Facebook Google+ Twitter

Niebezpieczne związki. A wszystko dla broni atomowej

Każdy, kto myśli, że broń atomowa nie jest już żadnym zagrożeniem dla współczesnego świata jest w wielkim błędzie. Reżimy w cieniu światowej dyplomacji wymieniają się technologią nuklearną, by zazwyczaj zrealizować swoje chore ambicje.

Oficjalnie na świecie jest siedem państw mogących się tytułować w CV nuklearnymi: USA (9 tys. 326 zapasowych głowic), Rosja (14 tys. 787), Francja (350), Chiny (200), Wielka Brytania (160), Indie (100), Pakistan (90). Tajemnicą nie jest również atomowy apartheid czyli zakazywanie wielu krajom rozwijanie militarne ale i energetyczne technologi nuklearnej. Dzieje się tak ze względu na chęć dominacji na tym polu m.in Stanów Zjednoczonych, ale głównie zagrożenie posiadania głowic gotowych do użycia w każdej chwili przez dyktatorów czy wojskowe junty. Co najgorsze, w tajemnicy przed światową opinią publiczną i organizacjami międzynarodowymi reżimy zawierają niebezpieczne sojusze wojskowe i wymieniają się technologiami atomowymi.

Syria - Korea Północna


Do 6 września 2007 r. światowa opinia publiczna nie brała Syrii pod uwagę, gdy mówiono o krajach prowadzących badania nad technologią nuklearną. Tego dnia izraelskie lotnictwo dokonało ataku na reaktor atomowy znajdujący się w Muhafazie Dajr az-Zaur (wschodnia Syria). Myśliwce F-15E i F-16 Sufa przy pomocy pocisków rakietowych AGM-65 Maverick doszczętnie zniszczyły budynek. Na dowód tego kilka godzin po akcji rząd USA, ujawnił zdjęcia satelitarne, na których widać jakie szkody wyrządziła operacja Orchard. Stany Zjednoczone przy okazji zaprzeczyły braniu udziału w przygotowaniach do brawurowej akcji izraelskich sił zbrojnych. Wiele poszlak jednak wskazuje na odwrotny stan rzeczy (sekretarz stanu Condoleezza Rice miała sprzeciwić się przeprowadzeniu akcji 14 lipca 2007 r.).

http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Syrian_Reactor_Before_After.jpg // Zniszczony syryjski reaktor atomowy / Fot. http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/d/d1/Syrian_Reactor_Before_After.jpgA co do tego ma Korea Północna? Na początku lata w 2007 r. kilku agentom izraelskich służb specjalnych udało się przedostać do wnętrza syryjskiej instalacji. Z analizy zebranych próbek wynika, że paliwo jądrowe używane w ośrodku pochodzi z kraju rządzonego przez Kim Dzong Ila. Według Hansa Ruehle, byłego wysokiego urzędnika niemieckiego Ministerstwa Obrony, służby wywiadowcze USA miały wykryć podróże statków z Korei Północnej z materiałami potrzebnymi do budowy reaktora. Tuż przed atakiem miał zostać przechwycony statek z Phenianu z ładunkiem prętów paliwa jądrowego na pokładzie. Na ujawnionym w 2008 r. przez CIA nagraniu, pokazującym dokładną analizę syryjskiego obiektu jądrowego wskazano na wiele podobieństw z tym umiejscowionym w Jongbion w Korei Północnej. Faktem jest również śmierć 10 północnokoreańskich robotników podczas ataku na reaktor Al-Kibar. Władze Syrii uznały oskarżenia o współpracę z Phenianem za nie dorzeczne.

Na razie brak dowodów na to, aby Syria posiadała choć jedną głowicę nuklearną gotową do ataku. Natomiast według informacji z raportów ONZ, wynika, że Korea Północna aktywnie wspiera zbrojenie nie tylko Syrii, poprzez sprzedaż rakiet przez fikcyjne firmy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

W artykule pada pytanie: Po co RPA broń jądrowa? Odpowiedź wydaje się jasna, jeśli wspomnimy, że RPA była w ciągłym stanie wojny z sąsiadami. I nie mówię tu o wojnie granicznej, ale o działaniach militarnych na pełną skalę. Warto wspomnieć, że to właśnie wojska RPA przeprowadziły największą po II wojnie operację powietrzno-desantową, a w Afryce wylądowało kilkanaście tysięcy żołnierzy kubańskich, mających walczyć przeciw RPA.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotrze, ominąłeś Izrael, który posiada broń jądrową. Szacuje się że jest to 250-300 ładunków jądrowych. Informacja o ilości głowic jądrowych USA i Rosji jest nieaktualna. W tym roku Departament Obrony podał oficjalnie, że USA posiadają trochę ponad 5000 głowic. Rosja około 7000.

Warto wspomnieć o państwach posiadających kompletną technologię budowy broni jądrowej. RPA miało w arsenale kilka bomb jądrowych, ale ostatecznie zrezygnowano z nich. Japonia jest w stanie wyprodukować ładunki jądrowe 1,5 roku po podjęciu decyzji. Szacuje się, że z ilości składowanego plutonu wystarczyły by na wyprodukowanie 10 000 ładunków jądrowych!
Dane o ilości głowic będących w posiadaniu Pakistanu i Indii są tylko szacunkowe, i w niektórych publikacjach znacznie różnią się od tych podanych w powyższym artykule.

Warto wspomnieć również o Brazylii i Argentynie. to kraje które prowadziły (lub prowadzą) prace nad własną bronią atomową.

I ciekawostka: w latach 70-tych prowadzono pracę nad polską bombą atomową. Gierek był ogromnym zwolennikiem częściowego uniezależnienia się militarnego od ZSRR. Prac nigdy nie dokończono.

Komentarz został ukrytyrozwiń

5+ za tematykę ,która niewielu interesuje.
Izrael dzięki Francji stał się nielegalnie posiadaczem broni atomowej.
Nie jest tajemnicą że kraj ten ma roszczenia terytorialne w stosunku do Egiptu, Jordanii, Libanu, Syrii i Iraku.
Dziś w zamian za wierność, nielegalnie przekazuje technologie atomowe innym krajom.
Budzi to zdecydowany sprzeciw krajów muzułmańskich.
Gdy do gry włącza się Chiny będzie nieciekawie.
3 wojna światowa tuż, tuż.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.