Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8802 miejsce

Niebo nad Polską otwarte, ale w powietrzu tworzą się "korki"

Po kilku dniach lotniczego paraliżu, niebo nad Europą zaczyna się zapełniać. Prezes PLL LOT Sebastian Mikosz powiedział, że pasażerowie mogą spodziewać się opóźnień w rozkładzie lotów. Powodem są "korki" na niebie w ruchu lotniczym po otwarciu przestrzeni powietrznej dla samolotów rejsowych nad Polską i częścią Europy.

 / Fot. Dawid KuroczkoPrzestrzeń powietrzna nad Polską od godz. 7 jest otwarta bez ograniczeń dla samolotów rejsowych - poinformował rzecznik PAŻP Grzegorz Hlebowicz. Z warszawskiego
lotniska odleciały już dwa samoloty. - Niebo nad Polską jest otwarte. Wszystkie lotniska mogą przyjmować samoloty rejsowe - powiedział Hlebowicz.

Jak powiedział w rzecznik warszawskiego lotniska Chopina Kamil Wnuk, tuż po godz. 7 odleciały dwa samoloty: do Hamburga i Gdańska; przygotowują się do startu maszyny lecące do Wrocławia i Palma de Mallorca. Dodał, że na razie na lotnisku nie ma wzmożonego ruchu pasażerskiego.

Jak czytamy na stronie internetowej http://www.lot.com, polski przewoźnik jest już gotowy do wznowienia lotów krajowych i międzynarodowych.

Grzegorz Hlebowicz z Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej w wypowiedzi dla TVN24 przyznał, że dochodzenie do stanu normalności po kilku dniach lotniczego paraliżu może zająć trochę czasu.

Pomimo częściowego wznowienia lotów, chaos na lotniskach

Chaos na lotniskach w Europie utrzymuje się, pomimo otwarcia przestrzeni powietrznej w wielu krajach - poinformowała na stronie internetowej BBC.

Od zeszłego czwartku poszczególne państwa decydowały się na zamknięcie nieba dla ruchu lotniczego z powodu chmury pyłu wulkanicznego znad Islandii.

W Austrii przestrzeń powietrzna jest otwarta. W Belgii zezwala się samolotom na lądowanie, lecz
odloty nie zostaną wznowione wcześniej niż o godz. 14 w środę.

We wtorek wieczorem otwarto przestrzeń powietrzną nad Wielką Brytanią. Pierwszy transatlantycki samolot linii British Airways wylądował na londyńskim Heathrow już o godz. 21. Czynna jest również przestrzeń powietrzna nad Irlandią.

Niemiecka przestrzeń powietrzna jest stopniowo otwierana; zamknięte są jeszcze lotniska w Dreźnie, Lipsku, Erfurcie i Muenster. Całkowite zniesienie restrykcji ma nastąpić o godz. 11 w środę.

Dania otworzy całą przestrzeń powietrzną o godz. 11. W Finlandii większość lotnisk, w tym w
Helsinkach, ma być otwarta czasowo od godz. 11. We Francji sytuacja wraca do normy; większość lotnisk została otwarta.

Od wtorku całkowicie otwarte dla ruchu powietrznego jest niebo nad Włochami i Szwajcarią. W
Hiszpanii wszystkie lotniska są otwarte.

Przestrzeń powietrzną otwarto nad środkowo-północną Szwecją. Lotnisko w Sztokholmie miało pozostać otwarte co najmniej do środy rano.

Niektóre europejskie lotniska, które podobnie jak brytyjskie porty lotnicze były od czwartku
sparaliżowane wskutek utrzymującej się nad Europą chmury pyłu wulkanicznego znad Islandii, są
czynne już od poniedziałku.

Loty opóźnione, na niebie tworzą się "korki"

Prezes PLL LOT Sebastian Mikosz powiedział w środę, że pasażerowie mogą spodziewać się opóźnień w rozkładzie lotów. Powodem są "korki" na niebie w ruchu lotniczym po otwarciu przestrzeni powietrznej dla samolotów rejsowych nad Polską i częścią Europy.

W środę o godz. 7 Polska Agencja Żeglugi Powietrznej otworzyła bez ograniczeń nasze niebo dla
samolotów rejsowych. Z warszawskiego lotniska samoloty już odlatują. W nocy LOT zdecydował o przywróceniu części rejsów, pierwsze samoloty oczekiwane są z USA. Spółka do godziny 12 w środę planuje 80 startów. Kolejne odbędą się, jeśli pozwolą na to decyzje władz lotniczych.

"Pasażerowie, którzy przyjdą na lotniska, mogą się spodziewać opóźnień w startach. Będziemy się starali je minimalizować, ale tak będzie wyglądał proces przywracania ruchu na niebie" - powiedział w Radiu PiN Mikosz. Dodał, że wszystkie linie lotnicze usiłują jak najszybciej powrócić do normalnej pracy.

Podróżni, którzy mają wykupiony bilet na najbliższą sobotę lub niedzielę, muszą się liczyć z
opóźnieniem lotu. "Zachęcamy, żeby nie jechać na lotnisko dopóki nie jest się pewnym, że się
poleci" - zaapelował Mikosz.

W ocenie prezesa PLL LOT, "dodatkowym czynnikiem, który wprowadza element niepewności, jest to, że część przestrzeni powietrznych będzie się mogła na chwilę znowu zamknąć lub otworzyć. Ta chmura (pyłów wulkanicznych znad Islandii - PAP) nie wyparowała, ona tu jest, tylko jej gęstość się zmniejszyła" - zaznaczył.

Pytany, o straty spółki w związku z odwołaniem od piątku rejsów, odparł, że "nie wygląda to
dobrze". "Tak naprawdę nie wiemy jeszcze, o jakiej kwocie rozmawiamy." Dodał jednak, że "mówienie o wielomilionowych kwotach dziennie jest jak najbardziej uzasadnione".

"Musimy trochę czasu odczekać, żeby zacząć mówić o kwotach. W tej chwili wszystkie służby w LOT skoncentrowane są na jak najszybszym przywracaniu połączeń lotniczych" - powiedział. LOT średnio wykonuje ok. 200 rejsów dziennie, w sezonie jest ich więcej.

Pytany o ewentualną pomoc dla spółki ze strony państwa, odparł, że wolałby, aby pieniądze
uzyskiwane były z rynku, a nie od właściciela.

"Wystąpię do właściciela (Skarb Państwa - PAP) ze wszystkimi wnioskami, jakie mi się nasuną, po tym, kiedy zobaczę, jak sprawa wulkanu wpływa na spółkę" - powiedział.

Od czwartku Polska Agencja Żeglugi Powietrznej podejmowała na zmianę decyzje o zamykaniu i
częściowym otwieraniu polskiego nieba. Powodem są pyły wydobywające się z wulkanu na Islandii, które zanieczyściły atmosferę nad Europą i mogą zagrażać bezpieczeństwu ruchu lotniczego. W środę od rana LOT wznowił rejsy.

http://www.tvn24.pl/
PAP

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Jako pierwszy powinien przylecieć Obama. By pokazać, że chmura wulkanicznego pyłu nie była jedynie pretekstem do odwołania wizyty.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.