Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

40281 miejsce

Nie zamieniajmy miejsc pamięci narodowej w... hasioki

W regionalnej gwarze śląskiej hasiok oznacza śmietnik. Określenie to najlepiej oddaje to wszystko, co zobaczyłem odwiedzając tereny dawnego obozu Judenlager Blechhammer, niedaleko stacji kolejowej w Sławięcicach.

 / Fot. Konrad Kurzacz/Primke/CC BY-SA 3.0Na przełomie lat 1939-1940 dwie niemieckie firmy Oberschlesische Hydrierwerke AG oraz I.G.Farbenindustrie A.G. na terenach pomiędzy Sławięcicami, Blachownią i Bierawą rozpoczęły budowę zakładów benzyny syntetycznej dla potrzeb niemieckiej machiny wojennej. Jednocześnie rozpoczęły się prace związane z budową obozów pracy przymusowej i obozów jenieckich. W powstałym kompleksie obozowym zamknięto około 45 tys. więźniów w 22 różnych obozach, zmuszając ich do niewolniczej pracy przy budowie zakładów.

Jednym z obozów był Judenlager Blechhammer. 1 kwietnia 1944 został on podporządkowany obozowi koncentracyjnemu Oświęcim III, stając się jednym z jego podobozów. W momencie przejęcia zwierzchnictwa przez komendanturę w Oświęcimiu, więziono tam 3056 mężczyzn i około 200 kobiet. Obóz składał się z 25 baraków więziennych, otoczonych betonowym, czterometrowym murem z zasiekami. Obozu strzegło dziewięć wież strażniczych. W południowo-wschodnim krańcu, wybudowano krematorium. Ocenia się, że spalono w nim zwłoki ok. 1500 zmarłych więźniów.

Do czasów nam współczesnych, pozostał jedynie budynek krematorium wraz ze zrekonstruowanym piecem kremacyjnym oraz betonowe wieże strażnicze i fragmenty ogrodzenia. Na całym terenie dawnego obozu, rośnie teraz las.

O tragicznej historii tego miejsca przypomina również skromny obelisk odsłonięty w 1968 r. oraz tablice informacyjne przy budynku obozowego krematorium. Oburzenie wśród turystów, budzi brak szacunku dla tego miejsca i zachowanie niektórych... imprezujących tu młodych ludzi. Często plac przed obozowym krematorium jest miejscem spotkań, połączonych z dobrą zabawą i alkoholem. Wszechobecne śmieci i załatwianie swoich spraw fizjologicznych w pobliskich wieżach strażniczych, budzi niepokój i rodzi wiele pytań. Pytań o tożsamość i nasz szacunek dla takich miejsc. Kim jest osoba, która na miejscu śmierci, cierpienia i rozpaczy urządza zabawę?

Potrzebna jest szczególna ochrona takich miejsc i szybki powrót do gruntownej edukacji historycznej. Bo naród tracący pamięć - traci swoją tożsamość i wolność.

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Niesamowite, brak mi słów. Obawiam się jedynie, że nie jest to jedyne takie miejsce w Polsce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.