Facebook Google+ Twitter

Nie zamykajcie nam stadionów!

Po zajściach, jakie miały miejsce podczas meczu finałowego Pucharu Polski, bardzo zdecydowany głos zabrał premier Donald Tusk. Konsekwencją tego są zamknięte stadiony Legii i Lecha. Czy to jest dobra droga do walki z pseudokibicami?

Wydarzenia w Bydgoszczy po raz kolejny pokazały, że na polskich stadionach nadal jest niebezpiecznie i działania chuliganów pozostają bezkarne. Podczas meczu o Puchar Polski na oczach prezesa PZPN, Grzegorza Lato, ministra sportu i turystyki, Adama Giersza i delegatów z UEFA, którzy przyjechali oglądać jak przygotowane są ważne mecze w naszym kraju, doszło do dewastacji obiektu i walki kiboli z policją. Bezradność służb bezpieczeństwa w walce z pseudokibicami była nadto widoczna. Po tych wydarzeniach głos zabrał PZPN oraz najważniejsi politycy z niemal każdej partii.

Kiedy okazało się, że na mecz w Bydgoszczy nie wyraziła zgody policja, jednak na wniosek prezydenta tego miasta spotkanie jednak się odbyło, premier Donald Tusk zapowiedział, że od tej pory to wojewodowie będą decydować o tym, czy wydarzenie sportowe będzie mogło się odbyć na terenie danego województwa. Konsekwencją tych działań jest zamknięcie stadionów w Poznaniu i Warszawie. Pozostaje tylko pytanie, czy to jest droga do zwalczania chuligańskich wybryków na polskich stadionach? czy jest to tylko gra polityczna, mająca na celu tzw. "pokazówkę"?

Zamykając dwa najnowocześniejsze stadiony w naszym kraju wykonano wyrok, tylko, że skazano niewinnego. Bo jaką odpowiedzialność mają Lech i Legia? Mecz w Bydgoszczy organizował PZPN, to on był odpowiedzialny za rozprowadzanie biletów, to on wybrał stadion i to on powinien zapewnić bezpieczeństwo. Bezsensowne jest też karanie Poznania i Warszawy. To nie te miasta organizowały meczu we wtorek. Dlaczego więc zamknięto obiekty w tych miastach? Wydaje się, że była to decyzja polityczna, która miała doraźnie pokazać, że rząd walczy z chuligaństwem na polskich stadionach. I po raz kolejny pozostaje pytanie, dlaczego nie potrafimy zakończyć burd na trybunach tak, jak zrobili to w Wielkiej Brytanii? Tam kibice siedzą metr od linii bocznej boiska za niską bandą, ale nikomu nawet nie przychodzi do głowy wbiec na murawę. Jak to możliwe? W prosty sposób. Po pierwsze na tych obiektach działa monitoring, dzięki któremu łatwo każdego zidentyfikować. Po drugie zakaz stadionowy obowiązuje na każdy mecz na terenie Anglii, a nie jak u nas tylko na mecz ligowy. Osoba objęta takim zakazem, w dniu meczu musi zgłosić się na komisariat policji. Po trzecie kary finansowe za działanie chuligańskie są tak wysokie, że odechciewa się takich działań. Po czwarte, firmy ochroniarskie nie wpuszczają na stadion z racami, maczetami i innymi zakazanymi przedmiotami. A w Polsce pomimo, że są zakazy, to w jakiś dziwny sposób potem widać noże, race czy kije.

Dlatego uważam, że zamknięcie na tydzień stadionów w Poznaniu i Warszawie nie jest żadną walką z chuliganami. Bo jak wytłumaczyć 50 tysiącom kibiców, którzy pewnie pojawiliby się w ten weekend na tych obiektach, że przez grupę kilkuset pseudokibiców nie będą mogli oglądać meczu swoich pupili. Rząd ma tylko rok do EURO 2012 i warto byłoby wymyślić jakiś bardziej skuteczny sposób walki z burdami na naszych stadionach, bo chyba nie będziemy zamykać stadionu na mecze podczas najważniejszej imprezy w historii polskiej piłki?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

@Tomasz Karolak
Nie widzę partnera do dialogu.
Czy coś zabeczało.

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 07.05.2011 09:02

To bardzo dobra droga, tak trzymać!
A prawdziwi kibice niech żale kierują do chciwych włodarzy klubów, nie do rządzących, bo to prze ich chęć zysku takie konsekwencje.
Jeszcze jedno, mam znajomego, który z snem chodzi na mecze i szczerze przyznał, że zadymy stadionowe to dla nich cześć zapłaconego biletami ''spektaklu'', takie podsumowanie miłego wieczoru.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiem, że cytowanie samego siebie może być pierwszym, ale poważnym sygnałem poważniejszych zmian osobowościowych. Ale robię to świadomie, nie tyle świadom owych zmian, co wagi problemu tutaj poruszanego i chęci wsparcia przemyśleń Jakuba, bez odsyłania czytelników Jego tekstu, do innego. Dlatego pozwalam sobie powiedzieć tutaj to samo, co w innym miejscu, na ten sam - ważny temat:

BLOKOWAĆ, NIE MANIFESTOWAĆ

Bandyckie zachowania w tłumie nie są niczym nowym. Nasze stadiony i zachowania kibiców też. W ogóle jest tak, że zachowania ludzi w pewnych okolicznościach są niezgodne z naszymi oczekiwaniami? Co robić? Jak postępować?
Bardzo pouczająca jest dyskusja na w24 na temat tłuka:
link
warto przejrzeć komentarze. Dlaczego? Dlatego, że widać po nich, jak reagujemy na zjawiska niechciane. Powszechna jest reakcja mająca na celu obiekt: szamotać go, wyrzucić, tłumaczyć, przekonywać, zmieniać go, swoją postawą zniechęcić itd. Wypisz- wymaluj obecne reakcje na wydarzenia bydgoskie.
Bardzo trudno przekonać ludzi do innego działania. I tych na dole i tych na górze.
Sposób jest sprawdzony i stosowany z powodzeniem: uniemożliwić działanie tłuka, kibola,łapownika itd.
Na każdego jest inny sposób:
Na tłuka w kolejkach, których ciągle jest u nas za dużo - system numerowy. Wyklucza uprzywilejowanych, bezczelnych, nieszczęśliwych i tych z brakiem czasu.
Na łapowników - system informatyczny i klarowny, jednoznaczny system decyzyjny powszechnie znany, dostępny i używany w systemie informatycznym. Wyklucza uznaniowość, możliwość przeciągania spraw, robienia pod górkę, wystawiania łapy (proszę zastanowić się nad tym, że dwie grypy społeczne: administracja i szara strefa najbardziej oporne sa na informatyzację, jak stwierdza raport w tej sprawie sprzed kilku laty, nadal aktualny).
Na bandyckie zachowania - analogicznie - patrz: rozwiązania brytyjskie.
Czego się nie robi? Unika SYNDROMU AMBONY - nie gani obecnych za to, że nie ma nieobecnych, a więc nie dyscyplinuje normalnych kibiców, ale koncentruje się na kibolach.

Do zablokowania niechcianych zjawisk społecznych potrzeba: mądrych głów, determinacji i konsekwencji w działaniu, czytelnego - jednego programu realizowanego przez wszystkich, jak obowiązek w Polsce posiadania dowodu osobistego, dużo pieniędzy, sporo czasu.
Jeśli wykreślimy to, czego u nas nie ma i nie będzie - przekonamy się naocznie jakie są realne szanse na zmiany na polskich stadionach.
Zamykanie stadionów jako działanie wyrwane z czytelnego programu działania - to SYNDROM CZAROWNICY. Zamiast zmieniać cokolwiek wskazuje się winnego, wymierza karę, a wszystko pozostaje po staremu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kibicuję Legii choć na mecze chodzę od czasu do czasu ( w tym sezonie byłem dwa razy ) Uważam że dobrze się stało że zamknięto stadion na ten jeden mecz. Może ci co dymią co chwila ( np. zadymy po mistrzostwach w 2002 i 2006 , wilno , na widzewie w 2010 , PP w Bełchatowie w 2008 i teraz Bygdoszcz ) może wreszcie zrozumieją że nie są bezkarni . Byłem na Euro 2008 i widziałem pijane grupy Polaków wrzeszczących w centrum Wiednia . Jeżeli dziś nic z tymi bandytami , którzy potrzebują "trochę adrenalinki" - cytat z jednego z forów ( L ) nie zrobimy to za chwilę w całym kraju będzie tak jak w Krakowie gdzie po osiedlach ganiają się z kosami całe grupy kiboli Cracovii i Wisły , jeden z kibicowskich z bosów został zasztyletowany w 2010 a na EURO 2012 ci co nie dostaną biletów będą dymić np. w tzw. fanzonach , gdzie zbierają się kibice aby obejrzeć mecz na telebimach i będzie obciach na cały świat . Niestety ograniczanie się do apeli i dialogu wywołuje tylko kpiny i obelgi , trzeba w bardziej radykalny sposób działać . Zamykanie stadionów powinno mieć miejsce po każdej zadymie czy u siebie czy na wyjeździe , a że oficjalnie podany powód jest z kapelusza to sprawa drugorzędna. Jak jeden ,drugi trzeci 15 tys. ludzi nie obejrzy meczu z powodu działań grupy kilkuset kiboli to może będzie presja żeby zadym nie było .

Komentarz został ukrytyrozwiń

(...)Mecz w Bydgoszczy organizował PZPN, to on był odpowiedzialny za rozprowadzanie biletów, to on wybrał stadion i to on powinien zapewnić bezpieczeństwo.(...) A na meczu byli KIBICE!!!!!!!!!! innych zespołów. Lechici i Legioniści siedzieli w domu. Panie Jakubie, rozsądek, rozsądek. Takie tezy tylko krzywdę przynoszą i rozzuchwalają hołotę. Nie boje się tego określenia. Prawda ma bowiem zawsze jeden wymiar. Populizm ja tylko adoptuje do swoich celów.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Tomasz Karolak
  • Tomasz Karolak
  • 06.05.2011 17:08

krzysztof bien większej głupoty dawno nie słyszałem

zmień dilera

takich chyba sieją bo jesli się jednak rodzą to raczej z probówki

Komentarz został ukrytyrozwiń
Mateusz KKS
  • Mateusz KKS
  • 06.05.2011 13:08

Kolejne pieniądze mam płacić żeby jeździć na mecze Kolejorza ?? Weźcie się opanujcie już wystarczająco dużo tracę kasy na mecze :)
Nie publikuj lepiej takich genialnych pomysłów ......

Komentarz został ukrytyrozwiń
Piotr Szymczak
  • Piotr Szymczak
  • 06.05.2011 12:14

Mało tego taki system pozwolił by na monitorowanie kibiców którzy w dziwnych okolicznościach znajdowali się w tych miastach i stadionach w których np byla zadyma i robimy mu szlaban Wcu na cze można by było iść z dzieckiem

Komentarz został ukrytyrozwiń

Znakomity pomysł, szkoda, że ludzie którzy rządzą naszą piłką nie potrafią na takie wpadać...

Komentarz został ukrytyrozwiń
Piotr Szymczak
  • Piotr Szymczak
  • 06.05.2011 12:06

Żeby zapanować nad cholota niszcząca stadiony I krzywdzących prawdziwych kibiców jest proste rozwiązanie Bardzo proste a mało tego samofinansujące się
Wystarczy uruchomić system identyfikacji kibica
Np poprzez założenie ,,Karty Kibica"Która to kartę musiałby założyć każdy kto kiedykolwiek będzie chciał wejść na stadion Karta z czip-em zawierającym dane niezbędne do identyfikacji oraz stadiony i imprezy na których się było
Karta mogla by kosztować np 50 zł co całkowicie pokryło by koszt takiej operacji
Przy wejściu każdy miał by obowiązek przeciągnięcia karty przez czytnik
Zielona lampka wchodzimy ,czerwona won
Dużo by mówić o tym pomyśle Jest to jedyne rozwiązanie które zaprowadziło by porządek

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.