Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

30073 miejsce

Nie zaliczył egzaminu, ale został weterynarzem. Bo jest synem ministra?

Syn ministra rolnictwa Marka Sawickiego nie zdał egzaminu semestralnego, ale weterynarzem został. Student otrzymał dyplom, a profesor ma na uczelni problemy, bo samowolnie zmienił zasady zdawania przedmiotu na SGGW.

 / Fot. Monika Remiszewska"Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Choroby zakaźne to jeden z czterech głównych przedmiotów na weterynarii, bez wiedzy tu zdobytej nie można być dobrym lekarzem" - mówi "Gazecie Wyborczej dr Andrzej Komorowski, główny lekarz weterynarii kraju w latach 1997-2001.

Wszystko jest możliwie, kiedy student ma odpowiednie nazwisko.

Liczy się spryt


Przedmiot choroby zakaźne prowadzi na wydziale weterynarii prof. Tadeusz Frymus. Każdy semestr kończy się zaliczeniem. Warunkiem przystąpienia do egzaminu końcowego jest zdanie każdego semestru. Taki sposób obowiązuje od ok. 20 lat i jest zapisany w regulaminie złożonym przez profesora w dziekanacie. Do niedawna nikt tego nie kwestionował.

Przemysławowi Sawickiemu nie udało się zaliczyć jednego z semestrów. Dostał jedynie punkt na czterdzieści możliwych. To samo stało się z kolokwium poprawkowym. W tej sytuacji student musi powtarzać semestr.

Jednakże prodziekan wydziału ds. dydaktycznych prof. Marcin Bańbura zaczął kwestionować tryb zaliczania tego przedmiotu i zwrócił się pisemnie do prorektor ds. dydaktyki z pytaniem, czy w ogóle prof. Frymus ma prawo zaliczać semestr ze swoich wykładów, skoro obecność na wykładach nie jest obowiązkowa.
W czerwcu 2011 r. na prośbę władz uczelni prof. Frymus przeprowadził kolokwium, które miało być podstawą zaliczenia całego semestru. / Fot. Monika Remiszewska Student Sawicki nie zgłosił się ani w terminie zwykłym, ani w poprawkowym.
Być może już wtedy wiedział, że jest to zbędne, bo władze uczelni wymyśliły lepszy sposób na zaliczenie mu studiów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Zuzia Dyndała.
  • Zuzia Dyndała.
  • 12.06.2012 19:26

Pane Mynyster jeżeli to prawda to zrobił Pan faull na trzy czerwone kartki.W takim razie pozostaje tylko WON.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety. O ile kiedyś tzw. "wujków" wykorzystywało się, aby zdobyć doświadczenie w pracy (jednoczeście skończonymi szkołami w tym kierunku), to teraz wykorzystuje się ich do zdobycia pracy bez odpowiedniego wykształcenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Piszpan Józef
  • Piszpan Józef
  • 30.01.2012 22:40

NEPOTYZM JESZCZE RAZ NEPOTYZM. PROSZĘ SOBIE WYOBRAZIĆ CO DZIEJE SIĘ W AGENCJACH I AGENDACH MR.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.