Facebook Google+ Twitter

Niebiesko mi, czyli słów kilka o bajce dla całej rodziny - recenzja filmu "Avatar"

Kiedy byłem w kinie pierwszy raz na, podobno, jednej z największych produkcji XXI wieku, przez pierwsze półtorej godziny siedziałem i obserwowałem ją z zapartym tchem. Potem zapał ostygł i oczy nie wytrzymały. Dopiero trzecie podejście było udane.

http://odysejafilmowa.blogspot.com/2010/09/avatar-2010.html / Fot. Avatar, plakat promocyjnyKiedy po raz pierwszy usłyszałem o tym filmie, byłem wręcz podniecony. Wszak wszystko czego dotknie się James Cameron, zamienia się w Oskara, a każdy jego film to maszyna do robienia pieniędzy, przyciągania inwestorów oraz wielokrotnego zwrotu kosztów. Podobno „Avatar” narodził się już dawno, tylko, że technika nie nadążała za twórczym talentem i geniuszem Jamesa.

Rozochocony recenzjami, pochlebstwami i niesamowitą liczbą gwiazdek poszedłem do kina. Podniecenie narastało z każdą chwilą. Wszak przyczyniam się do tego, aby film stał się hitem oraz zarobił. Siadasz w fotelu, zakładasz okulary, w ręku standardowo wiadro popcornu. Czekasz. Wielkie odliczanie jak w sylwestra na chwilę przed godziną zero. Zaczynamy.

Historia byłego trepa z margines, który, niestety, traci brata. Brat naukowiec, zaangażowany w niesamowity projekt rządowy o kryptonimie Avatar. Niesamowita planeta Pandora, wielomilionowe kontrakty i zobowiązania korporacyjne. Jak na razie zapowiada się dobrze i tak było. Początek „Avatara” trzyma poziom. Całość przedstawiona bardzo dobrze; ze smakiem i w dobrym guście jak na Camerona przystało.

Z powodu wspomnianej wyżej śmierci brata w projekt naukowy zaangażowany zostaje nasz bohater. Żołnierz inwalida Jake Sully (Sam Worthington). Początkowo wszystko jest proste. Zostać operatorem Avatara, poznać ludność, zjednać ich. Jednak tam gdzie są wielkie pieniądze pojawiają się wielkie problemy a tam gdzie wielkie problemy zwycięża je w większości przypadków wielka miłość.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.