Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Sport > Motorowe > Nie żyje Marco Simoncelli. Zmarł po wypadku na torze Sepang

Pozycja materiału w rankingach:

9713 miejsce

Dział: Motorowe

Ocena: 22pkt

Oceń:

Nie żyje Marco Simoncelli. Zmarł po wypadku na torze Sepang


24-letni Włoch Marco Simoncelli (Honda) zmarł w niedzielę w wyniku poważnych obrażeń ciała, krótko po tragicznym wypadku w jakim uczestniczył podczas wyścigu motocyklowych mistrzostw świata o Grand Prix Malezji na torze Sepang.

Marco Simoncelli / Fot. PAP/EPAWpadł w poślizg i stracił kontrolę nad motorem, po czym upadł z ogromna siłą. Chwilę później wjechali w niego rozpędzeni rywale będący tuż za nim - Amerykanin Colin Edwards (Yamaha) i Włoch Valentino Rossi (Ducati).

W wyniku tego wypadku Simoncelli doznał rozległych obrażeń klatki piersiowej, karku oraz głowy, z której spadł pęknięty kask po zderzeniu z nawierzchnią toru. Przez blisko trzy kwadranse trwała akcja reanimacyjna, zanim służby medyczne stwierdziły zgon.

Wypadek Marco Simoncelliego. Zobacz wideo


"Jego stan był fatalny, właściwie tragiczny, kiedy dotarł do niego zespół medyczny. Próbowaliśmy podtrzymać jego funkcje życiowe, ale nie udało się. Zmarł jakieś 45 minut po wypadku" - powiedział szef sztabu lekarskiego w cyklu MotoGP Michele Macchiagodena.

Chwilę po zgonie Włocha organizatorzy podjęli decyzję o odwołaniu GP Malezji, przedostatniej eliminacji tegorocznych MŚ. Był to pierwszy śmiertelny wypadek na torze Sepang od jego otwarcia w 1999 roku. Międzynarodowa Federacja Motocyklowa (FIM) zapowiedziała śledztwo mające ustalić, czy obiekt był właściwie przygotowany do imprezy.

Simoncelli był mistrzem świata w klasie 250 ccm (obecnie Moto2) w 2008 roku. W tym sezonie rozpoczął starty w MotoGP. W czerwcu wywalczył pierwsze pole position w GP Katalonii, a w wyścigach dwukrotnie stawał na podium - na drugim miejscu w GP Australii i trzecim w GP Czech.

Na wieść o tragicznej śmierci 24-letniego Włocha do jego najbliższych depesze kondolencyjne wysłali m.in. szef narodowego komitetu olimpijskiego Gianni Petrucci oraz prezesi dwóch czołowych klubów ekstraklasy piłkarskiej - AC Milan i Interu Mediolan.

Wszystkie niedzielne spotkania Serie A poprzedzi minuta ciszy.

Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.

Zobacz także:


Komentarze: 8

Sortuj komentarze:

as

as 26.10.2011 21:30

Ocena: Ocena pozytywna 1 Ocena negatywna 0

Za dwa,trzy lata miał szanse być mistrzem moto gp,jakie to wszystko nie sprawiedliwe.Ciao Marco...

Komentarz został ukrytyrozwiń
Witam

Witam 23.10.2011 21:37

Ocena: Ocena pozytywna 1 Ocena negatywna 0

Boże ułamek sekundy i zginął człowiek, ogromna tragedia. To był taki sympatyczny człowiek Ciebie już nie ma, a Ci którzy zostali będą musieli żyć być może z wyrzutami sumienia, nie można nikogo winić w żadnym wypadku. Wielka szkoda, pozostawiłeś mimo młodego wieku duży dorobek i wiele bardzo ciepłych wspomnień. Żal, duży żal pozostawiłeś....

Komentarz został ukrytyrozwiń
Witam

Witam 23.10.2011 21:27

Ocena: Ocena pozytywna 1 Ocena negatywna 0

Marco wielka szkoda dla nas kibiców tej dyscypliny, ogromna tragedia dla Twoich bliskich. Popłynęły łzy

Komentarz został ukrytyrozwiń
michal w

michal w 23.10.2011 16:49

Ocena: Ocena pozytywna 4 Ocena negatywna 0

szkoda chlopaka jeszcze bylo przednim mnostwo kilometrow do przejechania kondolencje dla rodziny

Komentarz został ukrytyrozwiń
domixxxa

domixxxa 23.10.2011 16:15

Ocena: Ocena pozytywna 0 Ocena negatywna 1

masakra taki mlody O/O

Komentarz został ukrytyrozwiń
Adam

Adam 23.10.2011 16:08

Ocena: Ocena pozytywna 1 Ocena negatywna 0

Międzynarodowa Federacja Motocyklowa (FIM) zapowiedziała śledztwo mające ustalić, czy obiekt był właściwie przygotowany do imprezy.

Szkoda, że nie prowadzili śledztwa kiedy zginął na żużlu Zbigniew Raniszewski - http://www.youtube.com/watch?v=QBO9qbV_chI

Komentarz został ukrytyrozwiń
Bialy

Bialy 23.10.2011 14:45

Ocena: Ocena pozytywna 6 Ocena negatywna 1

Nie wiem kto to pisal ale brak profesjonalizmu jest razacy. Marco zlapal uslizg przedniego kola po czym jeszcze probowal kontrolowac w pelnym zlozeniu motocykl, nadjezdzajacy za nim Colin uderzyl w Marco od tylu gdy ten przecinal jego tor jazdyy. Marco zostal uderzony przez Colina wpadl w niego Valentino uderzajac przednim kolem w kask SuperSic'a. Podobny wypadek spotkal Tomizawe i Craiga Jones'a

Komentarz został ukrytyrozwiń
Czee

Czee 23.10.2011 13:30

Ocena: Ocena pozytywna 0 Ocena negatywna 1

Szkoda ;-/

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama

Zobacz także:

Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.