Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
Toxoplasma gondii to maleńki pierwotniak (wykryty w 1908 roku) wywołujący toksoplazmozę. Jest on szczególnie niebezpieczny dla nienarodzonych dzieci, których matka zaraziła się pasożytem podczas ciąży. Toxoplasma gondii może u nich powodować ślepotę, a nawet śmierć.
Nosicielem toksoplazmozy może być ulubieniec wielu domowników - kot, bowiem pasożyty żerują w jego odchodach. Praktycznie każdy nieświadomie zetknął się z tą chorobą. Jeżeli nie, to z pewnością prędzej czy później się z nią zetknie. Skąd się bierze toksoplazmoza i co wywołuje?Zobacz także:
Artykuły
(6)
Galerie
(4)
Średnia ocen
(4.14)
Miejscowość: Celestynów | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
WW ss 17.01.2008 10:27
po pierwsze t. gondii to nie bakteria tylko pierwotniak należacy do królestwa zwierzat o eukariotycznej strukturze komórki.
po drugie przed planowaniem ciąży nalezało by zrobic badania na obecnosc przeciwciał przeciwko t. gondii
i powtarzac takie badania co pewien okres.
Ponoc w niektorych krajach takie badania sa obowiązkowe i to ma sens. Lepiej zapobiegać niż leczyć, a w wielu wypadkach wyleczyć sie nie da!!
Salvatore Jurkowski 19.03.2007 01:38
E.....koty są ok choć mój szczur twierdzi inaczej, mało obiektywny ten artykół serio ale foto kota zato super!
Angelina Agata 10.02.2007 14:30
Hmm.. toksoplasma to nie bakteria tylko pierwotniak.
80% zarażeń tokso spowodowanych jest zjedzeniem zakażonego SUROWEGO mięsa (np tatar), koty przyczyniają się do zakażeń w 20%.
Skąd pochodzi informacja, że toksoplazmoza powoduje śmierć? To muszą już być bardzo poważne powikłania, spowodowane nie tylko tym pierwotniakiem. Takie powikłania może mieć nawet 'zdrowa' ciąża.
Poza tym myślę, że każda rozsądna przyszła matka raczej dba o siebie i stosuje podstawowe zasady higieny. A w takich wypadkach ryzyko zarażenia jest minimalne.
Kotu można przecież zrobić badania czy jest chory lub był chory. Koty tak naprawdę są 'niebezpieczne' tylko kilka tygodni od zarażeniu - kiedy wydalają oocysty z kałem.
Właśnie takie artykuły mnie nastraszyły. Jestem w ciąży i NIKT mi nic o tokso nie powiedział..A moi teściowie mają kotkę. Co ja przeżyłam kiedy czekałam na wyniki badań... ech. Na szczęście jest wszystko dobrze. Tylko dziwi mnie dlaczego jedni lekarze w ogóle nawet o tym nie wspominają, już nie mówiąc o skierowaniu na badania. A drudzy od początku mówią o wszystkim - co i jak. No cóż, każda kobieta musi sama dbać o siebie :)
Autor usunął profil 10.12.2006 14:49
Sama obecność kota w domu jest groźna dla kobiety w ciąży. Dlaczego? Nie można ograniczyć do zera kontaktu kota z otoczeniem zewnętrznym. Niestety. "Pozbycie" nie oznacza uśpienia. Na okres ciąży kobieta nie powinna, jak pisałam, czyścić jego kuwety. Opinie lekarzy nie są tu istotne. Napisałam o problemie. Lekarze mówili mi dokładnie to samo co napisałam. A to, że wymienię nazwisko uczyni tekst bardziej wiarygodnym? Przytoczyłam wypowiedź Pani Marioli K. , której córka zachorowała na tę chorobę.
Pozdrawiam.
Agnieszka Gierczak 10.12.2006 13:24
Moim zdaniem podałas za mało informacji. Brakuje np. opinii lekarza, albo innych osob, ktore zetkneły sie z choroba. Pominiecie tego co napisała Agata jest sporym błedem, bo zniekształca obraz zagrozenia choroba.
Dawid Kuroczko 10.12.2006 01:40
Może to zabrzmi troszkę okrutnie, ale temat potraktowałaś troszke ogólnikowo.
Niby nic, ale takie niepełne informacje mogą się skończyć skrzywdzeniem Bogu ducha winnych kotów
(wciąż niestety pokutuje opinia, że jeśli planuje się dziecko, kota należy się "pozbyć).
Tak niewiele, bo kilka dodatkowych informacji wziętych z Wikipedii/Google może uratować istnienia kocie.
Pozdrawiam!
Urszula Agata Marczewska 10.12.2006 01:35
Ograniczenie swobody kota poza domem zapobiega ryzyku zarazenia toksoplazmoza - glownym zrodlem zarazenia sa koty polujace na drobne gryzonie.
"Gorący" Zlot Morsów w Mielnie [Zdjęcia]
(odsłon: +849)