Facebook Google+ Twitter

Nie zapominajmy o przedsiębiorcach

Zieloni w Polsce mało komu kojarzą się z obroną wolnego rynku. Jednak zbudowania państwa obywatelskiego i prospołecznego systemu społecznego służyć ma wszystkim obywatelom bez wzgledu na status materialny, płeć, wiek, czy formę zatrudnienia.

Przez Warszawę przetacza się obecnie fala protestów związków zawodowych. Większość partii politycznych „na lewo od PO” wyraziło strajkującym swoje poparcie. To zrozumiałe. Sam do części postulatów podchodzę bardzo sceptycznie (np. wydłużenie wieku emerytalnego jest wg mnie koniecznością), część, zwłaszcza tą dotyczącą „dialogu społecznego”, uważam natomiast za niezwykle istotną. Zresztą pojawienie się obok postulatów „pracowniczych” również „społecznych” uważam za największy sukces organizatorów.

Wiele już peanów wygłoszono i nie mniej pomyj wylano na głowy liderów związkowych – nie sadzę więc, że kolejna porcja wniesie coś nowego do dyskusji. Mam jednak wrażenie, że w całej tej wrzawie po raz kolejny umyka nam spora grupa obywateli – właścicieli i pracowników małych firm usługowych, handlowych, produkcyjnych. Firm, których być albo nie być zależy często od jednej niezapłaconej faktury, spóźnionej decyzji urzędnika, kontroli, czy nieprawidłowo przeprowadzonego przetargu. Firm, w których państwo de facto zmusza obywateli do łamania prawa, zatrudniania na czarno, zaniżania wynagrodzeń, czy łamania przepisów związanych z BHP, a czasem nawet do korupcji.

Łatwo mówić o „umowach śmieciowych” z perspektywy związkowego gabinetu w państwowej spółce, uniwersytetu, czy etatu w fundacji. Sprawa staje się trochę bardziej skomplikowana, gdy spojrzymy na nią zza lady małego wiejskiego sklepu lub warsztatu.

Pewnym rozwiązaniem przynajmniej części problemu byłoby poprawienie sytuacji rożnego rodzaju spółdzielni. Spółdzielnia jako forma prowadzenia działalności gospodarczych ma, zwłaszcza w Polsce, państwie o dramatycznie niskim poziomie zaufania społecznego poza istotnymi wartościami ekonomicznymi (np. prosta formuła i niskie koszty funkcjonowania)wielką wartość społeczną. Poprzez dobrowolność przynależności i równy status członków w sposób wydatny spółdzielczość wspiera budowanie społeczeństwa obywatelskiego. Wbrew powszechnemu przeświadczeniu spółdzielczość jest jak najbardziej „instytucja wolnorynkową”, gdyż pozwala zaktywizować gospodarczo również grupy społeczne, które w inny sposób nie mogłyby wziąć udziału w „grze rynkowej”. Nie są też reliktem „poprzedniego systemu”.

Równocześnie konieczna jest daleko idąca reforma systemu podatkowego, w tym ZUS, celem lepszego powiązania obciążeń podatkowych z dochodami. Warto tez zastanowić się nad polityką gospodarczą naszych samorządów. Absolutny prymat kryterium najniższej ceny w przetargach, czy też zasady najmu lokali powodujące, że najatrakcyjniejsze lokale przejmowane są przez banki i inne instytucje finansowe, na dłuższą metę prowadzą do ubożenia lokalnej społeczności i miasta.
Równie tragiczne skutki dla naszej gospodarki i funkcjonowania państwa ma rozrost administracji i biurokracji. Było to zresztą tematem tak wielu analiz i publikacji, że ograniczę się tylko do wspomnienia o tym problemie.
Warto też zastanowić się nad wprowadzeniem do systemu edukacji powszechnej elementów wiedzy ekonomicznej. We współczesnym świecie wszak jest to wiedza konieczna do aktywnego uczestnictwa w życiu społecznym.
To tylko hasłowe przypomnienie sobie i „czytelnikowi” wielości spraw o których musimy pamiętać, gdy mówimy o gospodarce. Sprawa jest zbyt poważna i wielowymiarowa by dało się ją streścić w krótkim wpisie blogowym.

Zdaję sobie sprawę z tego, że Zieloni, zwłaszcza w Polsce mało komu kojarzą się z obroną przedsiębiorczości, czy rzeczywiście wolnego rynku. Jednak nasze propozycje i chęć zbudowania państwa obywatelskiego i prospołecznego systemu społecznego w żadnym razie nie jest wymierzona w polskich przedsiębiorców. Wręcz przeciwnie. Pragniemy zbudować wspólnie z Wami taki system, który pozwoli Wam pracować, zatrudniać, zarabiać i płacić podatki. W którym pracodawcy nie będą traktowani jak krętacze i wyzyskiwacze, a pracownicy będą mieli szanse czuć się częścią swojego zakładu pracy. Gdzie będziemy mieli wszyscy poczucie, że „płacę podatki i wiem po co”. Równość i zrównoważony rozwój wymagają wielu kompromisów, czasem trudnych. By jednak było to możliwe konieczny jest wzajemny szacunek. Ten szacunek i gotowość do rozmowy zawsze i na każdy temat, jest naszym zobowiązaniem względem wszystkich obywateli. Zwłaszcza tych, którzy patrzą na otaczającą nas rzeczywistość z innej perspektywy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Interesujący tekst . Polecam .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.