Facebook Google+ Twitter

Niebezpieczne odpady zasypią Polskę? Mieszkańcy Dąbrowy protestują

  • Ewa Bo
  • Data dodania: 2014-11-23 19:25

Przeszło tydzień temu TVP podała informację, iż około 100 ton niebezpiecznych odpadów, wśród których są szkodliwe pestycydy i zanieczyszczone opakowania, niebawem dotrze do Polski. Firma Sarpi z Dąbrowy Górniczej podjęła się ich utylizacji

 / Fot. By Cezary p (Own work) [GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html) or CC-BY-SA-4.0-3.0-2.5-2.0-1.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0-3.0 Kilkadziesiąt ton niebezpiecznych odpadów płynie do Polski z Ameryki Południowej. Po dotarciu do portu w Trójmieście zostaną przeładowane i przetransportowane do Dąbrowy Górniczej, gdzie ostatecznie trafią do zakładu Sarpi. To właśnie ta spółka wygrała przetarg na utylizację tych niebezpiecznych substancji.

14 listopada na stronie portalu Dąbrowa Górnicza ukazało się w tej sprawie oświadczenie Zbigniewa Pozdrazy, Prezydenta Miasta Dąbrowy Górniczej, w którym między innymi czytamy: "Oświadczam, że decyzję o sprowadzeniu do Polski „salwadorskiej przesyłki” podjął Główny Inspektor Ochrony Środowiska (...) Podobnie jak zaniepokojeni mieszkańcy naszego miasta, muszę zadać pytanie – Dlaczego Główny Inspektor Ochrony Środowiska pozwala na sprowadzanie do Polski odpadów z drugiego końca świata?"

Tego samego dnia odpowiedzi udzielił Główny Inspektor Ochrony Środowiska. Z oświadczenia dowiadujemy się, że "zezwolenia GIOŚ zostały wydane zgodnie z procedurami określonymi w przepisach międzynarodowych, tj. w Konwencji bazylejskiej o kontroli transgranicznego przemieszczania i usuwania odpadów niebezpiecznych, sporządzonej w Bazylei dnia 22 marca 1989 r. oraz w rozporządzeniu (WE) nr 1013/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 14 czerwca 2006 r. w sprawie przemieszczania odpadów (Dz. U. L 190 z 12.7.2006), a także w polskiej ustawie z dnia 29 czerwca 2007 r. o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów (Dz. U. nr 124 poz. 859 z późn. zm.) (...) Inspekcja Ochrony Środowiska na bieżąco prowadzi nadzór nad realizacją przedmiotowego transportu ww. odpadów."

Jednak takie zapewnienia mieszkańców Dąbrowy Górniczej nie uspokoiły. Od dawna walczą oni o to, by nie docierały tu śmieci z całej okolicy, a tym bardziej toksyczne substancje z innych kontynentów. Nie chcą mieszkać obok bomby ekologicznej. Dziś w godzinach popołudniowych zorganizowali akcję protestacyjną. Obawiają się, że odpady po pestycydach wpłyną negatywnie na ich zdrowie i życie oraz zatrują środowisko.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.