestety. O ile kiedyś tzw. "wujków" wykorzystywało się, aby zdobyć doświadczenie w pracy (jednoczeście skończonymi szkołami w tym kierunku), to teraz wykorzystuje się ich do zdobycia pracy bez odpowiedniego wykształcenia.
Piszpan Józef 30.01.2012 22:40
NEPOTYZM JESZCZE RAZ NEPOTYZM. PROSZĘ SOBIE WYOBRAZIĆ CO DZIEJE SIĘ W AGENCJACH I AGENDACH MR.
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +11839)