Facebook Google+ Twitter

Niebezpieczni ubezpieczyciele

Każdy, komu przydarzył się kiedyś wypadek, długo wspomina nie tylko jego skutki zdrowotne, ale także problemy stwarzane przez towarzystwa ubezpieczeniowe zobligowane do wypłaty należnych odszkodowań.

W sumie nic w tym dziwnego, wszak nasze społeczeństwo aż roi się od różnego rodzaju naciągaczy i oszustów. Zwłaszcza szkody komunikacyjne cieszą się tu niechlubną sławą. Wielu "importerów" samochodów z drugiej ręki szuka oszczędności w remoncie (na koszt ubezpieczyciela), poprzez zgłoszenie stłuczki świeżo sprowadzonego auta, które rzekomo było całkowicie sprawne. Zrozumiałe jest zatem ostrożne podejście ubezpieczycieli do tematu i wnikliwe weryfikowanie okoliczności zgłoszonego zdarzenia.

Odrębną kwestię stanowią zdarzenia drogowe, w których obrażeń ciała doznają ich uczestnicy. Tu także można trafić na naciągaczy. Co jednak, gdy na miejscu była policja, a poszkodowany zgłaszając szkodę osobową (uszczerbek na zdrowiu), przedstawia jednocześnie notatkę policyjną? W zasadzie nie powinno być problemów, a jednak tak się nie dzieje. Likwidator szkody (towarzystwo ubezpieczające samochód sprawcy), żąda zarówno od sprawcy, jak i poszkodowanego szczegółowego opisu okoliczności zdarzenia, a nawet szkicu sytuacyjnego. Pół biedy, jeśli wszystko się zgadza, gorzej gdy sprawca nie przyznaje się do spowodowania wypadku, lub stwierdzi, że nie przypomina sobie takiego zdarzenia.

Tu zaczynają się schody. Ubezpieczyciel odmawia wypłaty odszkodowania, a poszkodowany nie dość, że potrzebuje pieniędzy na leczenie i rehabilitację, to jeszcze musi korzystać z samochodu sąsiada, bo swojego nie ma za co naprawić. Samo zgłoszenie szkody w niektórych towarzystwach ubezpieczeniowych, może doprowadzić do rozstroju zdrowia. Zwykle po wykonaniu kilkunastu połączeń mamy okazję przez kilka minut wysłuchiwać wiadomości nagranych na automatycznej sekretarce, a informujących o konieczności wybrania innego nr wewnętrznego, gdyż dodzwoniliśmy się do działu obsługi klienta, a nie działu likwidacji szkód.

Cokolwiek by nie powiedzieć, ubezpieczyciele generalnie mają klienta w "głębokim poważaniu", a już zwłaszcza tego, który chce uzyskać należne mu świadczenie odszkodowawcze i na nic zdają się tu przepisy prawa stanowiące o obowiązku wypłacenia odszkodowania w terminie 30 dni od zgłoszenia szkody rzeczowej (mienie) i 90 dni w przypadku szkody osobowej (od momentu dostarczenia kompletu dokumentacji, w tym medycznej).

Nie dziwi więc fakt, że jak grzyby po deszczy powstają różnego rodzaju kancelarie i firmy trudniące się - w imieniu klienta, egzekwowaniem należnych świadczeń od towarzystw ubezpieczeniowych. Może i takie pośrednictwo bywa kosztowne, ale z całą pewnością oszczędzi nam czasu i pozwoli utrzymać dobrą kondycję zdrowia psychicznego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.