Facebook Google+ Twitter

Niebezpieczeństwo czające się w trawie

Spacerując po lesie czy łące nie zawsze zdajemy sobie sprawę, że możemy wrócić z niechcianym pasażerem na sobie. Dlatego warto zawsze sprawdzić dokładnie całe ciało, czy nie uczepił się nas kleszcz.

Kleszcz / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Adult_deer_tick(cropped).jpgWystępują na coraz większym terenie. Najczęściej można je spotkać na brzegach lasów graniczących z łąkami, w zagajnikach z zaroślami, w paprociach, jeżynach, czarnym bzie i leszczynach.

Kleszcze są pajęczakami należącymi do podgromady roztoczy. Ich wielkość jest różna, od jednego do kilku milimetrów (po najedzeniu się są kilkakrotnie większe). Kleszcze są aktywne od marca do listopada, chociaż ich aktywność zależy od warunków pogodowych. Sprzyja im łagodna zima i wilgotne lato, dlatego właśnie teraz przeżywamy ich wzmożony atak.

Pajęczaki te są roznosicielami bardzo wielu chorób, a najczęstszymi z nich są: borelioza i kleszczowe zapalenie mózgu. Można się oczywiście chronić przed ugryzieniem zakładając na spacery ubranie ściśle przylegające do ciała, bluzki z długim rękawem i długie spodnie. Warto też wybierać ubrania jasne, ponieważ lepiej widać na nich kleszcza. Jeżeli jednak złapiemy kleszcza, należy pamiętać, że im szybciej go usuniemy, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że kleszcz nas zakazi.

Najlepiej usuwać kleszcza pęsetą, łapiąc go jak najbliżej skóry i okręcając w lewą stronę. Niektórzy nie czują się na siłach żeby usunąć kleszcza samodzielnie, wtedy warto zgłosić się do lekarza. Po zabiegu usunięcia kleszcza należy zawsze pozostałą rankę odkazić. Wgryzionego kleszcza nie należy niczym smarować, ponieważ może to spowodować u niego wymioty, co z kolei zwiększa ryzyko zachorowania.

Niestety, przeciwko boreliozie nie ma jeszcze szczepionki. Natomiast na kleszczowe zapalenie mózgu istnieje szczepionka. Szczepienie podstawowe najlepiej zrobić w zimie, żeby zadziałało przed wiosennym atakiem kleszczy. Jeżeli chcemy mieć długą ochronę przed tą chorobą, należy przyjmować dawki przypominające co kilka lat. Chociaż kleszczy jest coraz więcej i występują na coraz większym terenie, nie warto rezygnować ze spacerów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Ja jestem przypadkiem panicznego strachu przed kleszczami. W czasie ich aktywności staram się jak najbardziej unikać miejsc gdzie można je spotkać, a i tak mnie dopadł (musiałam brać antybiotyki). Przypuszczam że przeszedł na mnie z kota.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 25.07.2009 12:56

Brak mroźnej zimy doprowadza do zachwiania równowagi w naturze. Zima ostra i siarczyste mrozy dokonywały selekcji naturalnej nawet w świecie kleszczy. Przeżywały tylko najsilniejsze gatunki. Teraz zimy coraz łagodniejsze to i wszelkie robactwo mnoży się na potęgę. Najgorsze jest to, że zbliża się okres grzybobrania i trzeba będzie walczyć z kleszczami. Nie udało mi się jeszcze wrócić z grzybów żeby nie wkręcił się minimum jeden kleszcz. Jakoś odporny mam organizm i nic się nie dzieje, wydłubie takiego drania, ślad po nim smaruje wodą kolońską, a ubranie do pralki i następny dzień jak jest wysyp grzybów idę do lasu. Ze względu na wykonywaną pracę znalazłem się w grupie tzw. podwyższonego ryzyka jeżeli chodzi o narażenie na ukąszenia przez kleszcze, były szczepienia ale jakoś nie zdecydowałem się. Paniczny strach przed ukąszeniami przez kleszcze zredukował ilość grzybiarzy, ale żeby aż tak popadać w panikę i pozbywać się przyjemności zbierania grzybków hmmm.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • A E
  • 25.07.2009 10:56

po wczorajszym spacerze znalazłam dwa kleszcze spacerujące sobie po mnie... najlepiej dokładnie obejrzeć całe ciało i ubrania od razu po powrocie do domu, żeby nie zdążyły się jeszcze wbić :/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kleszcze potrafią przeżyć bardzo niską temperaturę, i podobno przeżywają nawet pranie w pralce (nie wiem nie sprawdzałam), ale to wytrzymałe bestie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Okropniść, tego jest masa. mnie jeszcze zaden nie podgryzał, ale mój piesek swego czasu z każdego spaceru przynosił. Brrr okropnośc.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przecież ostatnia zima nie była łagodna. Te mrozy po -15 stopni, brrr...
Na podwórku mam te paskudztwa, na szczęście jeszcze żaden się do mnie nie dobrał. Do mojego psiaka raz kilka lat temu. Trzeba uważać, patrzeć pod nogi i na nogi (po spacerze).

Komentarz został ukrytyrozwiń

kleszcze często się czepiają... psiej skóry (ale nie tylko) dziadostwo ;p

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety, takie paskudztwa zyja tuz obok nas. Ostatnio dwa wyciagałem naszemu psu.Zwykłe pesety nie sa zbyt dobre, bo kleszcza trzeba mocno chwycic tuz przy skórze, by cały dał sie oderwać.W aptekach / internecie mozna kupić specjalne "kleszcze na kleszcze", pęsetę z zaciskową sprężyną, która powoduje, że jak raz uchwycimy kleszcza, to już go nie puscimy. Delikatnie wykręcamy i wyłazi paskuda w całosci. Im szybciej tym lepiej. A potem , tak jak pisza, obserwować miejsce i gdyby zaczerwieniało, to natychmiast do medyka po antybiotyk.

Komentarz został ukrytyrozwiń

OOJ. tak. wrociliśmy ze spaceru z 5 kleszczami. Natychmiast zostały wyjęte pensetą, jakoś nie wyrządziły krzywdy, ale objawy moga wystąpić nawet po 3 tygodniach. i nie należy lekceważyć śladów ukąszeń, bo skutki moga dać się we znak nawet po 10 latach . będę już bardzo poważne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.