Facebook Google+ Twitter

"Niebezpieczne związki" na scenie

Powieść francuskiego pisarza Choderlosa de Laclosa "Niebezpieczne związki" doczekała się inscenizacji teatralnej. W warszawskim Teatrze Komedia odbyła się galowa premiera nowego spektaklu reżyserowanego przez Bartłomieja Wyszomirskiego.

Plakat promujący sztukę. / Fot. http://www.teatrkomedia.pl/Książka "Niebezpieczne związki" została wydana w 1782 roku i w ówczesnej Francji wywołała ogromny skandal obyczajowy. Odsłoniła tajemnice życia francuskiej arystokracji oraz z wyjątkową szczerością opowiedziała o salonowych zwyczajach i krnąbrnych intrygach rozgrywających się pod osłoną nocy w rezydencjach ludzi mieszkających w ogromnym przepychu i nie znających ani ciężkiej pracy, ani trosk codziennego życia. Powieść pokazała arystokratów, którzy swoją uwagę skupiali na organizowaniu miłosnych zasadzek, ośmieszaniu ludzi i mszczeniu się na byłych kochankach.

Markiza de Merteuil namawia wicehrabiego de Valmont do uwiedzenia piętnastoletniej Cecylii - córki pani de Volanges. Kobieta pała rządzą zemsty na swoim byłym kochanku, który porzucił ją i postanowił starać się o rękę niewinnej i cnotliwej dziewczyny. Cecylia tymczasem zakochuje się w swoim nauczycielu muzyki. Pisze do niego listy. De Valmont próbuje jednocześnie uwieść mężatkę, prezydentową de Tourvel, znaną z wierności i oddania wobec swojego mężczyzny.

De Valmont to pozbawiony skrupułów obłudnik. Jego celem jest zdobywanie kolejnych kobiecych serc. Uwiedzenie pani de Tourvel to największe wyzwanie w jego dotychczasowej karierze. Marzy o zobaczeniu w oczach kobiety jednoczesnej rozpaczy spowodowanej zdradą tego, co było dotychczas w jej życiu najważniejsze i nieodpartej pokusy i chęci zaznania jego miłości. Markiza z kolei posiadła doskonałą umiejętność okłamywania ludzi i stwarzania pozorów. Jest przekonana, że może zdobyć każdego mężczyznę, którego tylko zapragnie. Przyjaźń tych dwojga jest wyjątkowa. Ich świat jest zdominowany przez fałsz i intrygi. Nie ma tu miejsca na uczciwość i prawdziwą miłość.

Wicehrabia i markiza niszczą naiwną miłość Cecylii. De Valmont uwodzi dziewczynę, a jej nauczyciel muzyki zostaje kochankiem pani de Merteuil. Mężczyzna przekonuje córkę de Volanges, że udziela jej praktycznych nauk i że będzie musiała zadowolić swojego przyszłego męża podczas podróży poślubnej. Cecylia szczerze wierzy w dobre zamiary wicehrabiego. Po pewnym czasie okazuje się, że de Valmont po raz pierwszy w życiu zakochał się, ale nie w dziewczynie, tylko w prezydentowej. Markiza znowu pała rządzą zemsty. Obmyśla kolejny plan.

Spektakl wiernie odzwierciedla atmosferę książki. Dzięki realistycznym strojom i doskonałym kreacjom aktorskim widz może przenieść się w świat osiemnastowiecznej Francji. Temat jest uniwersalny i nigdy nie traci na aktualności. Intrygi nie są dziś tak kunsztownie zaplanowane, ale tak naprawdę nie o to tu chodzi.
Współczesny widz może zastanawiać się nad sensem uczciwości i życia zgodnie z zasadami społecznej moralności. Nieobce są nam przecież przyjaźń i miłość. Nawet tacy ludzie jak wicehrabia de Valmont potrafią w końcu kogoś pokochać. "Niebezpieczne związki" są więc kolejnym utworem opiewającym wielką siłę miłości w świecie ludzkiego zakłamania.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

i kto powiedział, że świat kręci sie wokół kasy :) +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szkoda, że nie napisałaś niczego o obsadzie, rozwiązaniach realizacyjnych - streszczenie sztuki, to naprawdę za mało jak na recenzje (a chyba z zamysłem napisania takowej siadałaś do komputera). "Niebezpieczne związki" już tyle razy były filmowane, że choćby tą drogą każdy szanujący się wykształciuch mógł poznać ich treść. Natomiast o wartości przedstawienia teatralnego decydują inne elementy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Monsieur de Valmont to by sie obraził za posądzanie go o zakłamanie, gdyz on był liberalnym nihilistą i Uwodzicielem i temu czarowi uległa nabozna Prezydentowa, a potem Monsieur uległ... Dla mnie ta urocza ksiązka i dwie jej filmowe adaptacje to przede wszystkim wnikliwe studium erotycznych kolaboracji, ale jesli teatr tak to po linii społecznej moralnosci wystawił, to rzeczywiscie mógł oddac tylko atmosfere powiesci, która wprost z trzewi francuskiego libertynizmu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

intrygi się knuje, umiejętność- nie ona jest doskonała, a doskonale potrafi się coś zrobić, umiejętność już sama w sobie jest doskonała, skąd wiadomo, że nigdy nie straci na aktualności? nie stracił jak do tej pory, więc może: nadal nie traci na aktualności? co do konkluzji: to by było zbyt banalne, gdyby chodziło wyłącznie o wartość miłości w świecie zakłamania. Tu chodzi chyba o coś głębszego, a mianowicie o walkę jednostki z samą sobą, z własnymi żądzami i wynikającymi z nich ograniczeniami, niemoc przezwyciężenia i wyjścia poza siebie, poza przyjęte i praktykowane podejście do świata i drugiego człowieka. Tu chodzi o systemy wartości, hierarchie poglądów i autozamknięcie samego siebie w klatce nie tyle ciała, jego potrzeb, co w klatce próżności i psychicznej autodestrukcji. To jest książka, to jest film, to jest pewnie też i spektakl , o dramacie jednostki, który dotknąć może każdego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie chcę uchodzić za ignoranta, ale kinową wersję "Niebezpiecznych związków" obejrzałem zaledwie do połowy i wyszedłem z kina. Taka historia przydarzyła mi się pierwszy raz, i po latach utwierdzam się w przekonaniu, że nie miała ona związku z odbywaniem służby wojskowej, bowiem to okropieństwo oglądałem będąc na przepustce - zupełnie trzeźwy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Znakomita reklama sztuki, plus dla autorki artykułu .

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 10.05.2008 21:13

Artykuł zainspirował mnie do pójścia na tę sztukę.Oczywiście ogromny plus:)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • K K
  • 10.05.2008 19:52

plus :) może się przejdę na ten spektakl :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.