Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

11722 miejsce

Niech Mirek Breguła żyje w naszych myślach...

W pierwszą rocznicę śmierci Mirosława Breguły, 2 listopada o godzinie 11 w kościele pw. św. Marii Magdaleny przy ulicy Bożogrobców w Chorzowie Starym odbędzie się msza św. w jego intencji, czuwanie i spotkanie przy jego grobie.

Grób Mirka  / Fot. Rozi/ChorzówListopad to czas zadumy i refleksji, a dla fanów Universe dodatkowo szczególny czas wspomnień założyciela i lidera zespołu, Mirosława Breguły, o którego tragicznej śmierci dowiedzieliśmy się 2 listopada 2007 r. Wierni fani i przyjaciele pamiętają o nim każdego dnia, czują jego obecność, modlą się o zbawienie jego duszy podczas comiesięcznych czuwań, zamawiają msze św. w jego intencji w różnych rejonach Polski, często odwiedzają miejsce jego spoczynku. Ze szczegółami tych i innych działań można się zapoznać na oficjalnej stronie internetowej zespołu Universe www.universe.pl

Tragiczna śmierć Mirka

Rok temu, rankiem 2 listopada w mediach pojawiła się wiadomość o śmierci Mirosława Breguły, polskiego wokalisty, gitarzysty i kompozytora, współzałożyciela i lidera zespołu Universe. Jakże trudno było w to uwierzyć, jakże szokująca to była wiadomość! Polało się morze łez, a głębokie przerażenie i smutek ogarnęły wszystkich jego bliskich, zarówno tych z rodziny, jak i tych z różnych zakątków Polski i zagranicy – wiernych fanów, których od 25 lat sycił swoim wspaniałym głosem. Trudno było uświadomić to sobie i pogodzić się z tym, że już nigdy więcej na żywo nie dotrze do naszych uszu tembr głosu Mirka, jego dźwięk i nuta. Na pogrzeb Mirosława Breguły przybyło około 5 tys. osób. Każdy starał się, jak tylko mógł, by towarzyszyć mu w tej ostatniej drodze. Jego muzyczni przyjaciele też nie zawiedli. Nie tylko pojawili się na pogrzebie, ale także wyśpiewali piękne, wzruszające pieśni.

Młody, zdolny, z sercem na dłoni

Mirek Breguła Foto: Artur Hoeftmann / Fot. Artur HoeftmannBył muzykiem, który ze strun swojej gitary wydobywał dźwięki marzeń, wzmocnione wyjątkową barwą głosu, wypływającego z głębi wnętrza jego wrażliwej duszy, zakorzeniające się w umysły słuchaczy, przenikając je i poruszając ich do dna świadomości, by pozostać w nich wiecznie żywe na zawsze i rozkwitać miłością do Boga, ludzi i świata.

Śpiewał: „Młody był, głodny cudów świata i serce miał na dłoni…”. Jakże te słowa pasują do jego osoby…bo on właśnie taki był, młody, głodny cudów świata, z sercem na dłoni. To ostatnie określenie można usłyszeć w wypowiedziach wielu osób, które go znały, miały z nim bezpośredni kontakt i doświadczyły z jego strony pomocy. Pragnął „W czyimś sercu mieć swój kąt, I jak człowiek z Bogiem żyć”, śpiewał, że „Żyje się tylko jeden raz, a czasu coraz mniej, żyje się tylko jeden raz, mijasz z każdym dniem, zwolnij więc…”. Jego życie miało sens, gdyż „Jeśli dzięki jakiemuś człowiekowi było na ziemi trochę więcej miłości i dobra, światła i prawdy, to jego życie miało sens”, jak powiedział Alfred Delp. A przecież słowa jego piosenek pobudzały zawsze ludzi do miłości, dobra, światła i prawdy, którymi starają się dzielić z innymi do dziś.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

NATUSIA
  • NATUSIA
  • 21.10.2011 13:00

MIREK KOCHAM CIĘ I NA ZAWSZE BEDZIESZ W MOIM SERCU BARDZO GŁĘBOKO, A TE KWIATKI KTORE CI PRZYNIOSŁAM NIECH STOJĄ DŁUGO ...

Komentarz został ukrytyrozwiń
babe
  • babe
  • 07.03.2011 00:09

kochanie na zawsze zostaniesz w sercu mym nigdy cie nie zapomne w taka cisze i przyjade zlozyc ci hold choc naprawde daleko mieszkam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trudno mi komentować. Ale to co napisała Ania porusza serce, szarpie myśli.
Niewątpliwie wielki talent w przekazywaniu uczuć słowami. Kiedy się czyta, każde słowo stwarza obraz człowieka, który swoją muzyką i tekstami przybliżał piękno, dobro i miłość.
Tak, miłość, bo człowiek od Boga dostał miłość, najwspanialsze uczucie, którego czasem tak bardzo brakuje.
Ja wszystko to przeżywam, jakby za Jego słowami „Tylko noc i ja, zapatrzona w siebie para smutnych dusz”... Co wiesz o miłości szary człowieku, kiedy oddaje się duszę i życie i kiedy nadzieja już ginie...
Ania zawarła w swoich słowach kwintesencję miłości, która przez postać Mirka dociera serca samotnego.
Świetnie napisany tekst, tylko tak dalej Aniu
Ryszard Kulejowski

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.