Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

6905 miejsce

"Niebieskie oczy, czarny ląd", biała gorączka. Recenzja

"Uważaj, o czym marzysz, bo może ci się spełnić" – ostrzeżenie, zawarte w podtytule książki pani Fagerholm, okazało się prorocze, także dla czytelnika. Ona tych marzeń doświadczyła, a on o nich musiał jeszcze przeczytać.

Zdjęcie okładki pochodzi ze strony internetowej Księgarni PWN / Fot. Okładka książki Gunilli FagerholmW dzisiejszych czasach autorem może zostać niemal każdy z nas. Nikt nie decyduje, czy ktoś się do tego nadaje czy nie, powoli znikają także bariery praktyczne. Wszyscy mają dostęp do komputera i internetu, a więc dostęp do publikacji. Jakby tego było mało, wydawnictwa literackie same poszukują potencjalnych autorów, organizując konkursy czy otwierając dostępne dla każdego skrzynki mailowe, na które swoje wypociny może przesłać każdy. Jeśli te możliwości nie wystarczają, zostaje jeszcze jeden klucz, który otwiera wszystkie drzwi: pieniądze.

I nie byłoby w tym fakcie niczego niepokojącego, gdyby ambicje autorskie trzymane były przynajmniej cuglami własnego poczucia honoru. Ale tak niestety nie jest. Wstyd, jaki powinien się pojawić u każdego przeciętnego grafomana po przeczytaniu swojego tekstu, blednie przy wizji podziwu i sławy, które rozciągać się będą od zimnej Szwecji, aż do… pustynnych afrykańskich rubieży.

Z tych możliwości postanowiła skorzystać pewna Szwedka, Gunilla Fagerholm, uznając, że jej kilkuletni pobyt w Afryce jest doskonałym materiałem na bestseller. Książka „Niebieskie oczy, czarny ląd” jest wiernym zapisem doświadczeń związanych z przeprowadzką autorki i jej męża, Bertila, do Kenii. Opisuje, niemal krok po kroku, poszukiwanie wymarzonego miejsca na ziemi, próby zjednania sobie mieszkańców, problemy z pracownikami i budowę, jednego z najbardziej poważanych wśród turystów, hotelu. Ponieważ wspomnienia są napisane z punktu widzenia autorki, każde wydarzenie okraszone jest jej interpretacją i refleksją.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

No cóż, okazuje się nie po raz pierwszy, że pisać każdy może. Tylko czy powinien? 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.