Facebook Google+ Twitter

Niebo nad Paryżem - recenzja

Pozycja obowiązkowa dla wszystkich miłośników Francji i Paryża. Reszta może tego dramatu nie docenić – uznać za przegadany, zbyt wydumany, przesadnie ckliwy...

Plakat promocyjny / Fot. Plakat promocyjnyNiebo nad Paryżem jest obrazem prezentującym mozaikę ludzi zamieszkujących to słynne miasto. Nacisk położony jest nie tyle na historie, co na złożoność postaci, ich wielowarstwowe charaktery. Prezentacje kolejnych odbywają się niczym „po nitce” za sprawą Pierra. Gdy mężczyzna dowiaduje się od lekarza, iż jego dni są policzone, ogarniająca go melancholia podpowiada mu tak typową dla samotnych osób rozrywkę - zaczyna obserwować ludzi przechodzących pod oknem i tworzyć scenariusze ich losów. My dzięki temu poznajemy wielu nowych bohaterów: Pierre ujrzał Kogoś, tajemniczy Ktoś spotkał na swej drodze Kogoś Nowego – możliwości kombinacji są niemal nieograniczone.

Laik mógłby film pomylić z podobną produkcją pt. Zakochany Paryż. W niej spotkało się kilku słynnych reżyserów, niekoniecznie francuskich. W Niebie nad Paryżem za scenariusz i reżyserie odpowiada Cedric Klapish i tę spójność widać na ekranie. O ile pierwszy film opowiadał bardziej o uczuciach, rozkładał je wręcz na czynniki pierwsze, o tyle drugi jest raczej portretem mieszkańców Paryża. Zabytki wszak zabytkami, legendy legendami, ale o samym charakterze współczesnego miasta, decyduje nie ono samo, a paryżanie właśnie.

Historiami kilku z nich podzielił się z nami reżyser. Nie brak im różnorodności – ludzkich losów, ras, klas społecznych, osobowości, kultur. Film, niczym sam Paryż, jawi się nam jako swego rodzaju tygiel. Opowieści wciągają, w tle widzimy słynne miasto, bohaterowie spotykają się ze sobą w codziennych sytuacjach, a my obserwujemy to zamieszanie z zachwytem. Gdzieś w tle kręcony jest film dokumentalny o zabytkach i podczas kolejnych scen widać ogromny kontrast pomiędzy przedstawieniem miasta w rzeczowy sposób, a ukazaniem jego ludzkiej strony. Z korzyścią dla drugiej opcji.

Film to pozycja obowiązkowa dla wszystkich miłośników Francji i Paryża. Reszta może tego dramatu nie docenić – uznać go za przegadany, zbyt wydumany, przesadnie ckliwy... A szkoda!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Tytuł tekstu jest czymś niesamowicie ważnym. "Niebo nad Paryżem - recenzja" absolutnie zniechęca do czytania.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 16.09.2008 19:40

Słabiutka, słabiutka recenzja. To raczej och, ach i ech zapisane w młodzieńczym pamiętniku. Nic dodać, nic ująć, ale nie ujmuję minusem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.