Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

160823 miejsce

Niebezpieczne latarnie w Warszawie

Będąc ostatnio w Warszawie zauważyłem kolejne niechlujstwo służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Spacerując ulicami stolicy i podziwiając jej piękno, zwracałem także uwagę na rzeczy, które mało kto zauważa.

Gdy wracałem z cmentarza na Powązkach, oczom moim ukazał się dziwny widok, który mnie przeraził.
Na skrzyżowaniu ul. Powązkowskiej i Burakowskiej zobaczyłem latarnię, z której wystawała niezabezpieczona skrzynka z miejscem na bezpiecznik topikowy, a na dodatek zwisały sterczące, poobcinane kable. Mimo takiego stanu, latarnia oświetlała kawałek ulicy. Stan techniczny tych urządzeń wskazywał, że latarnia jest dość stara. Można więc wnioskować, że już od dłuższego czasu tak wygląda.
Tak są zabezpieczone latarnie w stolicy / Fot. Piotr Andrzejak
Zastanawia mnie, jak często służby odpowiedzialne za oświetlenie w Warszawie sprawdzają stan techniczny latarni. Może zjawiają się na miejscu dopiero wtedy, gdy zapanują egipskie ciemności? A może czekają na wypadek?

Oczywiście zrobiłem kilka zdjęć, aby udokumentować całe zdarzenie. Dzisiaj powiadomiłem także odpowiednie służby w stolicy.

Mam tylko nadzieję, że nie będę musiał czekać przeszło pól roku na reakcję, tak jak czekali mieszkańcy Białołęki na zabezpieczenie otwartej studzienki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

+
Ociężałość niektórych ludzi poraża, zazwyczaj znajdują się oni we władzach miasta.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chyba nie będą tacy źli na mnie i mi tego nie zrobią

Komentarz został ukrytyrozwiń

Alanie, bo Ci prąd wyłączą :) zamiast naprawić latarnię

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.