Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
Mój kolega powiedział zaskakująco mądrą rzecz: „Myspace i Youtube to największa rewolucja w internecie. Nigdy jeszcze rozpowszechnianie kretynizmów nie było tak łatwe.” Nie dodał tylko, że nawet nie wyobrażaliśmy sobie tego konsekwencji.
Kiedyś ekshibicjonizm uznawany był za zboczenie, a jednym z najgłębiej zakorzenionych lęków był strach przed tym, że ktoś nas podgląda. Dziś ekshibicjonizm to raczej choroba cywilizacyjna i można odnieść wrażenie, że wszyscy chcą być podglądani, zawsze i wszędzie. Ci, którzy nie chcą, pod presją otoczenia zaczynają czuć się nieswojo - ci, z którymi wszystko jest w porządku, zaczynają zastanawiać się, co z nimi jest nie tak. I zarażają się.
Potem przyszedł czas na wszystkie „społeczności internetowe” (myspace.com, bebo.com, czy polskie grono.net), co zeszło się ze znacznym zwiększeniem dostępności cyfrowego sprzętu fotograficznego. Do słowa doszedł obraz – nie wystarczy czegoś o sobie napisać, trzeba się pokazać, zrobić sobie ładne zdjęcie. I poszło. W fotografii wykształcił się nowy rodzaj portretu – „zdjęcie majspejsowe”, robione samemu, z góry, pod dziwnym kątem, z dziwną miną. Pojawiły się chore ilości aktów. Nie masz nic do powiedzenia? Pokaż cycki. Całemu światu.
W końcu, równie łatwe jak robienie zdjęć stało się kręcenie filmów. Też od razu dostosowanych do publikacji w internecie. Pojawiło się Youtube. Teraz każdy chce nakręcić film. Każdy chce ten film, a najlepiej też siebie w nim, pokazać jak największej ilości ludzi. Na Youtube możemy znaleźć wszystko – „Heniek myje zęby”, „Zbyszek je śniadanie”, „Kot Gienka leży na kaloryferze”, „Jadźka i Ziuta komentują ostatni odcinek Magdy M.”. Poza niepokojącą chęcią do bycia podglądanym, nie ma tu jeszcze nic niebezpiecznego – Youtube to serwis cenzurowany.
Po tym przydługim wstępie zbliżam się do meritum sprawy. Tak jak powiedziałam, Youtube to serwis cenzurowany. Jednak jest to tylko jedno z miejsc, w których można swoją „twórczość” opublikować. Jeżeli chcesz być sławny – musisz szokować. Żeby szokować, musisz przekraczać pewne bariery. I tak pojawiają się filmy pełne przemocy i wyuzdania.
Dlaczego o tym piszę? Otóż Polską wstrząsnęła ostatnio historia dziewczynki, która popełniła samobójstwo po tym, jak została upokorzona przez swoich kolegów. Z tego, co wiadomo do tej pory wynika, że chłopcy rozebrali ją, dotykali jej miejsc intymnych i symulowali stosunek płciowy. To wszystko filmowali komórką. Wszyscy zadają sobie jedno pytanie: dlaczego? A to bardzo proste. Jak mówią ich koledzy „Robi się takie filmy na komórki: bójki ustawiane, walenie konia w kiblu, ci chcieli zrobić coś jak byk!” (cyt. za: gazeta.pl).
Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Regina Widera 10.11.2006 14:48
100 tego typu wygłupów? Moim zdaniem statystyka "wygłupów" z rozbieraniem kogokolwiek i upakarzaniem go w ten sposób nie leci w setkach, tylko w jednostkach, albo w jeszcze mniejszych liczbach. Zresztą, wygłupy wygłupami - ja też je lubię, bo zawsze jest się z czego pośmiać, ale jeżeli ktoś na tym cierpi, to to już nie jest niewinna błazenada. Jestem pewna, że nikt nie przewidział, jakie mogą być konsekwencje, ale jak można powiedzieć o nich "mieli pecha"? Pecha to miała chyba ta dziewczyna, że ich kiedykolwiek w swoim życiu spotkała - i to "pech" nie jest chyba najlepszym słowem - ale moim zdaniem mówić o tych chłopcach, że mieli pecha, to trochę sorry, bo takie coś nie powinno się było nigdy wydarzyć!
Mir Nalezińskí 29.10.2006 01:51
Chłopaki chcięli się powygłupiać. Z pewnością nie chcilei Jej śmierci. Na 100 tego typu wyglupów, pewnie tylko 1 kończy się samobójstwem. Kretyni i pechowcy!
Autor usunął profil 27.10.2006 10:45
Nie wiem jak w innych miastach, w Warszawie są konie na Starówce, na Bemowie zas wozy drabiniaste jeżdżą.
Akurat mi chodziło nie o rolę filmiku w samobójstwie Ani, a raczej o to, co doprowadziło kilku chłopaków do wyrządzenia jej takiej krzywdy.
Mir Nalezińskí 27.10.2006 09:30
Wątek o koniu? To chyba rzecz dzieje sie na wsi. W mieście konia od lat nie widziano. Pomijam wyścigi konne.
Jeśli artykuł jest o internecie i jego wpływie na życie, w tym omawiane zamieszczanie filmików, to tym bardziej podtrzymuję moją wersję - Ania by sie nie targnęła, gdyby nie nagrano. Nawet jeśli ktoś udawałby, że nagrywa albo nagrywałby bez chęci zamieszcenia w i., ale rzuciłby taka groźbę, to już jest powód do s. w wykonaniu przez wrażliwą osobę. Myślę, że gdyby nie komórka, to Ona by żyła.
Mir Nalezińskí 26.10.2006 22:26
Być może Ania zdecydowała się na s. z powodu nakręcenia filmiku i wulgarną zapowiedzią jego zamieszczenia w internecie. Ten wątek trzeba zbadać. Myślę, że bez tego filmiku to by sobie poradziła. A jak jakiś sk. postraszyl ją, że cała Polska zobaczy, to się załamała. Zginęła nie tyle z powodu napaści, co z powodu komórki. A jak Wy byście się czuli na Jej miejscu?
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +224)