Facebook Google+ Twitter

Niebezpieczeństwo czai się za rogiem

Jak stwierdził Andrzej Sapkowski "Niebezpieczeństwo jest ciche. Nie usłyszysz gdy nadleci na szarych piórach." W "blokowiskowym przejściu" byłam dziś świadkiem próby kradzieży torebki.

Tak, z pewnością niebezpieczeństwo jest ciche. Może być również nieoczekiwane. Jak to dzisiejsze, sprzed kilkunastu minut. Powrót do domu z zajęć; ciemno. Paru ludzi przechadza się pod blokiem. Ktoś z psem na spacerze, ktoś wraca z pracy, kobieta dzierżąca w rękach ciężkie pakunki i mężczyzna z papierosem. Wieczór jak wieczór. Nic nadzwyczajnego.

Przemierzając swą codzienną trasę przystanek - mieszkanie, przypomniało mi się, że muszę kupić chleb. Ominęłam więc klatkę, aż tu nagle w "blokowiskowym przejściu" byłam świadkiem próby kradzieży torebki. Zszokowana, nie byłam w stanie wydać żadnego dźwięku. Mózg zaczął pracować na zwolnionych obrotach. Pomóc? Krzyczeć? Próbować obezwładnić grabieżcę? Zanim zdecydowałam wykonać jakikolwiek ruch - złodziej uciekł, przebiegając tuż obok mnie.

Wytrącona z równowagi kobieta, kurczowo trzymając ocaloną torebkę błądziła wzrokiem po okolicy. Spytałam, czy wszystko w porządku, czy nic jej nie ukradł. Pospiesznie zaczęła sprawdzać zawartość torebki. "Musiał mnie obserwować. Dopiero co wybrałam pieniądze z bankomatu..." Tym razem rabunek nie udał się młodocianemu bandycie. Wraz z dwójką zakapturzonych kolegów (którzy, jak później zauważyłam, z ukrycia przyglądali się zmaganiom kumpla) uciekł z miejsca zdarzenia.

Wystraszona poszłam po chleb do pobliskiego sklepu. Wychodząc z niego dostrzegłam trójkę złoczyńców. Pospiesznym krokiem udałam się w stronę klatki "Żeby tylko nie próbowali mnie okraść; jedna na trzech - to nie byłaby wyrównana walka..." Udało się. Odgłos zamykających się za mną drzwi wejściowych pozwolił mi odetchnąć. Chwilę później byłam w bezpiecznym domu. I co teraz? Szybki kurs samoobrony? Gaz pieprzowy? Czujność zawsze i wszędzie? Nigdy nic nie wiadomo, przecież niebezpieczeństwo czai się za rogiem...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (17):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 18.11.2009 08:04

@Thadee: kobiety i strach
Nie wiem, nigdy nie rozdzielałam leków w odniesieniu kobieta/ mężczyzna, w każdym człowieku jest pierwiastek żeński i męski też jest. Nad Twoim pytaniem pomyślę obiecuję:)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.11.2009 22:39

Skarga do bezpośredniego przełożonego nie zawsze odnosi skutek... Jak już to pociągnąć z wysokiego ,,C,, Już tu na W24 przerabialiśmy sprawę policjantów z Dąbrowy Tarnowskiej gdzie skargi u przełożonych nie odniosły skutków :) Prokuratura na każde podpisane doniesienie musi dać pisemną odpowiedź a w poruszonej wyżej kwestii w komentarzu wina policjanta jest ewidentna. Nagranie rozmowy tel. w komisariacie można skasować ale nie u operatora sieci z której się dzwoniło. :) Tylko odrobina własnej inwencji a sprawa znajdzie swój finał w sensie pozytywnym :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

dzwonilam na policje zglaszajac pobicie, w momencie keidy moj chlopak jechal do szpitala karetka, oficer dyzurny kazal zjawic sie na komisariacie, pojecalismy tam po 2 dniach, z obdukcja w reku + 3 swiadkow zdarzenia, stwierdzili, ze to nie bylo pobicie tylko naruszenie nietykalnosci cielesnej, poszlismy do innego komisariatu, wrocili nas do tego z naszego rejonu; zaoferowali nam jedynie wystosowanie sprawy do sadu, za ktora sami musielibysmy placic, moj chlopak nie chcial latac po sadach, tym bardziej, ze prawdopodobnie mieszkamy w bloku tym samym co owy "kark", nie chcielismy sobie sprawy pogorszyc, wszystko zreszta jest opisane tu: link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam się z Panem Antonim. Bierna postawa świadków bandyckich wybryków tylko rozzuchwala bandziorów. Dobrze wiedzą, że są bezkarni bo ludzie ze strachu nie zareagują. Nie można zakładać "z góry", że nikt się tym nie przejmie. Z tym zgłoszeniem o pobiciu miałaś wyjątkowego pecha. Ja bym nie odpuściła i złożyła skargę u przełożonych tego leniwego policjanta. Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.11.2009 19:38

NIE WIERZĘ!!! Każda rozmowa dyżurnego jest nagrywana !!! Notatki które zapisuje są, bynajmniej muszą być spisywane w zarejestrowanym brudnopisie. Pani biling z telefonu jest u operatora - zostaje zachowany na dłuższy czas. Ma Pani ładny styl pisania, wystarczy usiąść do komputerka napisać skargę do prokuratury właściwej do miejsca zgłaszania o w/w zajściu. Dzisiaj ten policjant już nie był by policjantem i został by zwolniony dyscyplinarnie bez żadnych praw. :) Jak na dziennikarkę postąpiła Pani zbyt pochopnie.... My podatnicy płacimy składki z których co prawda byle jak, ale są opłacani policjanci. Oj złe podejście do sprawy hmmm.. Nie narzekajmy a działajmy, inaczej samymi ,,ochami,,, i ,,achami,, nic nie osiągniemy :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

nie zadzwoniłam, bo z góry wiedziałam, że nikt się tym nie przejmie, dlaczego? kiedy zgłaszałam pobicie mojego chłopaka nikt nie chciał słuchać , BA - nawet spisywać protokołu (a mogliśmy wskazać sprawcę)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.11.2009 17:38

Narzekania, marudzenie, jeszcze tylko dopisać, że wszystkiemu winien jest Rząd, Policja, Straż Miejska itp. Mam pytanie do autorki, czy po wejściu do domu powiadomiła Policję o tym, że w okolicy grasują chuligani? Wybaczcie ale bez konkretnego obiegu informacji żaden organ porządkowy, czy administracyjny nie jest w stanie widzieć i wiedzieć co się wokół nas dzieje:) Samo zrzędzenie i utyskiwanie nie pomoże,trzeba działać. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.11.2009 15:30

Elu a kobiety to kogo-czego najbardziej się boją?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.11.2009 15:28

"Niebezpieczeństwo czai się"
strach to my nosimy w sobie... i wyczuć... i zobaczyć go w nas można... Strach

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Marku, no prawie wszędzie :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.