Facebook Google+ Twitter

"Niebieska godzina" Alonsa Cueta, albo rzecz o odpowiedzialności

W zalewie grafomańskich produkcji warto zwrócić uwagę na książki, które może nie są arcydziełami, ale dobrze napisaną opowieścią. A taką jest "Niebieska godzina" Alonsa Cueta, którą wypuściło na księgarski rynek krakowskie Wydawnictwo WAM.

Na okładce projektu Andrzeja Sochackiego wykorzystano zdjęcie autorstwa Macieja Młynarczyka. / Fot. www.wydawnictwowam.plUrodzony w 1954 roku Alonso Cueto należy do najbardziej popularnych i poczytnych pisarzy peruwiańskich, którego powieści i opowiadania zostały przetłumaczone na wiele języków i nagrodzone prestiżowymi nagrodami literackimi. Nie inaczej jest z powieścią "Niebieska godzina" nagrodzoną XXIII Nagrodą Herralde w 2006 roku, którą na język polski przełożyła Katarzyna Jachimska-Małkiewicz, a w serii Labirynty. Kolekcja prozy wydało Wydawnictwo WAM. Z pewnością są wybitniejsze dzieła niż ta powieść Alonsa Cueta, ale nie sposób "Niebieskiej godzinie" odmówić pewnych walorów, które sprawiają, iż książkę tę czyta się z zainteresowaniem właściwie od pierwszego zdania.

Przyczynia się do tego interesująca konstrukcja narratora, a jednocześnie głównego bohatera powieści, który przedstawia się jako Adrian Ormache. Ale tylko na użytek powieści, by nie zostać zidentyfikowanym przez szacownych klientów swojej kancelarii prawniczej. Czytelnik ma zatem przekonanie, że czyta historię opartą na autentycznych wydarzeniach, co samo przez się wzmaga zainteresowanie światem przedstawionym. Światem, który początkowo zdaje się być nudną stabilizacją głównego bohatera, współwłaściciela dobrze prosperującej kancelarii prawniczej, szczęśliwie żonatego z piękną Claudią, ojca dwóch uroczych i mądrych córek (z których jedna pójdzie w zawodowe ślady taty), mieszkającego w 500-metrowym domu w dobrej dzielnicy Limy i dodatkowo korzystającego ze szczodrobliwości bogatego teścia.

W pewnym momencie cały ten uporządkowany świat runie i to za sprawą, mówiąc w pewnym skrócie, zmarłych rodziców Adriana Ormacha. Szczególnie ojca, który jako oficer marynarki wojennej brał udział w walce ze Świetlistym Szlakiem, komunistyczną organizacją terrorystyczną, działającą w Peru od końca lat 60. ubiegłego wieku. Ormache-senior był uczestnikiem najcięższych starć między wojskami peruwiańskimi a terrorystami w rejonie Ayacucho. Przed śmiercią poprosił syna, by odnalazł pewną dziewczynę, z którą ojciec był w specyficzny sposób związany. Adrian podejmuje starania odnalezienia owej Miriam, zwłaszcza, gdy w korespondencji pozostałej po zmarłej rodzicielce, szanowanej pani Beatriz, znajduje list, rzucający ponure światło na postać swojego ojca, a byłego męża matki. Dotarcie do prawdy nie będzie takie proste i nie pozostanie bez wpływu na życie samego Adriana, jak i jego rodziny.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Ciekawa recenzja. I jak tu się nie skusić?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jola
  • Jola
  • 21.11.2011 09:26

Bardzo dobrze się czyta.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Warto przeczytać.5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.