Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Styl życia > Studia > Nie zaliczył egzaminu, ale został weterynarzem. Bo jest synem ministra?

Pozycja materiału w rankingach:

6740 miejsce

Dział: Studia

Ocena: 65pkt

Oceń:

Nie zaliczył egzaminu, ale został weterynarzem. Bo jest synem ministra?


Syn ministra rolnictwa Marka Sawickiego nie zdał egzaminu semestralnego, ale weterynarzem został. Student otrzymał dyplom, a profesor ma na uczelni problemy, bo samowolnie zmienił zasady zdawania przedmiotu na SGGW.

 / Fot. Monika Remiszewska"Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Choroby zakaźne to jeden z czterech głównych przedmiotów na weterynarii, bez wiedzy tu zdobytej nie można być dobrym lekarzem" - mówi "Gazecie Wyborczej dr Andrzej Komorowski, główny lekarz weterynarii kraju w latach 1997-2001.

Wszystko jest możliwie, kiedy student ma odpowiednie nazwisko.

Liczy się spryt


Przedmiot choroby zakaźne prowadzi na wydziale weterynarii prof. Tadeusz Frymus. Każdy semestr kończy się zaliczeniem. Warunkiem przystąpienia do egzaminu końcowego jest zdanie każdego semestru. Taki sposób obowiązuje od ok. 20 lat i jest zapisany w regulaminie złożonym przez profesora w dziekanacie. Do niedawna nikt tego nie kwestionował.

Przemysławowi Sawickiemu nie udało się zaliczyć jednego z semestrów. Dostał jedynie punkt na czterdzieści możliwych. To samo stało się z kolokwium poprawkowym. W tej sytuacji student musi powtarzać semestr.

Jednakże prodziekan wydziału ds. dydaktycznych prof. Marcin Bańbura zaczął kwestionować tryb zaliczania tego przedmiotu i zwrócił się pisemnie do prorektor ds. dydaktyki z pytaniem, czy w ogóle prof. Frymus ma prawo zaliczać semestr ze swoich wykładów, skoro obecność na wykładach nie jest obowiązkowa.
W czerwcu 2011 r. na prośbę władz uczelni prof. Frymus przeprowadził kolokwium, które miało być podstawą zaliczenia całego semestru. / Fot. Monika Remiszewska Student Sawicki nie zgłosił się ani w terminie zwykłym, ani w poprawkowym.
Być może już wtedy wiedział, że jest to zbędne, bo władze uczelni wymyśliły lepszy sposób na zaliczenie mu studiów.
Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 2

Sortuj komentarze:

Monika Remiszewska 30.01.2012 23:24

Ocena: Ocena pozytywna 3 Ocena negatywna 5

Niestety. O ile kiedyś tzw. "wujków" wykorzystywało się, aby zdobyć doświadczenie w pracy (jednoczeście skończonymi szkołami w tym kierunku), to teraz wykorzystuje się ich do zdobycia pracy bez odpowiedniego wykształcenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Piszpan Józef

Piszpan Józef 30.01.2012 22:40

Ocena: Ocena pozytywna 5 Ocena negatywna 3

NEPOTYZM JESZCZE RAZ NEPOTYZM. PROSZĘ SOBIE WYOBRAZIĆ CO DZIEJE SIĘ W AGENCJACH I AGENDACH MR.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.