Wiadomości24 > Cywilizacja > Społeczeństwo > Niebawem 14 lutego... i tzw. walentynki

Społeczeństwo

Dodaj do:

Zmniejsz rozmiar tekstu Powiększ rozmiar tekstu

Wyślij Drukuj

Niebawem 14 lutego... i tzw. walentynki

2010-02-08 12:14, aktualizacja: 2010-02-08 13:06:06

3 23 1095 Święto zakochanych święty św. Walenty Walentynki Noc Kupały Kupała obyczaje i obrzędy doroczne polski cykl obrzędowy

Część Polaków zapewne znów ogarnie szał wręczania sobie kwiatków, czekoladek, serduszek oraz wysyłania kartek lub SMS-ów z infantylnymi miłosnymi wierszykami... Nie wszyscy jednak poddają się zachodniej modzie...

Akcja antywalentynkowa. / Fot. Ratomir Wilkowski / RKP.prv.plNazwa święta - walentynki, pochodzi od imienia świętego Walentego, którego w Kościele katolickim wspomina się 14 lutego. W Polsce jest on dodatkowo czczony jako patron chorych na padaczkę i podagrę. Potocznie przyjmuje się, że święty ten słynął też z tego, że udzielał ślubu zakochanym, ponoć niekoniecznie za zgodą ich rodziców. Święty Walenty z wykształcenia lekarz, z powołania duchowny, żył w III wieku w Cesarstwie Rzymskim za panowania Klaudiusza II Gockiego. Cesarz ów za namową swoich doradców (twierdzących, iż najlepszymi żołnierzami są legioniści nie mający rodzin), zabronił młodym mężczyznom wchodzić w związki małżeńskie.

Biskup Walenty błogosławił jednak śluby młodych legionistów, tym samym łamiąc ów zakaz. Został za to wtrącony do więzienia, gdzie według legendy zakochał się w niewidomej córce swojego strażnika, która ponoć pod wpływem tej miłości odzyskała wzrok. Gdy dowiedział się o tym cesarz, kazał zabić więźnia. Ten w przeddzień egzekucji wykonanej 14 lutego 269 r. napisał list do swojej ukochanej, podpisany "Od Twojego Walentego" (więcej o samym świętym w innym artykule w ramach portalu W24, tutaj).

Jednak pomimo katolickiego patrona, świętu temu próbuje się czasem nadawać znacznie starszy, szerszy wymiar, np. przez wiązanie go ze zbieżnym terminowo zwyczajem obecnym jeszcze w czasach Cesarstwa Rzymskiego, polegającym głownie na poszukiwaniu wybranki serca (np. przez losowanie jej imienia ze specjalnej urny). Choć jednak współczesny dzień zakochanych - tzw. walentynek, próbować wywodzić można nawet z czasów rzymskich, to bynajmniej nie ma on bezpośredniego związku z jednym, konkretnym świętem starożytnego Rzymu. Rozumienie wówczas tego święta, to raczej wynik połączenia takich pojęć jak Kupidyn, Eros, Pan, Juno Februata, Luperkalia itd. lub też najprędzej kompilacja dwóch niezależnych (od siebie wymienionych jako ostatnie) świąt (Luperkalia i święto bogini Juny Februata).

Podobnie zagadnienie to przedstawia The World Book Encyclopedia: "Dzień Świętego Walentego przypada w święto dwóch różnych męczenników chrześcijańskich o tym imieniu. Jednakże zwyczaje związane z tym dniem (...) prawdopodobnie nawiązują do starożytnego święta rzymskiego zwanego Luperkaliami, obchodzonego 15 lutego. Było to święto ku czci Junony, rzymskiej bogini kobiet i małżeństwa, jak również Pana, boga przyrody"

Noc Kupały - święto poświęcone urodzajowi, płodności, radości i miłości, a także ogniowi, wodzie, słońcu i księżycowi. / Fot. Ratomir Wilkowski / RKP.prv.pl
Sortuj komentarze:

Alicja Pionkowska

Alicja Pionkowska 08.02.2010 13:31

Kiedyś dzień zakochanych to był 1. dzień wiosny. To był też dzień rozpoczęcia gry w zielone. Dziś to dzień wagarowicza. Szkoda. To miało jakiś... bardzo miły sens. Uważam jednak, że każdy dzień jest dobry na okazanie sobie miłości, przyjaźni... jednak teraz Walentynki to dzień, w którym głównie należy coś kupić - choć pewnie nie wszyscy tak robią.

Ratomir Wilkowski

Ratomir Wilkowski 08.02.2010 13:35

Pierwszy dzien wiosny to inne rodzime swieto - Jare - link ...

Monika Wawrzyńczak

Monika Wawrzyńczak 08.02.2010 15:41

Oj ktoś mnie uprzedził tym materiałem ;-)
Jestem za, co to za przyjemność wyznawać miłość tylko raz w roku?? Jeśli sie kogoś kocha, to przez cały rok. Niespodziewane podarunki są milsze, niż prezenty z konkretnej okazji...
A 'Walentynki' obchodzone są 14 lutego, bo tego dnia III wieku zmarł Św.Walenty.

Kamil Kurowski

Kamil Kurowski 08.02.2010 15:47

Nie obchodzę Walentynek. Mamy wiele własnych narodowych świąt, o których należy pamiętać. Nie musimy adoptować nędznych amerykańskich pomysłów.

Karolina Hermann

Karolina Hermann 08.02.2010 17:06

czasem mam wrażenie że św. Walenty to załamałby ręce nad tym wszystkim. :)

Jan Piotr Ziółkowski

Jan Piotr Ziółkowski 09.02.2010 12:58

Nieraz się śmiałem z tej batalii przeciw walentynkom, a śmiałem się też trochę z siebie, bo w szkolnym czasopiśmie też kiedyś popełniłem podobny tekst. Mimo to cieszy mnie to, bo widzę, jak dużo ludzi mówi "nie obchodzę walentynek" albo "to jedna wielka bzdura". Wszyscy moi znajomi, a nawet w mediach itd. Tylko jedno mnie trochę niepokoi/zastanawia: jak to jest w końcu z tą datą Nocy Kupały / Nocy Świętojańskiej? 21/22 czerwca, czy może 23/24 czerwca?? Sam obchodzę imieniny 24 (od Jana Chrzciciela), więc tym bardziej mnie to ciekawi.

Ratomir Wilkowski

Ratomir Wilkowski 09.02.2010 13:08

Noc Kupały przypada na letnie przesilenie (czasem - dawniej w pewnych regionach - dodatkowo uwzględniając fazy księżyca) i ustalenie tej daty nie powinno wówczas nikomu nastręczać większych problemów... Jak to jednak stosunkowo często bywało ze światami pogańskimi, których KK nie zdołał wykorzenić, próbowano nadpisach je świętem chrześcijańskim - czyli tzw. Wigilią św. Jana - która to z kolei wypada 23 czerwca. Kościół, nie mogąc wykorzenić z obyczajowości ludowej corocznych obchodów "pogańskiej" Sobótki, podjął próbę zasymilowania święta z obrzędowością chrześcijańską. Nadano Kupalnocce patrona Jana Chrzciciela, i zaczęto nawet zwać go Kupałą, z racji tego, że stosował chrzest w formie rytualnej kąpieli (szczególnie w obrządku wschodnim). Przypuszczalnie w efekcie tych właśnie zabiegów, a także stopniowo przebiegającej (to postępującej, to znów cofającej się) chrystianizacji, nastąpiła wtórna personifikacja terminu Kupała (a tym samym powstały odwołania do rzekomego, słowiańskiego bóstwa miłości).

Antoni Nadzikowski

Antoni Nadzikowski 09.02.2010 18:01

Zamiast kultywować swoje tradycje, stajemy się bardziej amerykańscy, jak sami amerykanie. Święto zakochanych, to nie nasz twór i niby mamy w tym dniu okazywać szczególne uczucia? Co z pozostałymi dniami roku? Według mnie - walentynki, to totalna bzdura.

Inka Malinowska

Inka Malinowska 09.02.2010 18:13

Walentynki zastąpiły w pewnym stopniu nasz sławny Dzień Kobiet :) Noc Kupały jednak jest mi zdecydowanie bliższe i nawet chętnie bym puściła jakiś wianek z nurtem rzeki gdybym nie była mężatką . Namnożyło się nam obcych świąt , mamy Walentynki, Halloween Dziś zerknęłam na sondę umieszczoną w portalu a tam ? Dzień PIZZY, włoskiego ciasta ! Proponuję jeszcze dzień ruskich pierogów , ukraińskiego barszczu , francuskiego ciasta i ryby po grecku.

Paweł Krymarys

Paweł Krymarys 09.02.2010 18:39

Walentynki zastąpiły prasłowiańskie święto zakochanych i z tym trzeba się niestety pogodzić

Opcje zaawansowane

NaszeMiasto.pl

Copyright 2010 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.