Pozycja materiału w rankingach:
24-letni Włoch Marco Simoncelli (Honda) zmarł w niedzielę w wyniku poważnych obrażeń ciała, krótko po tragicznym wypadku w jakim uczestniczył podczas wyścigu motocyklowych mistrzostw świata o Grand Prix Malezji na torze Sepang.
Wpadł w poślizg i stracił kontrolę nad motorem, po czym upadł z ogromna siłą. Chwilę później wjechali w niego rozpędzeni rywale będący tuż za nim - Amerykanin Colin Edwards (Yamaha) i Włoch Valentino Rossi (Ducati).Zobacz także:
Sortuj komentarze:
as 26.10.2011 21:30
Za dwa,trzy lata miał szanse być mistrzem moto gp,jakie to wszystko nie sprawiedliwe.Ciao Marco...
Witam 23.10.2011 21:37
Boże ułamek sekundy i zginął człowiek, ogromna tragedia. To był taki sympatyczny człowiek Ciebie już nie ma, a Ci którzy zostali będą musieli żyć być może z wyrzutami sumienia, nie można nikogo winić w żadnym wypadku. Wielka szkoda, pozostawiłeś mimo młodego wieku duży dorobek i wiele bardzo ciepłych wspomnień. Żal, duży żal pozostawiłeś....
Witam 23.10.2011 21:27
Marco wielka szkoda dla nas kibiców tej dyscypliny, ogromna tragedia dla Twoich bliskich. Popłynęły łzy
michal w 23.10.2011 16:49
szkoda chlopaka jeszcze bylo przednim mnostwo kilometrow do przejechania kondolencje dla rodziny
Adam 23.10.2011 16:08
Międzynarodowa Federacja Motocyklowa (FIM) zapowiedziała śledztwo mające ustalić, czy obiekt był właściwie przygotowany do imprezy.
Szkoda, że nie prowadzili śledztwa kiedy zginął na żużlu Zbigniew Raniszewski - http://www.youtube.com/watch?v=QBO9qbV_chI
Bialy 23.10.2011 14:45
Nie wiem kto to pisal ale brak profesjonalizmu jest razacy. Marco zlapal uslizg przedniego kola po czym jeszcze probowal kontrolowac w pelnym zlozeniu motocykl, nadjezdzajacy za nim Colin uderzyl w Marco od tylu gdy ten przecinal jego tor jazdyy. Marco zostal uderzony przez Colina wpadl w niego Valentino uderzajac przednim kolem w kask SuperSic'a. Podobny wypadek spotkal Tomizawe i Craiga Jones'a
Częstochowa. Extremizer Motor Show, czyli wyścigi i drift [Fotorelacja]
(odsłon: +1418)