Facebook Google+ Twitter

Nie zapomnijmy o profesorze Jasiewiczu

Autorzy kłamstw na temat wypowiedzi prof. Jasiewicza o holokauście straszą ONR-em i upominają Kościół katolicki za łamanie zasad demokracji. W ich odczuciu laicyzm, demokracja i mitologia narodu żydowskiego zlewają się w tą samą piramidą.

 / Fot. FocusZ oligarchicznego myślenia wynika, że część kapitału ekonomicznego zintegrowana z mediami (niemal każdy totalitaryzm zarządzał informacją i przemysłem rozrywkowym, do którego redukował kulturę; dysponował też kadrą) jest wspólnotą wyjątkową i nadrzędną względem całej ludzkości. Choć sam mechanizm tej władzy jest przecież podrzędny i równie podły jak każda afirmacja przemocy.

Tejże przemocy ofiarą padł profesor a wcześniej Dariusz Ratajczak, o którym pisałem z podobnej pobudki współczucia. Obaj są nacjonalistami w tym samym znaczeniu, co Adam Michnik upominający się o racje narodu żydowskiego i dewaluujący racje narodu polskiego. Jednakże ci pierwsi narodowcy zostali zmarginalizowani a ten drugi dalej głosi kontrowersyjne - z polskiego punktu widzenia - poglądy. Tych pierwszych wszelkie możliwe gremia publicystyczne i naukowe wyklęły, jak na komendę.

Prof. Krzysztof Jasiewicz nie będzie kierował Zakładem Analiz Problemów Wschodnich w Instytucie Studiów Politycznych PAN. O jego odwołaniu z dniem 1 czerwca zdecydowało kierownictwo Instytutu.

Historyk mówił, że za skalę holokaustu są współodpowiedzialni Żydzi. "Żydzi są sobie winni?" było tytułem dodanym przez redakcję albo redakcje. Więcej nie trzeba już chyba wyjaśniać. Jasiewicz nigdy nie użył sformułowania "Żydzi sami są sobie winni" a to, że Żydzi są wstrząśnięci zmianą retoryki profesora jest ich winą. W obszarze publicznym tolerowana była tylko dyskusja potulnych uczonych. Uczeni byli albo potulni, albo swoi. Ale ci pierwsi zawsze mogą się zbuntować, zwłaszcza, gdy ostracyzm nie robi już na nich wrażenia, bo ich dorobek naukowy jest wystarczająco duży dla odparcia ataków.

Z podobnego założenia, co Jasiewicz wyszedł Marlon Brando. W programie na żywo (jak tu wykiwać cenzurę?) ośmielił się skrytykować żydowską fabrykę Hollywood i zjawisko, które w inwersji jest gettem ławkowym dla nie żydów. W odpowiedzi usłyszał, że jest niewdzięczny, bo nie pamięta, komu zawdzięcza karierę.

Nie wiadomo czy członkowie Rady bazowali na doniesieniu prasowym o tym, że profesor powiedział, że "Żydzi sami są sobie winni". Nie wiadomo też, czy dali jakiekolwiek prawo do obrony oskarżonemu.

A może właśnie, dlatego, że oskarżony doskonale się broni i jest zdolny wybronić - przynajmniej na poziomie naukowym, historycznym - swoje tezy ucieknięto się w odruchu bezradności do niskiego aktu, który jest nadto czytelnym sygnałem wysłanym społeczeństwu: "Elity są nietykalne - nas krytykować nie wolno". Świadomie czy nie, taki odbiór - sądząc po komentarzach w sieci - uczeni sprowokowali potwierdzając, że neutralność w tym sporze jest niemożliwa, bo albo się patrzy na tę sprawę z jednego, albo drugiego punktu widzenia, albo ją uczciwie i bez ogródek konfrontuje z obu punktami widzenia. Podejmując decyzję o wyrzuceniu profesora ugodzono w autonomię nauki.

("Przyjaźni Niemcy, agresywni Słowianie. I Żydzi").

Każdy naród ma swoje wady i zalety. Pisanie o wadach narodu żydowskiego napotyka chorobliwą reakcję, która oddaje potęgę nadzoru nad komunikacją. Dlatego takie przypadki jak Jasiewicza są realnie niebezpieczne dla Żydów.

Szokiem okazuje się zaakceptowanie przekłamania i zgoda środowiska dziennikarskiego na zakneblowanie ust dysydentowi. Nie tylko spreparowano jego wypowiedzi. Odmówiono mu elementarnego prawa do obrony. W żadnym artykule nie dopuszczono go do głosu.

Znamienny jest tekst Małgorzaty Wyszyńskiej wydrukowany - o ironio, przez stojący na straży etyki dziennikarskiej "Press" - w którego zajawce znalazł się cytat z profesora: "Skala [nie wina – od autora] niemieckiej zbrodni była możliwa nie dzięki temu, co się działo na obrzeżach zagłady, lecz tylko dzięki aktywnemu udziałowi Żydów w procesie mordowania swojego narodu. Tu kłania się bierność powszechna samych Żydów i postawy judenratów, okrutne żydowskie policje w gettach". Dodać należy, że sprawność i ogrom mordu na Żydach zostały udrożnione również dzięki pomocy amerykańskiego kapitału kontrolowanego przez Żydów. Traktuje o tym książka "IBM i holokaust".

***

"Do Rzeczy" dało głos profesorowi. Dzisiaj odnalazłem fragmenty najświeższego wywiadu z nim.

Jasiewicz się broni

"Dialog z Żydami jest konieczny. Konieczne jednak są zmiany, ponieważ obecnie nasza rola w tym dialogu "ogranicza się do przepraszania". Na to nie może być zgody i ktoś to musiał wreszcie powiedzieć głośno" - podsumowuje historyk.

O manipulacji i nagonce, których padł ofiarą mówi: - Wobec Polaków i Żydów stosuje się zupełnie inne standardy. (…) Okazuje się, że Żydzi są jakimś lepszym gatunkiem człowieka, któremu wolno więcej. okazało się, że wiele osób pod pojęciem "antysemityzm" rozumie wygłaszanie jakichkolwiek krytycznych uwag wobec Żydów. A także mówienie o faktach, które stawiają Żydów w niekomfortowym położeniu. Innymi słowy - antysemitą jest nie ten, kto nie lubi Żydów, tylko ten, kogo nie lubią Żydzi.

Czy profesor ugnie się pod presją ekstremalnego ostracyzmu? - "Żydzi byli sami sobie winni" jego zdaniem, jest "skandaliczne i obrzydliwe". - To wymysł redakcji, tytuł nadał magazyn "Focus Historia" - tłumaczy. "Używając mocnych słów, chciałem pokazać środowisku żydowskiemu, że wszystkie narody na świecie mają swoją wrażliwość. Chciałem, żeby poczuli się choć przez chwilę tak jak Polacy. To, co zrobiłem, zrobiłem świadomie i jestem gotowy zapłacić za to każdą cenę".

Decyzję przełożonego o zwolnieniu go z Instytutu uważa za krzywdzącą oraz wymierzoną w wolność słowa i swobodę badań naukowych. Zdaniem pokrzywdzonego jest to efekt ulegania naciskom środowisk żydowskich. — Jest to elementem wymierzonej wobec mnie nagonki. Dlatego właśnie skierowałem sprawę do sądu pracy. Mam nadzieję, że stanowisko zostanie mi przywrócone — powiedział prof. Jasiewicz.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (20):

Sortuj komentarze:

@ Marcin Stanowiec

Warunki określane "dialogiem i porozumiewaniem się"?
Skąd zatem Hollywood? i to w aspekcie Jasiewicza?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artur
Tak jestem za definiowaniem, ważeniem, liczeniem, uwzględniam metody jakościowe.
Każde rozjaśnienie jest dobre. Mętna woda sprzyja anarchii albo jednostronnym interesom.

Arkadiusz Gębka
Nie poruszam holokaustu. Chodzi mi o warunki dialogu i porozumiewania się.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Widzę trzy kwestie.
1. Opinię prof. Jasiewicza.
2. Polemikę (wzburzenie) jaką wywołała.
3. Powyższy tekst.

Ad 1.
Każdy ma prawo do formułowania opinii, bierze za nie odpowiedzialność, "wystawia się" na ocenę intencji i kontekstu.
Ad 2.
"Temat" jeszcze długo będzie nieobojętny emocjonalnie.
Ad 3.
Marcin Stanowiec "zaprzęgając" Marlona Brando do Jasiewicza wyłącza obiektywizm i jakże pożądaną empatię do Holocaustu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, ale przecież nie osiągniesz kompromisu wrzucając wszystkich do jednego worka, operując na "narodowym" poziomie uogólnienia.

Jest logiczna różnica pomiędzy zdaniami:

Żydzi/Polacy dokonywali...
a
Żydzi/Polacy tylko dokonywali...

Pierwsze, prawdziwe, musi budzić opór swoim uogólnieniem.
A "prawda" tkwi w szczegółach. W proporcjach, poszczególnych zdarzeniach, liczbach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wyobrażam sobie jakiegokolwiek dyskursu bez prawdy. Porozumienie się (kompromis) byłoby niemożliwe.

Tak mi się wydaje, że Polakom przydałoby się podwyższyć ocenę, bo jak mają lubić innych nie lubiąc siebie.

Z Żydami jest trudniej, bo w ich postrzeganie siebie uwikłany jest ogromny konglomerat czynników.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marcin,

Nie bardzo wiem jak odpowiedzieć.
Zapytam, jakie powinno być, według Ciebie, "mniemanie" Żydów i Polaków o sobie ?

Coś czuję, że u nich chciałbyś ten balon pomniejszyć, a u nas trochę nadmuchać.

Na ile jest to jednak kwestia uwzględnienia faktów, a na ile siły propagandy ?

Wiesz, opinie tak zwanej większości, jakkolwiek cenny to barometr w wielu aspektach życia społecznego, mnie specjalnie nie zajmują.
A już w ogóle w sensie docierania do "prawdy".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artur, chyba o proporcjach. Przecież Polacy też są nadwrażliwi, lubią sobie pokadzić i pokłamać. W stężeniu jednak nadwrażliwość zamyka i instrumentalizuje.

We wszystkich rankingach socjologicznych Polacy wychodzą jako zakompleksieni, mamy o sobie niższe mniemanie, niż o sąsiadach. A jak jest z Żydami?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Marto,

Cenne cytaty.

/I tyle w kwestii wiarygodności historyków.../

Sam się wzbraniam jak mogę przed określaniem słowem "wiarygodny" kogokolwiek, a już w szczególności naukowców.
To nie jest kryterium, którym chciałbym rozstrzygać. Z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że tropiąc jakikolwiek temat naukowy, i tak stanę w końcu przed problemem "wiary".
Ale to z kolei, determinuje dwie konieczne postawy.
1. Wyciąganie wniosków na podstawie możliwie szerokiego ( i reprezentatywnego) spektrum danych i argumentów.
2. Gotowość do zmiany zdania, gdy pojawi się argument nie wzięty dotychczas pod uwagę.

Rzecz możliwa do osiągnięcia tylko przy szczególnie interesujących nas tematach.
Przy innych - przyjmowanie do wiadomości i "odkładanie do szuflady" bez oceny.


@ Marcin

/Główny problem to nadwrażliwość żydowska. A z czego ona wynika?/

Mówimy o proporcjach tylko, czy wprost o prawdzie i kłamstwie ..?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szczęście, że profesor się "opamiętał":)

Nie wiem, czy można być wolnym od tezy. Zmierzam do koncepcji absolutnej neutralności. Dlatego napisałem w swoim artykuliku o żydowskim i polskim punkcie widzenia.

To co wyróżnia dobrych naukowców to otwarte przyznanie się do inspiracji, korzeni czy tezy. Najniebezpieczniejsi są ci, którzy podtrzymują, że są neutralni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marcinie, opisana sytuacja pokazuje, jak ogromna odpowiedzialność spoczywa na historykach. Muszą sobie zdać sprawę, że żadna publikacja nie może być pisana "pod tezę", zgodnie z obowiązującą aktualnie tendencją czy modą. W przeciwnym przypadku będą sami sobie strzelać w stopę...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.