Pozycja materiału w rankingach:
Wczoraj umarł spory kawałek satyry i groteski, który mógł jeszcze powstać spod pióra Kurta Vonneguta. Pisarz zmarł w Nowym Jorku w wieku 84 lat. Nam zostawił ogromny dorobek pisarski, który na szczęście jest nieśmiertelny.
Nie dalej jak wczoraj zaczęłam czytać zbiór opowiadań Kurta Vonneguta „Witajcie w małpiarni”. Na pierwszych kilku stronach autor opowiada o samym sobie i swojej rodzinie, z typowym dla siebie dystansem i satyrą. O tym, że wygląda jak szynka, ale pięknie prezentuje się w wodzie. O tym, że ma ciągle tę samą piękną pierwszą żonę. O tym, że jego brat był jeszcze bardziej zabawny niż on. O tym, że jego piękna siostra umierając powiedziała „Nie boli”. O tym, że na Sądzie Ostatecznym zapyta Boga, czy bycie satyrykiem wzbogaciło jego duszę i jak jego siostra naprawdę miała na imię. „Być może stanie się to w przyszłą środę” – z wyraźnym spokojem napisał satyryk. W środę 11 kwietnia 2007 czytałam te słowa być może już po jego śmierci. Z mojej perspektywy była to ta środa. Czy wiedział, że to będzie środa?Zobacz także:
Artykuły
(14)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(5.00)
Wiek: 29 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: czasowo pracuję jak normalny człowiek; długo to nie potrwa...
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marek Bonarski 13.04.2007 06:15
jeden z moich pisarskich idoli, Cześć Jego Pamięci
Andrzej Zaranek 12.04.2007 17:42
ech cała moja młodość umiera. Przez długie lata dla ludzi z mojego środowiska "Rzeźnia numer pięć" była biblią.
Małgorzata Rzymska 12.04.2007 13:18
tytuł po prostu nawiązuje do tytułu jednego z dzieł Vonneguta - zresztą wymienionego w treści. polecam sprawdzić.
Artur Szataniak 12.04.2007 12:26
Na onecie, na temat śmierci Vonneguta wypowiedziała się pani Anna : " Mam wykształcenie wyższe, jestem oczytana, ale tego autora nie znam. Chyba był mało znany." Bez komentarza.
Nie czytałem wszystkiego, ale "Recydywista", "Kocia kołyska" i "Niech pana Bóg błogosławi panie Rosewater" to rewelka. Szkoda chłopa.
Szymon Niemiec 12.04.2007 11:13
Jego podejście do Boga było bardzo interesujące.
Cześć Pamięci Wielkiego Satyryka.
Robert Chadryś 12.04.2007 11:12
Tytuł jak z polskojęzycznego "Naszego Dziennika"..
Karolina Palczewska 12.04.2007 10:47
Wielka strata. Ja rozkochałam się w "Kociej kołysce", boko-maru i wielopłaszczyznowości w twórczości Vonneguta. Na wp.pl rzucili na końcu wiadomość "Zmarł znany pisarz Kurt Vonnegut". Skoro był znany to nie trzeba pisać, że był znany. Ale w Polsce był raczej mało znany.
Tomaszewski zawieszony ! Teraz:"Hulaj dusza piekła nie ma"!
(odsłon: +2202)