Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

18374 miejsce

Niebawem 14 lutego... i tzw. walentynki

Część Polaków zapewne znów ogarnie szał wręczania sobie kwiatków, czekoladek, serduszek oraz wysyłania kartek lub SMS-ów z infantylnymi miłosnymi wierszykami... Nie wszyscy jednak poddają się zachodniej modzie...

Akcja antywalentynkowa. / Fot. Ratomir Wilkowski / RKP.org.plNazwa święta - walentynki, pochodzi od imienia świętego Walentego, którego w Kościele katolickim wspomina się 14 lutego. W Polsce jest on dodatkowo czczony jako patron chorych na padaczkę i podagrę. Potocznie przyjmuje się, że święty ten słynął też z tego, że udzielał ślubu zakochanym, ponoć niekoniecznie za zgodą ich rodziców. Święty Walenty z wykształcenia lekarz, z powołania duchowny, żył w III wieku w Cesarstwie Rzymskim za panowania Klaudiusza II Gockiego. Cesarz ów za namową swoich doradców (twierdzących, iż najlepszymi żołnierzami są legioniści nie mający rodzin), zabronił młodym mężczyznom wchodzić w związki małżeńskie.

Biskup Walenty błogosławił jednak śluby młodych legionistów, tym samym łamiąc ów zakaz. Został za to wtrącony do więzienia, gdzie według legendy zakochał się w niewidomej córce swojego strażnika, która ponoć pod wpływem tej miłości odzyskała wzrok. Gdy dowiedział się o tym cesarz, kazał zabić więźnia. Ten w przeddzień egzekucji wykonanej 14 lutego 269 r. napisał list do swojej ukochanej, podpisany "Od Twojego Walentego" (więcej o samym świętym w innym artykule w ramach portalu W24, tutaj).

Jednak pomimo katolickiego patrona, świętu temu próbuje się czasem nadawać znacznie starszy, szerszy wymiar, np. przez wiązanie go ze zbieżnym terminowo zwyczajem obecnym jeszcze w czasach Cesarstwa Rzymskiego, polegającym głownie na poszukiwaniu wybranki serca (np. przez losowanie jej imienia ze specjalnej urny). Choć jednak współczesny dzień zakochanych - tzw. walentynek, można próbować wywodzić nawet z czasów rzymskich, to bynajmniej nie ma on bezpośredniego związku z jednym, konkretnym świętem starożytnego Rzymu. Rozumienie tego święta, to wówczas raczej wynik połączenia takich pojęć jak Kupidyn, Eros, Pan, Juno Februata, Luperkalia itd. lub też najprędzej kompilacja dwóch niezależnych (od siebie wymienionych jako ostatnie) świąt (Luperkalia i święto bogini Juny Februata).

Podobnie zagadnienie to przedstawia The World Book Encyclopedia: "Dzień Świętego Walentego przypada w święto dwóch różnych męczenników chrześcijańskich o tym imieniu. Jednakże zwyczaje związane z tym dniem (...) prawdopodobnie nawiązują do starożytnego święta rzymskiego zwanego Luperkaliami, obchodzonego 15 lutego. Było to święto ku czci Junony, rzymskiej bogini kobiet i małżeństwa, jak również Pana, boga przyrody"

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (26):

Sortuj komentarze:

Odgrzewany materiał ale na czasie. Komercja , komercja i jeszcze raz komercja. Zabijamy nasze tradycje i to jest szkodliwe z punktu widzenia naszej pogmatwanej historii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wszystko na raz ;)
...po za tym, trzeba też dać szansę innym ;]

Komentarz został ukrytyrozwiń
Kaz
  • Kaz
  • 10.02.2012 10:55

Ratomirze ale dlaczego nie piszesz o polskich Zapustach (na Ukrainie Maslenica) obchodzonych w czasie dzisiejszych Walentynek? :-) Świąt nigdy za wiele, czyż nie? :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak ktos ma pomysl na kartke antywalentynkowa a jednoczesnie promujaca np. Kupale (a do tego ma jeszcze pewne zdolnosci plastyczne) to moze wziasc udzialw tym konkursie:
link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dlaczego nie cały rok? Po co Wale... i Hallo... czy inne dziwne święta. Świętujmy cały rok. Okazji jest...
Życzę wszystkim dużo serdeczności i miłości oraz wesołych imprez, niech idą w kości. Życzę bez złości ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

A cóż złego jest w imporowaniu tak sympatrycznych świąt. Wolę to, niż Halloween. A w ogóle, gdyby Dzień Zakochanych nie istniałl, to należałoby go wymyślić. Sic!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Anglosaskie wszelkie zachowania u nas łatwo są przyjmowane. Domyślam się, że coś w edukacji zawalamy. Zapominamy o swoich tradycjach zamiast je kultywować. Polska muzyka też w polskim radiu jest bardzo rzadko. Nasiąkamy obczyzną, bo nie nasiąknęliśmy wcześniej POLSZCZYZNĄ.
Inaczej o wal... link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli tak, to musimy się też pogodzić i z tym, że za 46 lat (może już za 36, jak mówią inni) w wyniku goniącej globalizacji światowym symbolem zakochanych będzie chiński Bi Gan lub Cai Shen. Jaki to będzie symbol .... ?
Pewnie wielu to szybko łyknie.
Oczywiście, ze nie mam nic przeciw Chińczykom. To bardzo stara cywilizacja. Zdecydowanie starsza od amerykańskiej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"jak był anonimowy tak nim pozostaje..." Niekoniecznie. Obiekt ma powód dokładniej się rozejrzeć dookoła siebie, czasami się domyśli autora.

Komentarz został ukrytyrozwiń

> obiekt tych uczuć nie ma o tym pojęcia [...] ktoś taki zakochany anonimowo wysyła kartkę

No to faktycznie wiele to zmienia (jak byl anonimowy tak nim pozostaje)... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.