Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

32205 miejsce

Nie żyje prezydent Abchazji. Zmarł po operacji w Moskwie

Prezydent zbuntowanej gruzińskiej republiki Abchazji Siergiej Bagapsz zmarł dziś w nocy po operacji płuc w jednym z moskiewskich szpitali.

Siergiej Bagapsz / Fot. Aleshru/Wolno: dzielić się - kopiować, rozpowszechniać, odtwarzać i wykonywać utwór; modyfikować - tworzyć utwory zależneJak podała agencja informacyjna RIA Novosti, powołując się na źródła w abchaskiej administracji, Siergiej Bagapsz, prezydent nieuznawanej przez większość społeczności międzynarodowej Abchazji, zmarł dziś w nocy w Moskwie.

Czytaj też: Przyczyny rosyjskiej inwazji na Gruzję


Powodem śmierci 62-letniego prezydenta zbuntowanej gruzińskiej republiki miały być komplikacje po zeszłotygodniowej operacji usunięcia raka płuc.

Tuż po operacji rosyjscy lekarze poinformowali, że stan Bagapsza jest zadowalający i stabilny. Kilka dni później stan ten jednak znacznie się pogorszył, w wyniku czego abchaski przywódca został podłączony do respiratora.

"Lekarze przyznali, że nowotwór złośliwy zaatakował płuca i rozprzestrzenił się na inne narządy. Lekarze potwierdzili teraz, że był to rak" - powiedział rzecznik prezydenta Bagapsza Krystian Bzhania.

Czytaj też: Rosjanie rozmieścili system rakietowy w Abchazji


Jutro w Moskwie odbędą się ceremonie żałobne. Następnie ciało Siergieja Bagapsza zostanie przewiezione do Abchazji. Pochówek zmarłego prezydenta odbędzie się w jego rodzinnej miejscowości.

Siergiej Bagapsz był prezydentem Republiki Abchazji od 2005 roku, a wcześniej w latach 1997-1999 pełnił urząd premiera. Niepodległość Abchazji uznały do tej pory tylko Rosja, Wenezuela, Nikaragua i Nauru.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

Dorota Walkowiak
  • Dorota Walkowiak
  • 28.08.2011 00:12

Sądzę, że >sojuszników i zwolenników nie ma motywu zabijać<, jeżeli bez szemrania wykonują polecenia silniejszego. Jeżeli na pewnym etapie chcą działać w sposób niezależny, stają się niewygodnymi >sprzymierzeńcami< bo z racji bliskiej współpracy często posiadają wiedzę, którą mogliby wykorzystać przeciwko niemu. Przykłady? Jest ich wiele w postępowaniu przywódców komunistycznych - choćby czystki wśród najbliższych współpracowników Lenina czy Stalina. Zabijali swoich? Zabijali. Domysły komentujących są zatem zgodne z tradycyjną logiką pewnych przywódców a każdy sposób jest dobry, jeżeli prowadzi do celu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sprzeczność ze zdrowym rozsądkiem większości komentarzy, z komentarzem p. Osucha na czele, jest wprost zdumiewająca. W USA podczas leczenia zginęło więcej głów państw ich sojuszników niż w Rosji, ale nic z tego nie wynika. Z prostej przyczyny, bo sojuszników i zwolenników nie ma motywu zabijać, a Siergiej Bagapsz był sojusznikiem Rosji i zwolennikiem polityki rosyjskiej. Siergiej Bagapsz współpracował z rządem Rosji od dziesiątek lat, zgodnie z wolą Abchazów, to on ubiegał się o członkostwo Abchazji we Wspólnocie Niepodległych Państw, Związku Białorusi i Rosji oraz Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym, on bronił razem z rosyjskimi siłami stabilizacyjnymi niepodległości swojej ojczyzny przed Gruzją (zresztą jako głównodowodzący), on zapewnił niepodległość Abchazji w przymierzu z Rosją, itd, itp. Co więcej, kontrkandydaci Siergieja Bagapszwa w wyborach, mieli poglądy antyrosyjskie, więc usuwanie go zwiększałoby jedynie prawdopodobieństwo że władzę obejmie po nim ktoś antyrosyjski. Więc trzeba być kompletnie niekompetentnym intelektualnie człowiekiem aby twierdzić że Rosja z premedytacją zabiła Siergieja Bagapsza.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Krzysztof.
  • Krzysztof.
  • 30.05.2011 01:17

Jestem naprawdę pod wrażeniem niektórych komentarzy tutaj. :D Nie jest to niestety pozytywne wrażenie. Czy Wam nie przyszło do głowy, że gdyby Rosjanie naprawdę chcieli by się go pozbyć to by się ów pan poślizgnął przed swoim domem i nieszczęśliwie upadł rozbijając głowę o krawężnik i ginąc na miejscu? I były by tabuny świadków jego upadku. :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przez ostatnie 300 lat każdy tak kończył...każdy kto myślał, że współpracuje z władzami państwa rosyjskiego.

Komentarz został ukrytyrozwiń
myNaród
  • myNaród
  • 29.05.2011 23:16

levy Dzisiaj 13:58 "Umierają w Moskwie, bo tam się leczą,"

levy, tyś chyba najgłupszy dwunóg na forum. jak można pisać takie bzdury.
bul-komor i lechu w. przy tobie to faktyczni mędrcy, a myślałem, że to oni tworzą dno

Komentarz został ukrytyrozwiń
syn tego Narodu
  • syn tego Narodu
  • 29.05.2011 23:09

widocznie rosja specjalizuje się w "leczeniu" prezydentów.

Komentarz został ukrytyrozwiń
myNaród
  • myNaród
  • 29.05.2011 23:06

a pamiętacie bieruta i rok 1956. chłopina pojechał też do moskwy. zdrowy. tylko na zlot towarzyszy. w marcu. i co?
złapał katar więc zaczęli go w moskwie leczyć. po "intensywnej" terapii przywieźli go w trumnie.
widocznie katar to też najgorsza odmiana przeziębienia. ponoć indianie padali od tego jak muchi takie to śmiertelne

Komentarz został ukrytyrozwiń
Wania
  • Wania
  • 29.05.2011 22:31

Kolejny przypadek. Ilu jeszcze?

Komentarz został ukrytyrozwiń
elaszychlinska
  • elaszychlinska
  • 29.05.2011 18:28

Niestety ,rak płuc to najgorsze schorzenie tej choroby o bardzo wysokiej umieralności. Przypominam śp profesor Religa. Przestańcie tworzyć teorię spiskową .Bagapesz był przyjacielem Ruskich więc gdzie sens i logika ?

Komentarz został ukrytyrozwiń
MirekW.
  • MirekW.
  • 29.05.2011 16:34

Pozbyli sie problemu. Przeciez to jest jasne. Tylko z Moskwy nie wracaja glowy innych panstw. Pokzcie mi takich przypadków wiecej w jakimkolwiek innej stolicy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.