Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1936 miejsce

Niech Mirek Breguła żyje w naszych myślach...

W pierwszą rocznicę śmierci Mirosława Breguły, 2 listopada o godzinie 11 w kościele pw. św. Marii Magdaleny przy ulicy Bożogrobców w Chorzowie Starym odbędzie się msza św. w jego intencji, czuwanie i spotkanie przy jego grobie.

Grób Mirka  / Fot. Rozi/ChorzówListopad to czas zadumy i refleksji, a dla fanów Universe dodatkowo szczególny czas wspomnień założyciela i lidera zespołu, Mirosława Breguły, o którego tragicznej śmierci dowiedzieliśmy się 2 listopada 2007 r. Wierni fani i przyjaciele pamiętają o nim każdego dnia, czują jego obecność, modlą się o zbawienie jego duszy podczas comiesięcznych czuwań, zamawiają msze św. w jego intencji w różnych rejonach Polski, często odwiedzają miejsce jego spoczynku. Ze szczegółami tych i innych działań można się zapoznać na oficjalnej stronie internetowej zespołu Universe www.universe.pl

Tragiczna śmierć Mirka

Rok temu, rankiem 2 listopada w mediach pojawiła się wiadomość o śmierci Mirosława Breguły, polskiego wokalisty, gitarzysty i kompozytora, współzałożyciela i lidera zespołu Universe. Jakże trudno było w to uwierzyć, jakże szokująca to była wiadomość! Polało się morze łez, a głębokie przerażenie i smutek ogarnęły wszystkich jego bliskich, zarówno tych z rodziny, jak i tych z różnych zakątków Polski i zagranicy – wiernych fanów, których od 25 lat sycił swoim wspaniałym głosem. Trudno było uświadomić to sobie i pogodzić się z tym, że już nigdy więcej na żywo nie dotrze do naszych uszu tembr głosu Mirka, jego dźwięk i nuta. Na pogrzeb Mirosława Breguły przybyło około 5 tys. osób. Każdy starał się, jak tylko mógł, by towarzyszyć mu w tej ostatniej drodze. Jego muzyczni przyjaciele też nie zawiedli. Nie tylko pojawili się na pogrzebie, ale także wyśpiewali piękne, wzruszające pieśni.

Młody, zdolny, z sercem na dłoni

Mirek Breguła Foto: Artur Hoeftmann / Fot. Artur HoeftmannBył muzykiem, który ze strun swojej gitary wydobywał dźwięki marzeń, wzmocnione wyjątkową barwą głosu, wypływającego z głębi wnętrza jego wrażliwej duszy, zakorzeniające się w umysły słuchaczy, przenikając je i poruszając ich do dna świadomości, by pozostać w nich wiecznie żywe na zawsze i rozkwitać miłością do Boga, ludzi i świata.

Śpiewał: „Młody był, głodny cudów świata i serce miał na dłoni…”. Jakże te słowa pasują do jego osoby…bo on właśnie taki był, młody, głodny cudów świata, z sercem na dłoni. To ostatnie określenie można usłyszeć w wypowiedziach wielu osób, które go znały, miały z nim bezpośredni kontakt i doświadczyły z jego strony pomocy. Pragnął „W czyimś sercu mieć swój kąt, I jak człowiek z Bogiem żyć”, śpiewał, że „Żyje się tylko jeden raz, a czasu coraz mniej, żyje się tylko jeden raz, mijasz z każdym dniem, zwolnij więc…”. Jego życie miało sens, gdyż „Jeśli dzięki jakiemuś człowiekowi było na ziemi trochę więcej miłości i dobra, światła i prawdy, to jego życie miało sens”, jak powiedział Alfred Delp. A przecież słowa jego piosenek pobudzały zawsze ludzi do miłości, dobra, światła i prawdy, którymi starają się dzielić z innymi do dziś.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

NATUSIA
  • NATUSIA
  • 21.10.2011 13:00

MIREK KOCHAM CIĘ I NA ZAWSZE BEDZIESZ W MOIM SERCU BARDZO GŁĘBOKO, A TE KWIATKI KTORE CI PRZYNIOSŁAM NIECH STOJĄ DŁUGO ...

Komentarz został ukrytyrozwiń
babe
  • babe
  • 07.03.2011 00:09

kochanie na zawsze zostaniesz w sercu mym nigdy cie nie zapomne w taka cisze i przyjade zlozyc ci hold choc naprawde daleko mieszkam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trudno mi komentować. Ale to co napisała Ania porusza serce, szarpie myśli.
Niewątpliwie wielki talent w przekazywaniu uczuć słowami. Kiedy się czyta, każde słowo stwarza obraz człowieka, który swoją muzyką i tekstami przybliżał piękno, dobro i miłość.
Tak, miłość, bo człowiek od Boga dostał miłość, najwspanialsze uczucie, którego czasem tak bardzo brakuje.
Ja wszystko to przeżywam, jakby za Jego słowami „Tylko noc i ja, zapatrzona w siebie para smutnych dusz”... Co wiesz o miłości szary człowieku, kiedy oddaje się duszę i życie i kiedy nadzieja już ginie...
Ania zawarła w swoich słowach kwintesencję miłości, która przez postać Mirka dociera serca samotnego.
Świetnie napisany tekst, tylko tak dalej Aniu
Ryszard Kulejowski

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.