Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9379 miejsce

Nie żyje Janusz Kołakowski, niepokorny dyrektor szpitala w Żurawicy

Człowiek wielkiego serca, dyrektor szpitala, który wygrywał procesy o pieniądze dla szpitala z NFZ i Ministerstwem Zdrowia, wicestarosta powiatu jarosławskiego przez dwie kadencje, twórca Małej Kapeli Gorących Serc, nie żyje.

2 czerwca 2011 r, w wieku 57 lat zmarł Janusz Kołakowski, dyrektor szpitala psychiatrycznego w Żurawicy k. Przemyśla. Był ofiarą wypadku z 24 maja br., spowodowanego przez 21-letniego kierowcę bmw.

Janusz Kołakowski był z wykształcenia nauczycielem historii (absolwent KUL), w okresie stanu wojennego był wykładowcą tzw. "latającego uniwersytetu". W okresie transformacji ustrojowej rozpoczął działalność samorządową w Urzędzie Miasta, jako kierownik Wydziału Oświaty, Kultury i Sportu. W latach 1998-2006 był wicestarostą powiatu jarosławskiego, a potem radnym. Z jego inicjatywy zrodziły się słynne imprezy: Festiwal Folklorystycznych Zespołów Słowiańskich, Jarosławski Festiwal Muzyki Dawnej "Pieśń naszych korzeni", akcja charytatywna Mała Kapela Gorących Serc, dzięki której szpital powiatowy, co roku otrzymywał nowy sprzęt medyczny.

Był współtwórcą i prezesem Stowarzyszenia Samorządowego "Mała Ojczyzna", z którego ramienia piastował funkcję wicestarosty. Organizował skuteczne akcje na rzecz budowy obwodnicy dla miasta Jarosławia.

Janusz Kołakowski zasłynął na całą Polskę, jako niepokorny dyrektor szpitala psychiatrycznego, który pozwał Ministerstwo Zdrowia do sądu o należne szpitalowi pieniądze i wygrywał kolejne rozprawy. W jego ślady poszli inni dyrektorzy szpitali w Polsce, z podobnym skutkiem. Wygrywał również procesy z NFZ. Wszystko to robił dla dobra szpitala, i pacjentów. Doszło do paradoksalnej sytuacji, bowiem 5 lat temu personel szpitala, protestujący przeciw nadanemu partyjnie dyrektorowi, nie chciał go wpuścić do pracy, a teraz zapowiedział, że go nie wypuści, gdyby nowe władze samorządowe chciały go zwolnić. Serca pielęgniarek zjednał sobie tym, że podczas ich strajku o podwyżki pojawił się ze śpiworem i przyłączył się do nich.

Wśród wielu przymiotów zmarłego Janusza Kołakowskiego wyróżnić należałoby to, że był człowiekiem bezpośrednim w kontaktach międzyludzkich, umiejącym te kontakty nawiązywać i podtrzymywać. Obca mu była pycha z racji zajmowanego stanowiska. Ceniłem u niego nie tylko zmysł organizacyjny, ale znakomitą intuicję polityczną , nade wszystko jednak ogromne poczucie honoru i odpowiedzialności.

Odszedł człowiek prawy, szlachetny, prawdziwy przyjaciel.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Ciekawe czy nie zaplanowanego wypadku?

Komentarz został ukrytyrozwiń
iska
  • iska
  • 05.06.2011 21:24

...Jezu wierzyc mi sie nie chce...moj byly nauczyciel historii...tragedia...kondolencje i ogromne wyrazy wspolczucia dla calej rodziny,przyjaciol,wszystkich.................

Komentarz został ukrytyrozwiń
...
  • ...
  • 04.06.2011 15:29

Kondolencje dla rodziny i wszystkich tych którzy pogrążeni są w żałobie. Janusz mogłeś żyć a nie ma Cię już pośród nas. To najbardziej boli z dnia na dzień odszedłes nie tak miało być. Miałeś tyle planów. Nikt mam Ciebie nie jest w stanie zastąpić w naszych sercach.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Andrzej
  • Andrzej
  • 04.06.2011 14:51

Wielki człowiek, który miał serce i potrafił pomóc. Długo by pisać ile dobrego zrobił, wiele osób dzięki Jego pomocy wyszło z różnych problemów. Pozostanie w naszych sercach i będziemy pamiętać w modlitwie o Januszu. Wyrazy współczucia dla Rodziny.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Mała
  • Mała
  • 04.06.2011 14:22

Janusz za szybko odeszłeś i trudno będzie mam żyć że Cię już nie ma pośród nas. Został ból i łzy po Twojej stracie. Zrobiłeś tyje dobrego nie dla siebie a dla ludzi. Byłeś wielkim człowiekiem o wielkim sercu a takich dzisiaj mało. Odpoczywaj w pokoju zawsze będziesz w naszych umysłach i serach. Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jan
  • Jan
  • 04.06.2011 11:00

Wieczny spokój racz mu dać Panie...
Autorowi dzięki za interesujące przedstawienie postaci zmarłego.
Szkoda,że tacy szlachetni tak szybko odchodzą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.