Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

157317 miejsce

Niechby choć iskierka nadziei...

Nagle dowiadujesz się, że twoje dwuletnie dziecko, które jeszcze przed kilkoma dniami było zdrowe, jest w stanie krytycznym. Późne rozpoznanie, późna diagnoza: nowotwór w przedostatnim stadium choroby. Zaczyna się wyścig o życie dziecka. .

Na zewnątrz jest piękny letni dzień, gdyby nie to, że znajdujesz się w szpitalu i otrzymałeś informację od lekarza o stanie zdrowia twojego dziecka, pomyślałbyś, że to sen, zły sen. Wyrok-diagnoza lekarska: lewą nerkę zaatakował rak, guz waży ok. kilograma i ma wielkość blisko 17 cm. oraz spowodował już przerzuty na płuca, stan jest krytyczny.

W pierwszym odruchu pytasz sam siebie: dlaczego ja? Dlaczego moje dziecko? Ma dopiero 2 latka. Chemioterapia, operacja, chemioterapia, radioterapia, koniec leczenia, później wznowa, kolejna chemia, a po drodze powikłania, ciągłe podróże, szpitale. Te obrazy dziecko widziało przez trzy kolejne lata. Brak dzieciństwa, cierpienie, strach przed kolejnym wyjazdem.

Jestem ojcem tego dziecka - wspaniałej uśmiechniętej i pogodnej dziewczynki, której los nie oszczędził bólu i cierpienia. Nasza walka z chorobą pozwoliła córce przejść przez wszystkie cykle leczenia w przedostatnim stadium chorobowym. Brak refundacji kosztów leczenia wspomagającego przez NFZ, dojazdów do klinik, brak zainteresowana ze strony wielu instytucji, osób prawnych, posłów, którzy stwierdzili, że los dzieci ich nie interesuje, wywarł na mnie nieprzyjemne wrażenie, że ja jako rodzic, zamiast wspierać moje dziecko w walce z tą śmiertelną chorobą, gdzie liczy się każda spędzona z dzieckiem sekunda, muszę się zajmować gromadzeniem środków na jej leczenie.

Dziś spotka to kolejne rodziny, które staną przed wyborem, czy kupić leki nierefundowane przez NFZ czy jechać na leczenie za granicę?

Na koniec pozwolę sobie zacytować słowa Stefana Wyszyńskiego: "Jeżeli najbardziej niewinne i bezbronne dziecko nie może czuć się bezpiecznie w jakimś społeczeństwie, wówczas już nikt bezpiecznie czuć się w nim nie może! "





Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

resnianin
  • resnianin
  • 12.12.2011 19:29

Wstydziłbyś się człowieku grać chorobą swei córki . a co z dziećmi skrzywdzonymi przez ciebie łącznie z twoją pierwszą córkę. Kto tu bardziej skrzywdzony córka czy tatuś.?

Komentarz został ukrytyrozwiń
pokrzywdzony
  • pokrzywdzony
  • 08.12.2011 00:17

To wszystko tylko słowa. Pomagaja tylkosamym sobie i żrą się między sobą, walne za walnym , sądy pomówienia , a dzieci czekają. Pan O. biorąc ludzi na litość, gdzie tylko może przekierowuje pieniądze na swoją córkę. a moja czeka na choćby zwrot za leki już 5 miesięcy. Jesteście wstrętni w swym zakłamaniu

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wystarczy w internecie odnależć materiały na temat Oli Orzech, lub Stowarzyszenie Rodziców Dzieci z Chorobą Nowotworową Iskierka , pierwsze tego typu stowarzyszenie na podkarpaciu, które ma juz status Organizacji pożytku publicznego

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rzeczywiście jak w wypowiedzi powyżej, niektórzy takich pytań sobie nie zadadzą, bo nie maja pieniędzy, jednak, gdy dziecko stoi w obliczu śmierci, mając dwa latka, jakich słów można użyć, co powiedzieć. Ten materiał powstał w bardzo skróconej wersji, ma on na celu jedynie wskazanie, na istnienie problemu, że dzieci te, są pozbawione ich podstawowego prawa do godnego zmierzania sie z chorobą onkologiczną, są z podkarpacia, tutaj nie ma szpitala, ani kliniki czy choćby oddziału onkologii dziecięcej, dzieci musza często dojeżdżać do odległych klinik nawet 300 km w jedna stronę, nie wiem czy mogę w tym miejscu zamieścić adres strony, mam nadzieję ,że jednak w ten sposób osoby zainteresowane rozszerzeniem tego tematu bedą mogły dotrzeć do dalszej części: zapraszam na www.iskierka.rzeszow.pl ,oficialna strona stowarzyszenia, którego założycielami są rodzice chorych dzieci, własnie w tym celu, aby móc im pomagać i wspierać innych rodziców w tej trudnej walce, jak również adres: www.twojapomoc.blog.onet.pl ,jest to blog dziewczynki, która pokazuje jak w obliczu tak cięzkiej choroby, mozna nie tracić pogody ducha uśmiechu, pomimo fizycznego bólu odciśniętego przez chorobę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Dziś spotka to kolejne rodziny, które staną przed wyborem, czy kupić leki nierefundowane przez NFZ czy jechać na leczenie za granicę?"

Niektórzy takich pytań sobie nie zadadzą, bo nie mają pieniędzy ani na leki pełnopłatne ani na leczenie za granicą..:(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co za koszmar!

Komentarz został ukrytyrozwiń

+) Cóż oprócz współczucia i słów otuchy,
można w tej sytuacji powiedzieć?!
Chyba życzyć ufności, że wysiłki uratowania dziecka powiodą się.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.